Szorstka odpowiedź Jezusa
Dziś rocznica śmierci s. Łucji w 2005, dożyła 97 lat. Poszukaj "Dwie siostry Łucje" w 2 częściach. Ukryto tę prawdziwą i wypuszczono fałszywkę.
OCAL NAS PANIE - NIEUSTANNY RÓŻANIEC! - Teledysk
Poszukajcie książki "Wygięty krzyż", geneza jego powstania
Szokujące fakty ws. Covid-19! W 2026 szykują nam nową PLANdemię?! Jerzy Zięba u Marcina Roli!
B dziękuję p. Adrianno7, Pani też błogosławionego nowego roku. Mam wszystkie objawy.
Szokujące fakty ws. Covid-19! W 2026 szykują nam nową PLANdemię?! Jerzy Zięba u Marcina Roli!
Poszukajcie nowych odmian wirusa C19: nimbus i stratus
Walka z Kościołem w Wielkiej Brytanii - prof. Piotr Jaroszyński
Dostałam kartkę od siostry męża z Anglii, na niej napis po ang. Pokój na ziemi, a na obrazku wieże meczetów, ani jednego kościoła. Przykre to.
Nierealnym jest by przekazać komuś kto uważa, że czyni DOBRZE stojąc po stronie tych co zabijają …
Przeczytajcie "Jezus Chrystus nie był Rz"
Jak Rockefeller zabił naturalną medycynę, zastąpił ją trucizną i zniewolił świat za pomocą wielkich …
Przeczytajcie, proszę List otwarty dr Ozimka Cała prawda o pasożytach - list otwarty dr. Ozimka
Kim byli "ojcowie" SW2 - i kim są ich Ofiary?!
I jeszcze ten art (moje tłum):
Siri zdradza iż był papieżem
"SIRI" GIVES HINTS HE WAS POPE:
~The Pope in Red~ Hints.
Louis Hubert Remy
Przekład na angielski Heidi Hagen dla “The Sangre de Cristo Newsnotes” - No. 55 – grudzień 1987, Westcliffe, Colorado, USA – s. 3
Oryginalny tekst francuski opublikowany w biuletynie SOUS LA BANNIERE No.06 lipiec – sierpień 1986- Editions Sainte Jeanne d'Arc, dyrektor: A M Bonnet de Viller, “Les Guillots”
Villegenon, F -18260 Vailly-sur-Sauldre, Francja
Artykuł 1: Papież: czy mógł nim być kard. Siri?
W jednej ze swoich prac, książę Scortesco, niemiecki kuzyn księcia Borghese, przewodni-czący konklawe które wybrało Montiniego na urząd papieski, przekazuje następującą informację na temat konklawe z 21 czerwca 1963:
"Podczas konklawe kardynał opuścił Kaplicę Sykstyńską, spotkał się z przedstawicielami B'nai B'rith, poinformował ich o wyborze kard. Siri. Odpowiedzieli mówiąc, że prześladowania Kościoła zostaną wznowione natychmiast. Wróciwszy na konklawe, wymusił wybór Montiniego".
Kiedy z przyjacielem François Dallais odwiedziłem p. de la Franquerie w listopadzie 1984, znowu rozmawialiśmy o tej poważnej sprawie. W 1963 de la Franquerie był w stałym kontak-cie z licznymi rzymskimi prałatami, i potwierdził nam, że słyszał o tym w zaufaniu od osób którym wierzył, a które dobrze znały te fakty.
W celu odciążenia naszego sumienia, postanowiliśmy odwiedzić kard. Siri w Genui. Ponie-waż de la Franquerie miał okazję spotkania go w przeszłości i odbył z nim kilka miłych roz-mów, napisał do niego z prośbą o audiencję, którą odbyliśmy w piątek po Wniebowstąpieniu w 1985.
