Edward7

Dlaczego i w jaki sposób lekarze zabijają więcej ludzi niż rak

Dr Vernon Coleman – 40 pytań i odpowiedzi – streszczenie książki

.

W 1975 roku młody brytyjski lekarz o nazwisku Vernon Coleman opublikował The Medicine Men , książkę, która odważyła się obnażyć nieświęty sojusz między przemysłem farmaceutycznym a zawodem lekarza. Prawie pięćdziesiąt lat później jego ostrzeżenia okazały się druzgocąco prorocze. Coleman udokumentował, jak lekarze stali się trzecią najczęstszą przyczyną śmierci, jak leki na receptę zabijały więcej osób niż nielegalne narkotyki i jak jeden na sześciu pacjentów szpitala trafił tam, ponieważ leczenie medyczne wywołało u nich chorobę. Nie były to tyrady teoretyka spiskowego, ale skrupulatnie zbadane ustalenia kogoś, kto pracował jako lekarz ogólny, chirurg policyjny i lekarz szpitalny, który zeznawał przed obiema izbami parlamentu i który z powodzeniem prowadził kampanię na rzecz zmian w przepisach dotyczących przepisywania leków, które, jak przyznał brytyjski rząd, uratowały życie.

Jednak zamiast zyskać uznanie, jego upór w mówieniu niewygodnej prawdy doprowadził do jego systematycznego wykluczenia z głównego nurtu medycyny, mediów i ostatecznie, w erze COVID, ze wszystkich głównych platform mediów społecznościowych. Mężczyzna, który jednocześnie pisał felietony do czterech ogólnokrajowych gazet, którego książki sprzedały się w milionach egzemplarzy w 26 językach, a na podstawie jego powieści nakręcono film, został nazwany przez społeczność Facebooka „zbyt niebezpiecznym”, zanim jeszcze zdążył założyć u niego konto.

To, co odkrył Coleman, nie było spiskiem, lecz systemem działającym dokładnie tak, jak go zaprojektowano. Kiedy w 1948 roku NHS przekształciła lekarzy w urzędników państwowych, ich fundamentalna lojalność przeniosła się z pacjentów na wypłaty. Przemysł farmaceutyczny znakomicie wykorzystał tę szansę, przejmując edukację medyczną, badania i praktykę, aż lekarze stali się, według dosadnej oceny Colemana, „zombie na receptach”.

Zidentyfikowany przez niego trójkąt zła – państwo zabiegające o potulnych obywateli i niższe zobowiązania emerytalne, firmy farmaceutyczne potrzebujące przewlekle chorych pacjentów zamiast leków oraz lekarze szukający łatwych pieniędzy przy minimalnej odpowiedzialności – stworzył idealną burzę jatrogennych katastrof. Do 2011 roku dowody były niezbite: brytyjskie szpitale miały najwyższy wskaźnik zakażeń na świecie, z większą liczbą zgonów z powodu superbakterii niż w wypadkach drogowych; wskaźnik błędów diagnostycznych był tak katastrofalny, że lekarze nie rozpoznawali co czwartego przypadku nowotworu i nie diagnozowali zawałów serca u połowy pacjentów, nawet po specjalistycznej ocenie; Co szósty pacjent trafiał do szpitala, ponieważ leczenie wywołało u niego chorobę.

Rodzice Colemana stali się statystykami w tej epidemii: u jego matki błędnie zdiagnozowano raka w stadium terminalnym, mimo że cierpiała na łatwo uleczalne wodogłowie normotensyjne, a jego ojciec zmarł na skutek morfiny, która była absolutnie przeciwwskazana w związku z jego chorobą układu oddechowego. Zarówno koroner, jak i Generalna Izba Lekarska odmówiły uznania błędu medycznego, pisze Unbekoming .

Najbardziej obciążającym aspektem analizy Colemana jest to, jak systematycznie tłumi się profilaktykę dla zysku. Dokumentuje on, jak choroby serca można odwrócić za pomocą diety i ćwiczeń, dzięki czemu 90% operacji pomostowania aortalno-wieńcowego staje się zbędnych. Cukrzyca reaguje na zmiany stylu życia. Wodogłowie normotensyjne, na które zmarła jego matka po błędnej diagnozie nowotworu w stadium terminalnym, można łatwo leczyć za pomocą prostego shuntu. Jednak te proste rozwiązania są ignorowane na rzecz opłacalnych interwencji. Ten schemat jest widoczny wszędzie: szczepionki generujące miliardy dolarów, mimo że wskaźniki śmiertelności gwałtownie spadły przed ich wprowadzeniem dzięki poprawie higieny i odżywiania; „choroby” psychiczne dosłownie zatwierdzane przez komisje ze względu na ich potencjał marketingowy; programy badań przesiewowych, które powodują więcej szkód poprzez fałszywie dodatnie wyniki i niepotrzebne leczenie niż korzyści.

