"BRACIA" UKRAIŃCY.
"Cztery dni przed rozpoczęciem akcji we wsiach ukraińskich odbyły się spotkania, na których uświadamiano miejscową ludność o konieczności wymordowania wszystkich Polaków. Posługiwano się przy tym hasłem: "Wyrżnąć Lachów aż do siódmego pokolenia, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku". Agitatorami byli Ukraińcy pochodzący z Małopolski Wschodniej.
W celu uśpienia czujności ludności polskiej dwa dni przed napadem w polskich zagrodach pojawiły się ulotki w języku polskim i ukraińskim nawołujące do zjednoczenia się Polaków z Ukraińcami do walki przeciwko wspólnym wrogom, jakimi są Niemcy i Moskale. W rozmowach uspokajano Polaków, aby się niczego nie obawiali, gdyż nikt im nie zrobi krzywdy, zaś opuszczenie wsi świadczyć będzie o tym, że są wrogiem Ukraińców" - fragment książki pt. "Przebraże bastion polskiej samoobrony na Wołyniu" Władysław Filar
Czy czegoś wam to nie przypomina?

43 tys.
stefan Prokopowicz udostępnia to
11 tys.
Senior El Cid

Moja rodzina pochodzi ze wschodu, oto co mówili mi moi dziadkowie którzy przeżyli wojnę.
Jak przychodzili Niemcy to pokręcili się, jak to babcia mówiła "Co masz kobieto do jedzenia" zjedli i poszli.
Jak ukraińcy pojawili się w pobliżu to to ludzie w popłochu uciekali do lasu i chowali się po dziurach. Babcia opowiadała ile to siedzieli w strachu z dziećmi w lesie w naprędce wykopanej ziemiance.
A my teraz mamy być "sługami" ludzi którzy stawiają tym zbrodniarzom pomniki i nazywają ulice na ich cześć.
Polska to jednak kraj w upadku w każdym słowa tego znaczeniu :(

No to samo robią teraz głoszą przyjaźń i solidarność Polaków i Ukraińców a tak naprawdę chcą nas wyrżnąć w pień Żydowska nienawiść Ukraińców do Polaków

Kwal .

Dobrze, że Pan to zamieścił. Nie wiedziałem o tym ale jutro muszę gdzieś poszukać i kupić tą książkę. Dziękuję Panu Panie Peleryna...