W tym celu 17 maja 1985 spotkaliśmy się w moim domu w Lyon, p. de la Franquerie i François Dallais. Był to wspaniały wieczór. Przyznam, że jestem wrazliwy na urok bardzo starej Francji naszego drogiego markiza, i zajmowaliśmy się, aż do późnych godzin nocnych, niezapomnianymi chwilami, słuchając wspomnień z jego bogatego i dobrze spełnionego zycia. W swoich wspomnieniach o p. [Paulu] Jouin, marszałku Petain lub Piusie XII, p. de la Franquerie jest nienasycony i pełen pasji.
Następnego dnia wyjechalismy wcześnie do Genui, gdzie spodziewał się nas kardynał i udzielił nam 2-godzinnej audiencji. Przyjęto nas z dużą uwagą we wspaniałym pałacu biskupim w Genui. Kardynał bardzo dobrze mówi po francusku, był bardzo serdeczny, uważny, i uprzejmy tak jak osoby które są wielkie z uwagi na swoją funkcję, a jeszcze większe w sercu. Dialog odbywał się między tymi dwu szanowanymi osobami w języku dyplomatycznym, którego ja nie znałem, a który jest czarujący i delikatny, jako rezultat nauki setek lat, a niestety obecnie już nie istnieje.
Rozmawiali o kilku sprawach współczesnych i przeszłych, których nie ma co tu przypominać. Nas interesuje, jak uzgodnilismy poprzedniego wieczoru, mówienie przede wszystkim o wyj-ściu z konklawe kard. Tisseranta. Kiedy przypomnieliśmy to, kard. Siri był wyraźny, dokładny, stanowczy i pewny: "Nie, nikt nie opuścił konklawe". Mógł jedynie mówić o tym co widział, a nie co mogło się wydarzyć kiedy spał, albo za jego plecami. Ale co przykuło naszą uwagę to jego stanowczość, to kategoryczne NIE kardynała.
Po kilku chwilach, kiedy zapytaliśmy go czy został wybrany na papieza, zareagował zupełnie inaczej. Najpierw przez długi czas milczał, potem podniósł oczy ku niebu z grymasem ust cierpienia i bólu, połączył dłonie i powiedział, ważąc znaczenie każdego słowa: "Jestem zobowiązany do tajemnicy". Następnie, po długiej ciszy, niewygodnej dla nas wszystkich, powiedział znowu: "Jestem zobowiązany do tajemnicy. Ta tajemnica jest straszna. Mógłbym napisać ksiązki o różnych konklawe. Wydarzyły się bardzo dziwne rzeczy. Ale nic nie mogę powiedzieć".
Pomyślmy. Gdyby nie został wybrany na papieża, to tak by powiedział szybko i stanowczo, jak odpowiadał na wcześniejsze pytanie. Ponieważ został wybrany, nie mógł tego powie-dzieć, bo obowiazywała go tajemnica, i skoro nie mógł kłamać, schronił się za tą tajemnicą.
W rzeczywistosci wygląda na to, że ktoś spośród moich zaufanych przyjaciół znający go dobrze zapewnił mnie, że kardynał powiedział mu iż był wybrany na papieża dwa razy: za-miast Pawła VI i zamiast Wojtyły. Za pierwszym razem odmówił, za drugim został zmu-szony do odmowy pod groźbą schizmy!
Byliśmy trzema świadkami, którzy byli bardzo wzburzeni i praktycznie pewni co do jego wyboru.
A teraz pojawiaja się poważne pytania. Czy zrezygnował? Czy został zmuszony do rezy-gnacji? Co z tymi wyborami? Jakie znał straszne tajemnice?
W czasie ostatniego soboru był tam kilka godzin, a potem wyszedł. Pomimo starszego wieku i tego, że przekroczył 75 lat, nie wręczył swojej rezygnacji, ani nie poproszono go by to zrobił [do czasu tej publikacji w lipcu 1986].
I co teraz? Ostatni kardynał mianowany przez Piusa XII, historykom i teologom zostawiamy dokładne zbadanie tego pytania i udzielenia na nie odpowiedzi. Po prostu zostawiamy tego ważnego świadka.