Nawet rewolucyjna dziedzina chronobiologii – która pokazuje, że dostosowywanie leków do rytmu dobowego organizmu może czterokrotnie zwiększyć wskaźnik przeżywalności – jest całkowicie ignorowana, ponieważ utrudnia planowanie opieki szpitalnej. System nie tylko nie wykorzystuje istniejącej wiedzy, ale wręcz ją aktywnie tłumi, gdy zagraża ona zyskom. Coleman od dziesięcioleci zabiega o proste usprawnienia, takie jak automatyczne zgłaszanie zdarzeń niepożądanych, które uratowałyby tysiące istnień ludzkich, ale te rozwiązania nigdy nie są wdrażane, ponieważ zaszkodziłyby zyskom przemysłu farmaceutycznego.

Dziś Coleman jest ksandrą medycyną – przeklętą, by mówić prawdę, której niewielu chce usłyszeć. Zakazany we wszystkich głównych mediach i na platformach społecznościowych, ograniczony do publikowania na własnej stronie internetowej, którą założył w 1990 roku, człowiek, który kiedyś miał ogromną publiczność, teraz dociera tylko do tych, którzy aktywnie poszukują niewygodnych prawd o swojej opiece zdrowotnej. Jednak jego niedawne pojawienie się na Substacku daje promyk nadziei, łącząc go z nowym pokoleniem niezależnych myślicieli i orędowników wolności medycznej, którzy dostrzegają wartość jego dziesięcioleci badań i ostrzeżeń. Jego dalekowzroczność nigdy nie była bardziej aktualna.

Era COVID-19 potwierdziła słuszność jego dziesięcioleci pisarstwa na temat oszustw związanych ze szczepionkami, jatrogenii i autorytarnych tendencji w środowisku medycznym. Jego przewidywanie, że obowiązkowe szczepienia zostaną wprowadzone jako polityka UE, okazało się słuszne. Jego dokumentacja tego, jak NHS zabija więcej ludzi niż ratuje z powodu infekcji, zaniedbań i niekompetencji, brzmi jak proroctwo w epoce nakazów medycznych i ślepej wiary w interwencje farmaceutyczne. Być może najważniejsze jest to, że jego fundamentalna myśl pozostaje niezaprzeczalna: tradycyjna relacja lekarz-pacjent, w której lekarze pracowali dla pacjentów, którzy kontrolowali płatności, tworzyła odpowiedzialność i zachęty do dobrej opieki. Kiedy ta relacja została zerwana przez interwencję państwa, medycyna przekształciła się ze sztuki uzdrawiania w przemysł czerpiący zyski z chorób przewlekłych. Dopóki wystarczająco dużo ludzi nie zrozumie tej prawdy – że współczesna medycyna, właśnie dlatego, że najbardziej na niej polegamy, stała się jednym z naszych najgroźniejszych zagrożeń – liczba ofiar będzie rosła, a każda z nich to tragedia, której można było zapobiec w systemie, w którym zysk jest ważniejszy od pacjentów, przestrzeganie zaleceń od leczenia, a protokoły od ludzi.

Dlaczego i w jaki sposób lekarze zabijają więcej ludzi niż rak: Coleman, dr Vernon: Amazon.com.au: Książki

Analogia

Wyobraź sobie, że jesteś poważnie chory i musisz przeprawić się przez niebezpieczną rzekę, aby dotrzeć do uzdrowienia po drugiej stronie. Słyszałeś, że istnieje wspaniały most – najpiękniejszy, jaki kiedykolwiek zbudowano – który bezpiecznie cię przeniesie. Ten most został zbudowany 75 lat temu ze szlachetnymi intencjami i wszyscy mówią, że jest „przedmiotem zazdrości całego świata”.

Ale kiedy docierasz na miejsce, odkrywasz, że most gnije i się zawala. Zniszczenia spustoszyły belki nośne, deski brakuje lub są połamane, a w szczelinach czają się drapieżniki, gotowe cię strącić. Budowniczowie mostu pobierają fortunę za wejście do tej śmiertelnej pułapki, mimo że twierdzą, że jest to „darmowe”. Tysiące pracowników obsługi technicznej siedzi w biurach, je ciasteczka i prowadzi narady, podczas gdy most wciąż się rozpada. Powiesili radosne tablice z napisem „Uwaga na szczelinę!”, ale szczeliny zamieniły się w przepaście.

Niektórzy desperaci próbują przepłynąć na drugą stronę o własnych siłach lub płacą przemytnikom za przewiezienie ich, widząc, że wielu z tych, którzy polegają na moście, nigdy nie dociera na drugą stronę. Zarząd mostu reaguje, zatrudniając więcej pracowników administracyjnych i malując wejście na nowo. Kiedy ktoś wpada przez most i tonie, zarząd obwinia go o to, że jest za stary, za biedny lub nie przestrzegał poprawnie skomplikowanych instrukcji dotyczących przeprawy.

Tymczasem w górę rzeki istnieją proste sposoby, które sprawdzają się od wieków: zdrowe odżywianie, aktywność fizyczna, radzenie sobie ze stresem. Jednak zarządcy mostu przekonali wszystkich, że te naturalne przejścia są niebezpieczne i nienaukowe. Zakazali nawet wskazywania innym tych kamieni. W końcu, co stałoby się z tymi wszystkimi konserwatorami mostów, gdyby ludzie zdali sobie sprawę, że w ogóle nie potrzebują zawalonego mostu?