Artykuł 2: W "Wyborze rzymskiego papieża" [The Election of the Roman Pontiff] Siri mówi o odwiecznych siłach, usiłujących wpłynąć na konklawe.
WYBÓR PRZYMSKIEGO PAPIEŻA
(L'Elezione del Romano Pontefice)
kard. Joseph Siri
oryginalnie opublikowany w RENOVATIO VII (1972), inst. 2, s. 155-156
z “Il Dovere Dell’Ortodossia”
Wielu, zbyt wielu, wypowiadało się a propos, i, bardziej niż kiedykolwiek, pochopnie, o przy-szłym wyborze rzymskiego papieża, czyli o prawie regulującym konklawe. Jest oczywiste, że oni próbowali wywrzeć presję, co jest absolutnie niewłaściwe, w kierunku przyjęcia nowych i bardzo spornych kryteriów w papieskich wyborach. Problem jest bardzo poważny, więc na-sze czasopismo czuje, że musi to omówić.
Każdy kto pragnie przedstawić kwestię reformy konklawe musi wiedzieć, że to należy tylko do najwyższej władzy Kościoła, i że ewentualni rozmówcy, gdy proponują reformy, muszą zatem wziąć pod uwagę tę zasadę.
Rozważmy główny aspekt teologiczny. I Sobór Watykański, w kanonie w rozdz. 2 bulli Pastor Aeternus, tak deklaruje: «Si quis ergo dixerit non esse ex ipsius Christi Domini institutione seu jure divino ut beatus Petrus in primatu super universam Ecclesiam habeat perpetuos successores, aut romanum pontificem non esse beati Petn in eodem primatu successorem, anathema sit» (D.S. 3058 ) (Gdyby zatem ktoś mówił; że nie wskutek ustanowienia samego Chrystusa Pana, a więc nie na mocy prawa Bożego, św. Piotr na zawsze ma następców w prymacie nad całym Kościołem; albo że biskup Rzymu nie jest następcą św. Piotra w tym prymacie - niech będzie wyklęty.) ( D.S. 3058)
Oznacza to, że sukcesja Piotra jest przywilejem biskupa Rzymu. Jeśli sukcesja jest przywile-jem biskupa Rzymu, a nie innego, oznacza to absolutną więź między biskupstwem rzymskim i sukcesją Piotrową. To musi logicznie i koniecznie oznaczać, że sytuacja papieża jest taka dlatego, że jest biskupem Rzymu. Ta codzienna więź pomiędzy rzymskim biskupstwem i sukcesją Piotrową staje się wyraźniejsza, gdy przeczyta się cały rozdz. 2 cytowanej konsty-tucji (DS 3057); staje się bardzo jasne, gdy przestrzega się całej tradycji, szczególnie prymi-tywnej tradycji, że to jest korzystne z bezpośredniości i pewności postanowień podjętych przez księcia apostołów. W rzeczywistości Klemens (I wiek) interweniuje mocno w Kościele w Koryncie, długim i uroczystym listem, kiedy apostoł Jan nadal żyje i jest geograficznie bliżej, w imieniu Kościoła rzymskiego. Jest oczywiste, że on zamierza sprawować ze swojej siedziby biskupiej opiekę nad dalekim Kościołem w Koryncie, na mocy której mógłby interwe-niować tylko jako powszechny pasterz, bo Korynt był poza rzymskią jurysdykcją. Dwaj wielcy świadkowie bardzo wczesnego wieku, Ignacy z Antiochii i Ireneusz, w dobrze znanych tekstach, używali tego samego języka jak Klemens.
Powiedziawszy to, trudno jest pojąć jak można teologicznie podtrzymywać odrębność supre-macji w Kościele od rzymskiej Stolicy Apostolskiej, albo rozsądnie zaprzeczać, że Stolica Apostolska sama może mieć legalny tytuł następcy Piotra.
Po wyjaśnieniu fundamentalnego aspektu teologicznego, nie ma w ogóle sensu rozważać logiki jaką Chrystus umieścił wewnątrz swojego Kościoła. Jest prymat, są biskupi następcy apostołów, którzy mają takie prawo Boże w ramach katolickości kolegium i prawo prymatu. Konstytucyjne komórki Kościoła to poszczególne Kościoły lokalne, pod wodzą następcy apostołów. Wszyscy wierni należą do Kościoła, ale bezpośrednia przyczyna jego jedności i powszechności leży w poszczególnych kościołach pod Piotrem. Błędem, popełnianym przez wielu, który wyraźnie widziano w ostatnich i nie zawsze ortodoksyjnych diatrybach o «Lex Fundamentalis», jest właśnie asymilowanie Bożej Konstytucji Kościoła do konstytucji poli-tycznej dowolnego państwa. Pierwszy z nich jest absolutnie wyjątkowy i niepowtarzalny, tak jak inne rzeczy w Kościele. Wydaje się zatem jasne, dlaczego Chrystus powierzył prymat Piotrowi, i dlaczego ten ostatni sprawował ją i pozostawił swoim następcom, jako biskup wyznaczonej komórki Kościoła, diecezję rzymską.
Nie może pojawić się żadna idea demokratycznej czy federalnej konstytucji, gdy kwestia wyboru rzymskiego papieża stawiana jest teologicznie i legalnie. To Kościół Rzymski musi wybrać swojego biskupa.
Nie można nie zająć się praktycznym aspektem sprawy, aspektem który z natury należy do historii.
Prawo konklawe, opracowane przez Mikołaja II w 1059, zastrzegając prawo wyboru wyłącznie kardynałom, położyło kres agonii, czasami upokarzającej, od tysiąca lat. Należy zauważyć, że to kardynałowie, jako tacy, należą do Kościoła Rzymskiego, i tylko do niego, jak jego biskupi, księża i diakoni. Powód teologiczny, w koniecznej i nieuniknionej reformie Mikołaja II, absolutnie przestrzegano.
Prawo konklawe opiera się na dwóch zasadach: wyłączne prawo Świętego Kolegium, i "clausura" (segregacja). Tej ostatniej nie ustanowiono od razu: przyszła w późniejszym czasie, by spełniać oczywiste sytuacje i poważne potrzeby. Te dwie zasady podtrzymują się wzajemnie. Jest oczywiste, że wybory powierzone zbyt szerokiemu ciału wyborczemu, mówiąc po ludzku, okazałyby się trudniejsze i łatwiej ulegałyby wpływom, a więc z mniejszą gwarancją racjonalności i zgodności z najważniejszymi interesami Kościoła.
Tylko z ciałem składającym się z ostrożnie wybranych ludzi możliwe jest, żeby w głosowaniu zwyciężyło, jak to tylko możliwe, kryterium prawdziwego dobra. Segregacja konklawe jest jeszcze bardziej konieczna, nowoczesnymi środkami, nowoczesną technologią, bez absolutnie żadnej segregacji niemozliwe byłoby mieć wybory wolne od presji sił zewnętrznych. Dzisiaj superpotęgi ( i tak samo mniejsze) mają zbyt duży interes w posiadaniu po swojej stronie, poprzez uniżanie się lub słabość,najwyższego autorytetu moralnego świata. I one zrobiłyby wszystko w czym są najlepsze. Naciski obalenia substancji prawa o konklawe mogą być z powodu chęci uzyskania dokładnie pożądanego wyniku.
Artykuł 3: W "Skale" (1967) "Siri" zamieszcza zawoalowane odniesienia do papiestwa w zaćmieniu
SKAŁA [LA ROCCIA]
Kard. Joseph Siri
Ze s. 6 "Obowiązku pobożności" [Il Dovere Dell’Ortodossia]
Oryg. opublikowany w RENOVATIO II (1967), fasc. 2, s. 183-184
Article 3: In "The Rock" (1967), "Siri" makes veiled references to a Papacy in Eclipse
W Ewangelii Mateusza 16:18 "roccia" (skała) jest nie tylko osobą, ale również "istituzione" (instytucja).