Wyjaśnienie w minutę

Wyobraź sobie, że system opieki zdrowotnej miałby leczyć chorych, prawda? Cóż, w zasadzie jest w rękach trzech potężnych grup, które utworzyły nieświęty sojusz: przemysł farmaceutyczny chce, żebyś chorował wiecznie, bo tak zarabia na sprzedaży leków; rząd chce, żebyś umarł, zanim otrzymasz emeryturę; a lekarze stali się urzędnikami państwowymi, którzy otrzymują wynagrodzenie niezależnie od tego, czy żyjesz, czy umierasz.

Twój lekarz pracuje teraz dla rządu, a nie dla ciebie. Jego lojalność opiera się na pensji, a nie na twoim zdrowiu. Są przekupywani ogromnymi premiami, żeby wstrzyknąć ci szczepionki, które nie działają, i przepisać leki, które zabijają więcej osób niż nielegalne narkotyki. Co szósty pacjent trafia do szpitala, bo to lekarz go zaraził. Więcej osób umiera z powodu superbakterii przenoszonych w brudnych szpitalach niż w wypadkach drogowych. Listy oczekujących są celowo wydłużane, żeby zdesperowani pacjenci zapłacili za ominięcie kolejki.

Prawdziwymi zabójcami nie są skomplikowane choroby, lecz te proste, którym już wiemy, jak zapobiegać. Osiemdziesiąt procent nowotworów jest spowodowanych spożyciem mięsa i innymi złymi wyborami w stylu życia, ale nie ma sensu namawiać ludzi do jedzenia warzyw. Choroby serca można wyleczyć dietą i ćwiczeniami, ale chirurdzy zarabiają fortuny, wykonując niepotrzebne operacje, które zabijają jednego na trzydziestu pacjentów. Choroby psychiczne są zazwyczaj tworzone przez komisje, które tworzą choroby, aby firmy farmaceutyczne mogły sprzedawać więcej tabletek.

Cały system kosztuje 1750 funtów rocznie na osobę – wystarczająco dużo, aby kupić doskonałe prywatne ubezpieczenie – ale większość tej kwoty trafia do personelu administracyjnego, którego liczba przewyższa liczbę pielęgniarek i łóżek szpitalnych. Rozwiązanie jest proste: zamknąć NHS, zwrócić ludziom pieniądze, aby mogli kupić prywatną opiekę zdrowotną, i przywrócić dawną relację, w której lekarze pracują dla pacjentów, a nie dla polityków.

Chcesz wiedzieć więcej? Sprawdź statystyki dotyczące zgonów z powodu jatrogenezy, prawdę o badaniach nad szczepionkami i dowiedz się, jak przemysł mięsny tłumi badania nad rakiem. Poznaj chronobiologię i dowiedz się, dlaczego czas leczenia ma znaczenie. Albo po prostu policz, ilu pracowników administracyjnych pracuje w Twoim lokalnym szpitalu i ilu z nich faktycznie leczy pacjentów.

Podsumowanie 12-punktowe

1. Lekarze są teraz głównymi zabójcami


Zawód lekarza stał się jedną z trzech głównych przyczyn zgonów, obok raka i chorób serca. W wyniku błędnej diagnozy, nadmiernego przepisywania leków, niepotrzebnych operacji i zakażeń szpitalnych lekarze zabijają więcej osób niż terroryzm, morderstwa i wypadki drogowe razem wzięte. Co szósty pacjent trafia do szpitala, ponieważ to lekarz go zachorował. W samej Australii co roku 470 000 osób trafia do szpitala z powodu błędów medycznych, z czego 18 000 umiera. Wskaźnik błędów diagnostycznych jest porażający: lekarze pomijają co czwarty przypadek raka i nie rozpoznają zawałów serca u połowy pacjentów. Ta epidemia jatrogenezy (choroby wywołanej przez lekarza) jest systematycznie ignorowana, ponieważ przyznanie się do niej byłoby katastrofą ekonomiczną i zawodową dla zawodu lekarza.

2. Trójkąt zła kontroluje opiekę zdrowotną

Współczesna opieka zdrowotna jest zdominowana przez nieświętą trójcę: państwo, zawód lekarza i przemysł farmaceutyczny. Te trzy siły działają wspólnie wbrew interesom pacjentów. Kiedy NHS uczyniła z lekarzy urzędników państwowych, ich lojalność przeniosła się z pacjentów na rząd. Firmy farmaceutyczne wykorzystały tę okazję, aby kontrolować edukację i praktykę medyczną, zamieniając lekarzy w automaty do przepisywania leków. Państwo chce posłusznych obywateli i niższych zobowiązań emerytalnych, firmy farmaceutyczne chcą pacjentów przewlekle chorych zamiast leków, a lekarze chcą łatwych pieniędzy przy minimalnej odpowiedzialności. Ten sojusz tłumi sprzeciw, kontroluje czasopisma medyczne i zapewnia dominację opłacalnej polityki, podczas gdy podejścia korzystne dla pacjenta są ignorowane.

3. NHS to śmiercionośny potwór biurokratyczny

NHS, zbudowana na katastrofalnie naiwnym przekonaniu Aneurina Bevana, że bezpłatna opieka zdrowotna wyeliminuje choroby, stała się katastrofą wartą 104 miliardy funtów rocznie, która zabija więcej ludzi niż ratuje. Z personelem administracyjnym większym niż liczba łóżek szpitalnych czy pielęgniarek, ponad 60% siły roboczej stanowią biurokraci. System marnuje miliardy, zapewniając opiekę na poziomie trzeciego świata – Wielka Brytania ma najbrudniejsze szpitale na świecie z najwyższym wskaźnikiem zakażeń. Na oddziałach koedukacyjnych kobiety i mężczyźni dzielą łazienki, co uniemożliwia zachowanie godności, a co piąty pacjent opuszcza szpital niedożywiony. NHS istnieje przede wszystkim po to, by zapewnić stałe zatrudnienie 1,4 miliona pracowników, a nie po to, by pomagać pacjentom.

4. Współczesne kształcenie medyczne kształci niebezpiecznych lekarzy

Dzisiejsze uczelnie medyczne kształcą lekarzy-zombie, którzy wypisują recepty, ale nie są zdolni do samodzielnego myślenia ani stawiania trafnych diagnoz. Studenci uczą się na pamięć, a nie na podstawie umiejętności klinicznych, poświęcając więcej czasu na badanie preparatów histologicznych niż na dietetykę. Program nauczania tłumi wyobraźnię i kreatywność oraz promuje ślepe posłuszeństwo protokołom firm farmaceutycznych. Dzięki unijnym dyrektywom dotyczącym czasu pracy dzisiejsi specjaliści uzyskują kwalifikacje po zaledwie 6000 godzinach szkolenia, w porównaniu z 30 000 godzinami w latach 70. – co stanowi jedną piątą doświadczenia. Uczelnie nie uczą studentów krytycznego czytania artykułów naukowych ani kwestionowania autorytetów. W rezultacie lekarze polegają wyłącznie na zawodnych maszynach i testach laboratoryjnych, tracąc umiejętność diagnostyczną polegającą na słuchaniu pacjentów i kierowaniu się intuicją kliniczną.

5. Pielęgniarki zrezygnowały z opieki na rzecz awansu zawodowego

Współczesne pielęgniarki uważają się za zbyt ważne, by wykonywać tradycyjne zadania opiekuńcze, takie jak kąpiel pacjentów, opróżnianie nocników czy karmienie osób, które same nie mogą jeść. Obsesyjnie dążąc do akademickich kwalifikacji i władzy administracyjnej, chcą przepisywać leki i wykonywać operacje, zostawiając pacjentów leżących we własnych odchodach. Wskaźnik zakażeń MRSA w Wielkiej Brytanii — najwyższy na świecie — istnieje, ponieważ pielęgniarki nie myją rąk. Odleżyny, niegdyś wstydliwy dowód złej opieki pielęgniarskiej, są teraz na porządku dziennym. Pacjenci głodują, ponieważ pielęgniarki twierdzą, że karmienie nie jest ich zadaniem. Sześćdziesiąt procent pielęgniarek podobno ignoruje znęcanie się nad starszymi pacjentami. W pogoni za akademickimi pretensjami pielęgniarki porzuciły współczucie, które kiedyś definiowało ich zawód.

6. Leki na receptę są masowymi mordercami

Każdy lek może być szkodliwy i potencjalnie śmiertelny – nie ma czegoś takiego jak bezpieczny produkt farmaceutyczny. Czterech na dziesięciu pacjentów doświadcza poważnych skutków ubocznych, a leki na receptę zabijają rocznie znacznie więcej osób niż wszystkie nielegalne narkotyki razem wzięte. Błędy w lekach zdarzają się w co ósmym przypadku nadużywania narkotyków w szpitalach. Lekarze praktycznie nic nie wiedzą o przepisywanych lekach i polegają na stronniczych informacjach od firm farmaceutycznych. Większość leków jest testowana zaledwie na kilku tysiącach pacjentów, ale poważne problemy często wychodzą na jaw dopiero po zażyciu ich przez 50 000 osób. Nie ma międzynarodowego systemu monitorowania. Lekarze przepisują leki niepotrzebnie, ponieważ jest to łatwiejsze niż myślenie – od 50 do 90 procent antybiotyków jest przepisywanych błędnie, co prowadzi do rozwoju śmiertelnych superbakterii.