Kościół założony przez Chrystusa na tej skale (roccia) – Piotrze, jawi się wyraźnie (w wymie-nionym wyżej wersecie z Ewangelii) jako nabywający solidności, stabilności i doskonałości.
Związek między stałością "skały" – Piotrem – i stałością Kościoła, jest całkowicie poza dyskusją, która nie może dokonywać żadnych nadmiernych zakłóceń, określając ten sam Kościół jako "roccia" (skała).
Tu mówimy o tej skale, jakiej chce Chrystus. Należy dokonać wielu ważnych przemyśleń.
Kościół zapewnia bezpieczeństwo bo on jest "roccia", nie masywna, ale i nie piasek. Ma znaczenie, które wykracza poza materialny sens metafory: w rzeczywistości skały kruszą się z czasem pod wpływem różnych czynników. Ta skała nigdy się nie skruszy, ani nie rozpad-nie, biorąc pod uwagę to, że jej trwałość jest gwarantowana w tekście Mateusza - do końca czasów. "Skała" pozostanie, i nikt jej nie zadrapie, bo jest boskim przedsięwzięciem. Ale czasem niektórzy mogą odbierać innym obraz skały. Inne rzeczy można zrobić tak by wyda-wały się jak skała, inne mogą wydawać się takie wszystkim. Róznica jest głęboka, nawet jeśli błędy tych ludzi mogą ukrywać rzeczywistość (prawdę), nie mogą jej zniszczyć. Sprawą łatwą dla wszystkich, którą przedstawia się, jest widzialność tej skały. Gdyby wtedy wystąpiły sytuacje, które zabrałyby niektórym widoczność "roccia" w Kościele, konsekwencje byłyby poważne. Ci którzy nawracają się do Kościoła, nawracają się ponieważ są przekonani, że znaleźli skałę, nie zwątpienie, wahania, sprzeczności czy anarchię doktrynalną. Człowiek nawraca się gdy wie, że jego nadzieja nie jest daremna. Odbierając widoczność skały: co się dzieje?
Konieczne jest by skała była widoczna w jej jedności i niezniszczalności.
Może najlepiej będzie jeśli wyjdziemy na chwilę z metafory. Tu są elementy dzięki którym Kościół może być ważny, pełny i czysty, uważany za "roccia". Za szefa ma boskiego gwaran-tora Jezusa Chrystusa. On przypisał mu cztery charakterystyczne znaki wymienione w Credo Nicejskim.
On (Kościół) ma uzasadnioną i bezpieczną skuteczność sakramentalną.
Ma zdolność pogodzenia, rozróżnienia, którego nie można lekceważyć (czy pomijać), między prawdą nabytą z pewnością, i hipotezą, opinią, zawsze wolną od poszukiwań. W sumie dlatego, że w nim (Kościele) działa nieomylne Magisterium.
Nieomylne Magisterium wiąże się z hierarchiczną strukturą Kościoła. To dlatego ten kto nie widzi hierarchii, nie widzi "roccia" (skały). On traci i nie nabywa łatwo bezpieczeństwa.
Artykuł 4: W "Godzinie Piotra" Siri mówi o prawdziwych i fałszywych teologach, narkotykach i halucynogenach
GODZINA PIOTRA
THE HOUR OF PETER
(L'Ora di Pietro)
Kard. Joseph Siri
Ze s. 33 "Obowiązku pobożności"
i oryg, opublikowany w RENOVATIO V (1970), fasc. 3, s. 325-326
Jak wielu pisze o religii i chrześcijaństwie, i automatycznie nazywaja się teologami. Ale rzad-ko zasługuja na ten tytuł, bo teologia nie opiera się jedynie na stopniu lub instrukcji, a raczej na krystalicznie czystej, spójnej i konsekwentnej metodzie, wiernej mysleniu Kościoła i życiu w Kościele.