7. Zapobieganie nowotworom jest tłumione w imię zysku

Osiemdziesięciu procentom nowotworów można zapobiec. Spożycie mięsa jest obecnie główną przyczyną zachorowań w Wielkiej Brytanii, przewyższając tytoń. Od 1942 roku udowodniono związek między tłuszczem w diecie a rakiem piersi: substancje rakotwórcze gromadzą się w tłuszczu zwierzęcym i akumulują w ludzkiej tkance tłuszczowej, takiej jak piersi. Od 30 do 60 procent wszystkich nowotworów jest spowodowanych dietą. Mimo to przemysł onkologiczny wydaje miliardy na poszukiwanie dochodowych „cudownych leków”, jednocześnie tłumiąc informacje o profilaktyce. Kiedy Coleman reklamował mięso jako przyczynę raka, reklamy zostały zakazane. Przemysł potrzebuje chorych ludzi, aby uzasadnić swoje istnienie; profilaktyka zniszczyłaby jego dochody. Zamiast uczyć kobiety unikania mięsa, lekarze usuwają zdrowe piersi kobietom z predyspozycjami genetycznymi.

8. Szczepienia to niebezpieczne oszustwo

Masowe szczepienia to oszustwo bez żadnych dowodów na to, że przyczyniły się do zmniejszenia zachorowań. Wskaźniki śmiertelności gwałtownie spadły dzięki poprawie higieny, odżywiania i warunków życia przed wprowadzeniem szczepionek. Wykresy wyraźnie pokazują, że te ulepszenia nastąpiły przed wprowadzeniem szczepień, ale medycyna niesłusznie przypisuje sobie zasługi. W 2010 roku dane rządu USA wykazały, że szczepionki zabiły lub zraniły 2699 dzieci, a rodzice otrzymali 110 milionów dolarów odszkodowania. Nie ma długoterminowych badań bezpieczeństwa szczepionek podawanych dwumiesięcznym niemowlętom. W klinice pediatrycznej z 30 000 niezaszczepionych dzieci nie odnotowano ani jednego przypadku autyzmu. Brytyjscy lekarze rodzinni otrzymują ogromne premie za realizację celów szczepień, co czyni ich „szlifierzami przemysłu farmaceutycznego”. Obowiązkowe szczepienia są już na horyzoncie jako polityka UE.

9. Choroby psychiczne są tworzone dla zysku

Psychiatria to największe oszustwo świata: nie udowodniono istnienia żadnej z 400 oficjalnych „chorób” psychicznych. Komitety psychiatrów dosłownie głosują nad istnieniem chorób, opierając się na potencjale marketingowym, a nie na nauce. Nie ma dowodów na teorię „nierównowagi chemicznej”, a mimo to miliony ludzi zażywają leki psychotropowe, które nie mają udowodnionych korzyści, a jedynie niosą ze sobą ogromne szkody, w tym śmierć. Nieśmiałość przeradza się w „zaburzenie lęku społecznego”, normalne zachowania w dzieciństwie w ADHD, a smutek w depresję kliniczną – wszystkie te schorzenia wymagają drogich, dożywotnich leków. Leki niczego nie leczą; powodują otępienie emocjonalne i generują setki miliardów dolarów zysku. Co drugi Brytyjczyk jest obecnie oficjalnie chory psychicznie, a mimo to służby społeczne porzuciły prawdziwie chorych ludzi na pastwę losu, skazując ich na śmierć na ulicy.

10. System aktywnie zapobiega skutecznym metodom leczenia

Proste, sprawdzone metody leczenia są tłumione, ponieważ nie przynoszą zysków. Choroby serca można wyleczyć dietą, ćwiczeniami i zarządzaniem stresem – operacja pomostowania aortalno-wieńcowego jest zbędna w 90% przypadków, a jeden na trzydziestu pacjentów umiera. Cukrzyca reaguje na zmiany stylu życia. Rak prostaty można leczyć warzywami i relaksacją. Wodogłowie normotensyjne, które zabiło matkę Colemana, można łatwo wyleczyć za pomocą prostej przetoki. Jednak NHS ignoruje te rozwiązania, preferując opłacalne leki i operacje. Chronobiologia pokazuje, że podanie leków we właściwym czasie może czterokrotnie zwiększyć wskaźnik przeżywalności, ale lekarze ignorują to, ponieważ jest to niewygodne. Środowisko medyczne tłumi innowacje – Colemanowi nie pozwolono wystąpić na konferencji NHS na temat bezpieczeństwa leków, ponieważ przemysł farmaceutyczny uznał go za „zbyt kontrowersyjnego”.

11. Listy oczekujących to celowy sposób zarabiania pieniędzy

Pacjenci stoją w obliczu czterech potencjalnie śmiertelnych okresów oczekiwania: na konsultacje (do roku), na badania diagnostyczne (kolejny rok), na wyniki (tygodnie lub miesiące) i na leczenie (ponad 18 tygodni). Te opóźnienia sprawiają, że rak jest nieuleczalny. System został stworzony przez konsultantów, aby zwiększyć swoje dochody — długie oczekiwania w NHS zachęcają zdesperowanych pacjentów do płacenia. Obecne oszustwo polega na tym, że szpitale i konsultanci NHS pobierają od pacjentów 400-600 funtów za priorytetowe leczenie, a ci sami lekarze są u tych samych pacjentów w tych samych szpitalach, korzystając ze sprzętu NHS. To wielomiliardowe oszustwo kwitnie, ponieważ wszyscy na tym korzystają: konsultanci się bogacą, szpitale finansują rozdętą biurokrację, a administratorzy otrzymują podwyżki. Bez list oczekujących te dochody zniknęłyby, więc są one celowo podtrzymywane, podczas gdy tysiące ludzi umiera.