To ten precyzyjny i wiążący związek z Kościołem określa jakość teologa.
Błędny motłoch prowadzi nas ku ciemności. Nie mówimy, że wszyscy oni są dekadentami czy ignorantami. Pewnie nie zawsze działają w złej wierze, ale pewne jest, że oni prowadzą nas wszystkich ku ciemności, a na pewno nie w kierunku światła. Zasłaniają Boga i wśród nich jest wielu, którzy pracują by pokazać, że nam substytut Boga.
Oni – a nie prawdziwi teolodzy – zasłaniają i przyciemniają Kościół. Teraz uważają, że kiedy ludzkość odmówi tego co jest prawdziwe, to oni zastąpią je wyidealizowanym i złudnym obrazem. Boska – dokładnie ta wyższa forma ludzkości, żyjąca w czasie jak obecny i jeszcze ma się spełnic. Ta społeczność już nie uznaje autorytetu, jeśli nie pochodzi z umysłu tego super człowieka i co mu ostatecznie słuzy. Nie mówi się już o prawdzie, przyjmuje się jako cenną pojedyńczą pracę Marksa: nie mówi się już o pobożności, a raczej o wzrastającej praktyce. Skąd więc zdumienie, że niektórzy otwarcie zaprzeczają by MAGISTERIUM obejmowało także prawdę o zwykłej moralnosci? To są błędy dzieci, a nie tych myślicieli (filozofów)! Żeby takim być trzeba powiedzieć nieco więcej niż co jest wymagane, jest kategoria większa i bardziej wyniosła, wymagane jest by dotrzeć do wizji globalnej Kościoła, która jest planowana nie jako Królestwo Boże, a raczej tylko jako automatyczne sumienie istoty ludzkiej, w której obecny jest Bóg tylko w takim stopniu w jakim człowiek ma nieskoń-czony wymiar. Stawanie się historią jest stawaniem się Bogiem!
Kościół, Magisterium, papież, hierarchia, tradycja moralna, celibat, wszystkie skazane na ogień. I nawet jeśli ktoś tego nie potwierdzi, czy nie rozumie logiki tego co mówi, będzie musiał przyznac, że w sercu tego ognia jest BÓG. Teraz zrozumiałe jest dlaczego ideały człowieka palą się wszystkie, w tym wielkim ogniu, zawsze na korzyść wyższych prawd, które zastępuje się narkotykami i halucynogenami.
Fakt ten jest uderzający. Zaburzenie to osiągnęło taki punkt, że przedstawiciel "nowej teo-logii" głosi, że każda myśl jest pobożna, jeśli rozważa się ją w ramach własnych wartości. Tam są dobrzy i wierni ludzie, który mają nadzieję że są w stanie podsycać swoją wiarę jasnością i prostotą. Oni wiedzą co to znaczy cierpieć i z tego powodu mieć nadzieję. Czują owoce nienawiści i dlatego proszą tylko o miłość: muszą iść do zatrutych źródeł.
Dosyć tych kaznodziejów. To do Magisterium musimy zwrócić się teraz i teolodzy nie mogą uważać się za prawdziwe źródła, chyba że je przedłożą, przetłumaczą i będą je chronic. Na pewno istniej a dobrzy teolodzy. Bóg zwiększa siłę ich głosu splendorem ich posłuszeństwa.
Ale, gdzie jest Magisterium, gdzie jest absolutnie pewne? Kościół nie może nauczać nieomylnie, a może to robic tylko jeśli jest z Piotrem!
Dlatego konieczne jest wrócić do środka, alternatywą do tego jest zniszczenie wszystkiego, łącznie z człowiekiem. Więc? To jest godzina Piotra!