12. Rozwiązanie wymaga demontażu NHS

Przy budżecie 1750 funtów rocznie na osobę, budżet NHS mógłby zapewnić doskonałe prywatne ubezpieczenia, pozostawiając miliardy dolarów do stracenia. NHS musi zostać całkowicie zlikwidowany – zabija więcej ludzi niż ratuje przez infekcje, zaniedbania i niekompetencję. Prywatna opieka zdrowotna przywróciłaby relację lekarz-pacjent, w której lekarze pracowaliby dla pacjentów, którzy kontrolują płatności, tworząc odpowiedzialność i zachęty do wysokiej jakości opieki. Konkurencja podniosłaby standardy i obniżyła koszty. Ponad milion biurokratów potrzebowałoby prawdziwych miejsc pracy, uwalniając zasoby na prawdziwą opiekę zdrowotną. Żadna partia polityczna nie odważyłaby się jednak tego zaproponować, ponieważ NHS, pomimo swoich oczywistych zaniedbań, stała się nietykalną ikoną. Prawdziwa zmiana wymaga, aby wystarczająca liczba ludzi zrozumiała, że NHS to śmiertelnie niebezpieczny potwór biurokratyczny, a nie „przedmiot zazdrości świata” – szerzenie tej prawdy to pierwszy krok do ostatecznej reformy.

Złota wskazówka

Najbardziej fundamentalną ideą, o której mało kto wie, jest koncepcja chronobiologii i pomiaru czasu w medycynie : zakłada ona, że ludzkie ciało funkcjonuje zgodnie z precyzyjnymi, 24-godzinnymi rytmami dobowymi, które w znacznym stopniu wpływają zarówno na przebieg choroby, jak i na wyniki leczenia. Tymczasem lekarze całkowicie ignorują tę ratującą życie wiedzę.

Twoje ciało to złożony mechanizm zegarowy, w którym wszystko, od krzepnięcia krwi po podział komórek nowotworowych, podlega przewidywalnym, codziennym schematom. Zawały serca i udary mózgu występują najczęściej wczesnym rankiem, kiedy ciśnienie krwi jest najwyższe. Reakcje alergiczne są najcięższe wieczorem, kiedy spada poziom naturalnych sterydów. Reumatoidalne zapalenie stawów jest najostrzejsze o wschodzie słońca, a choroba zwyrodnieniowa stawów nasila się w ciągu dnia. Co ciekawe, ten sam lek może mieć silne działanie terapeutyczne, jeśli zostanie podany we właściwym czasie, ale może być potencjalnie śmiertelny, jeśli zostanie podany nieprawidłowo.

Operacje raka piersi przeprowadzane w drugiej połowie cyklu menstruacyjnego wykazują znacznie lepsze wskaźniki przeżycia – obserwacja ta po raz pierwszy została poczyniona w 1836 roku, ale do dziś jest ignorowana. Leki przeciwnowotworowe działają poprzez niszczenie szybko dzielących się komórek; dobierając dawkę tak, aby oddziaływała na komórki nowotworowe, oszczędzając jednocześnie zdrowe komórki, można zminimalizować niszczycielskie skutki uboczne. Nawet skuteczność i bezpieczeństwo aspiryny różnią się znacznie w zależności od pory podania.

Jednak pomimo dziesięcioleci wiedzy, chronobiologia nie jest nauczana na uczelniach medycznych, lekarze nigdy o niej nie słyszeli, a metody leczenia są planowane w oparciu o wygodę administracyjną, a nie skuteczność terapeutyczną. Szpitale działają według harmonogramów biurokratycznych, a nie biologicznych. Ta celowa ignorancja kosztuje rocznie tysiące istnień ludzkich, które można by uratować, po prostu podając odpowiednie leczenie we właściwym czasie. To doskonale podsumowuje sedno problemu medycyny: opłacalna ignorancja jest lepsza od skutecznej nauki.

40 pytań i odpowiedzi

1. Jakie okoliczności doprowadziły do śmierci matki Vernona Colemana i jak ostatecznie zdiagnozowano jej chorobę?


Matka Vernona Colemana początkowo miała trudności z chodzeniem i została przyjęta do szpitala Royal Devon and Exeter na intensywną fizjoterapię. Po gwałtownym pogorszeniu stanu zdrowia wielu specjalistów i neurologów błędnie zdiagnozowało u niej nowotwór w stadium terminalnym, z przerzutami do kręgosłupa, płuc, wątroby i prawdopodobnie mózgu, pomimo braku dowodów potwierdzających tę diagnozę. U pacjentki wystąpiło nietrzymanie moczu, stan dezorientacji i 0/10 punktów w testach psychiatrycznych. Personel szpitala zignorował jej prawdziwy stan, mimo że Coleman i jego żona zdiagnozowali wodogłowie normotensyjne na podstawie objawów uzyskanych z internetu: nietypowo szerokiego chodu, skłonności do upadków, nietrzymania moczu i objawów demencji.