"MEDJUGORIE ANTYTEZĄ FATIMY" Przy okazji dzisiejszego Maryjnego Święta, uznałem za zasadne zająć się …
Przepraszam, powinno być Madonna
"MEDJUGORIE ANTYTEZĄ FATIMY" Przy okazji dzisiejszego Maryjnego Święta, uznałem za zasadne zająć się …
Poszukajcie tłumaczenia art. Medjugorje to nie madonna a szatan
Piotr Kwaśniewski: Przywództwo Kościoła zdominowane przez sieć aktywnych homoseksualistów
Przepraszam, winno być: Jan 15:18-19.
Piotr Kwaśniewski: Przywództwo Kościoła zdominowane przez sieć aktywnych homoseksualistów
Tu dalszy fragment tego samego artykułu:
Klucz do zrozumienia naszej sytuacji
Podsumowując: w "Kościele" jest teraz dużo "świata", szczególnie w jego przywódcach, którzy nieustannie mówią językiem i ściskają dłonie światowcom podążającym za księciem tego świata.
I dlatego nic co się dzieje nie powinno nas zaskakiwać: "Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał kako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi" (Jan 15:8-19).
PRZESTANIESZ JEŚĆ SŁODYCZE PO TYM FILMIE
pasożyty: wystarczy zbadać liczbę czerwonych ciałek krwi - norma 5.4, wszystko powyżej świadczy o obecności pasożytów, nie bawić się w badanie mikroskopowe stolca, ktoś może niczego nie zauważyć. Parazytologii nie ma na medycynie od 1980.
Lamblia: Mały pasożyt – wielki problem – Agnieszka Karaś
piję tylko przegotowaną wodę. warto kupić zapper i się odrobaczać, szczególnie w pełnię: z zakamarków robale wychodzą do jelita i łatwo je zabić. Parazytologii nie ma na medycynie od 1981, chyba tylko przez miesiąc. Kiedyś na gloria.tv były filmiki z misjonarzem O. S Miciukiem: Tanie lekarstwo na raka vermox-mebendazol życzę zdrowia i odrobaczajcie się, pozdr
Dr. Fauci i Bill Gates wstrzyknęli światu raka !!!
Zbrodnia autyzmu zdemaskowana
The autism crime exposed
Jon Rappoport
Większość moich czytelników wie, że mój blog WordPress został zdjęty bez podania powodów. Staramy się odbudować go na innym serwerze. Czytasz to albo dlatego, że masz subskrypcję, albo ktoś przesłał ci ten email. Jeśli należysz do tej drugiej kategorii, to najlepszym sposobem otrzymywania codziennych artykułów jest wejść na NoMoreFakeNews.com i zapisać się na emaila. Dziękuję.
...
Oczywiście, WIELE dzieci jest poważnie upośledzonych. Nikt temu nie zaprzecza. Ale dlaczego nazywają to autyzmem, skoro ta pozorna definicja to wszystko co mają?
Np. w przypadku dzieci z uszkodzeniami neurologicznymi spowodowanymi szczepionkami, nazwijmy to po imieniu: USZKODZENIAMI PO SZCZEPIONKACH. To jest jasne. Wskazuje bezpośrednio na przyczynę. Wiemy, że szczepionki zawierają wysoce toksyczne metale. Np. aluminium. Rtęć, kolejna trucizna, nie została całkowicie wyeliminowana z niektórych szczepionek. W nich są też inne substancje chemiczne, takie jak formaldehyd, które są toksyczne.
Oczywiście, używanie określenia "autyzm" tuszuje fakt, że szczepionki wyrządzają dzieciom ogromną szkodę. Użycie tego terminu ukrywa fakt, że producenci szczepionek ponoszą odpowiedzialność karną, i potencjalnie muszą liczyć się z kosztami procesów sądowych sięgającymi setek miliardów dolarów.
TikTok video #7569874389148208406
Poszukajcie: Kard. Siri i spisek przeciwko papieżowi: zamach stanu na konklawe