Prawidłowa diagnoza została potwierdzona dopiero na krótko przed śmiercią, po przeniesieniu jej do prywatnego domu opieki, ponieważ szpital Budleigh chciał ją wypisać pomimo jej poważnego stanu. Jej spuchnięte, wyłupiaste oko ostatecznie potwierdziło podwyższone ciśnienie śródczaszkowe charakterystyczne dla wodogłowia normotensyjnego. Schorzenie to można łatwo leczyć za pomocą drenażu płynu mózgowo-rdzeniowego, ale wtedy było już za późno. Coleman zwraca uwagę na gorzką ironię losu, że chwilowa poprawa stanu zdrowia po diagnostycznym nakłuciu lędźwiowym – które usunęło część płynu mózgowo-rdzeniowego – została zbagatelizowana przez lekarzy jako zbieg okoliczności, którzy odmówili uznania diagnozy, która mogła uratować jej życie.

2. Jak zmarł ojciec Vernona Colemana i jaką rolę odegrało przepisanie leku Oramorph na jego śmierć?

87-letni ojciec Colemana obudził się o 4 rano z silnym bólem pleców i trudnościami w oddychaniu spowodowanymi przewlekłą osteoporozą kręgosłupa. Zamiast go odwiedzić, dr Benjamin Hallmark poradził mu, aby sam wezwał karetkę. Po hospitalizacji i rozwinięciu się licznych infekcji podczas zamknięcia oddziału, został ostatecznie przeniesiony do domu opieki. Tam dr Stuart Livingston przepisał Oramorph (morfinę) na ból, ignorując starannie opracowany szpitalny plan leczenia bólu z zastosowaniem plastrów z fentanylem.

Przepisanie leku Oramorph okazało się śmiertelne, ponieważ ojciec Colemana chorował na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP), a producent leku wyraźnie stwierdza, że jest on bezwzględnie przeciwwskazany u pacjentów z depresją oddechową lub obturacyjną chorobą dróg oddechowych. Po pierwszej dawce oddech Colemana znacznie się pogorszył. Pomimo usilnych ostrzeżeń Colemana o zaprzestaniu przyjmowania leku i powiedzenia ojcu: „Jeśli weźmiesz więcej, to cię zabije”, ojciec otrzymał kolejną dawkę o godzinie 20:00. Natychmiast wystąpiły u niego poważne problemy z oddychaniem i zmarł kilka godzin później. Patolog wykrył obecność Oramorphu we krwi Colemana, ale zarówno koroner, jak i Generalna Izba Lekarska odmówiły uznania jakiegokolwiek związku między przeciwwskazanym lekiem a jego śmiercią.

3. Czym jest jatrogeneza i dlaczego Coleman twierdzi, że lekarze są obecnie jedną z trzech najczęstszych przyczyn zgonów?

Jatrogeneza odnosi się do chorób wywołanych medycznie – chorób, urazów i zgonów spowodowanych przez lekarzy i leczenie, a nie przez choroby współistniejące. Coleman przedstawia obszerne dowody na to, że jatrogeneza osiągnęła rozmiary epidemii, a lekarze są jedną z głównych przyczyn zgonów, obok nowotworów i chorób serca. Co szósty pacjent trafia do szpitala, ponieważ lekarze wywołali u niego chorobę, a czterech na dziesięciu pacjentów otrzymujących leki cierpi na poważne, potencjalnie śmiertelne działania niepożądane. W Australii co roku 470 000 osób jest hospitalizowanych z powodu szkód medycznych, a 18 000 umiera w wyniku błędów medycznych.

Problem pogłębił się wraz ze wzrostem skuteczności leków, złożoności procedur i coraz większej niekompetencji lekarzy. Większość procedur medycznych jest przepisywana niepotrzebnie – Coleman szacuje, że od 50% do 90% recept na antybiotyki jest niepotrzebnych lub niewłaściwych. Wskaźniki błędów diagnostycznych są zatrważające: co czwarty przypadek nowotworu zostaje przeoczony, 20% diagnoz u umierających pacjentów jest błędnych, a lekarze nie rozpoznają zawałów serca w połowie przypadków, nawet po konsultacji ze specjalistami. Odmowa uznania tej epidemii przez środowisko medyczne oznacza, że liczba ofiar śmiertelnych stale rośnie, a lekarze nadal zaprzeczają swojej znaczącej roli w powodowaniu zgonów.

4. Jak Coleman wyjaśnia „trójkąt zła” w nowoczesnej opiece zdrowotnej?

Trójkąt zła składa się z państwa (rządu), zawodu lekarza i przemysłu farmaceutycznego, które współpracują ze sobą wbrew interesom pacjentów. Ta nieświęta trójca wyłoniła się wraz z powstaniem NHS (Narodowej Służby Zdrowia), radykalnie zmieniając relacje między lekarzem a pacjentem. Lekarze stali się urzędnikami państwowymi, a ich główna lojalność przeniosła się z pacjentów na pracodawcę, czyli rząd. Przemysł farmaceutyczny wykorzystał tę okazję, aby kontrolować edukację i praktykę medyczną, spychając lekarzy do roli zaledwie aptekarzy.

Ten trójkątny sojusz bezwzględnie promuje interesy swoich członków. Państwo chce posłusznych obywateli i niższych zobowiązań emerytalnych, przemysł farmaceutyczny chce czerpać zyski z chorób przewlekłych zamiast je leczyć, a lekarze chcą zarabiać łatwe pieniądze przy minimalnej odpowiedzialności. Chronią się nawzajem: rządy zapewniają korzystne prawo firmom farmaceutycznym, firmy farmaceutyczne finansują edukację i badania medyczne, a lekarze przepisują wszystko, co utrwala system. Trójkątny sojusz tłumi sprzeciw, kontroluje czasopisma medyczne i media oraz zapewnia, że polityka korzystna dla sojuszu jest realizowana, a polityka korzystna dla pacjentów jest ignorowana. Pacjenci, pozbawieni organizacji i władzy, padają ofiarą systemu, którego celem jest ich wykorzystywanie, a nie leczenie.

5. Dlaczego Coleman uważa, że NHS opiera się na niebezpiecznych mitach i błędnych przekonaniach?

Aneurin Bevan założył NHS w 1948 roku, opierając się na fundamentalnie błędnych założeniach. Uważał, że opieka zdrowotna, podobnie jak edukacja, powinna być „bezpłatna”, ale Coleman twierdzi, że jest to równie absurdalne, jak zapewnienie darmowego jedzenia czy schronienia – obu tych rzeczy, które są ważniejsze dla życia niż opieka medyczna. Najbardziej katastrofalnym błędem Bevana było przekonanie, że NHS wyeliminuje choroby, a koszty spadną wraz ze zdrowiem ludzi. Nie zrozumiał, że bezpłatna opieka zdrowotna będzie bezterminowo zwiększać popyt, że niektórzy ludzie lubią chodzić do lekarza i że oddzielenie płatności od świadczenia usług niszczy kluczową relację lekarz-pacjent.

NHS natychmiast stał się biurokratycznym monstrum, kosztującym około cztery razy więcej niż prywatna opieka zdrowotna. Wprowadzając państwowy aparat między lekarzami a pacjentami, Bevan stworzył system, w którym lojalność lekarzy przeniosła się na ich pracodawcę, czyli rząd, a nie na pacjentów. Tradycyjna relacja, w której pacjenci płacili lekarzom bezpośrednio, co tworzyło rozliczalność i zachętę do dobrej opieki, została zniszczona. Nawet biedni pacjenci otrzymywali wcześniej bezpłatną lub tańszą opiekę od lekarzy, którzy czuli się odpowiedzialni zawodowo. NHS zastąpiła ten wydajny, pełen współczucia system systemem, który promuje paternalizm, marnuje miliardy na administrację i traktuje pacjentów jak petentów, a nie pracodawców. Żaden inny kraj nie skopiował brytyjskiego systemu, ponieważ jest on zasadniczo niepraktyczny.

6. Jakie są główne sposoby, w jakie personel szpitala zdradzał pacjentów, zgodnie z tekstem?

Personel szpitala rutynowo zaniedbuje, upokarza i naraża pacjentów na ból z powodu systemowych niedostatków opieki. Pacjenci są niemyci nawet przez miesiąc, pozbawieni jedzenia i wody oraz opieki medycznej, a personel jest „zaabsorbowany cięciami budżetowymi, celami i procedurami”. Coleman opisuje sceny pacjentów z krwawiącymi, spierzchniętymi ustami, siedzących godzinami w przesiąkniętych moczem wkładkach higienicznych i wyraźnie niedożywionych. Godność i szacunek zniknęły – oddziały mieszane zmuszają mężczyzn i kobiety do dzielenia łazienek i poświęcania ich naturalnej godności dla wygody ekonomicznej.

Zdrada wykracza poza zaniedbanie i prowadzi do czynnej krzywdy. Personel odmawia podnoszenia pacjentów, argumentując, że „nie po to tu jesteśmy”, co powoduje, że u pacjentów leżących w łóżkach rozwijają się śmiertelne odleżyny. Pacjentom, którzy nie mogą do nich dosięgnąć ani się najeść, podaje się jedzenie, które jest im zabierane z komentarzami w stylu: „Nie jesteś dziś głodny?”. Co piąty pacjent opuszcza szpital niedożywiony. Wyjścia ewakuacyjne są zamykane i blokowane, uniemożliwiając ucieczkę. Kiedy pacjenci skarżą się lub stresują siedmiogodzinnym oczekiwaniem na izbie przyjęć, personel uważa ich za uciążliwych. Co najbardziej szokujące, badania pokazują, że pięć na sześć pielęgniarek nie zgłosiłoby przypadków znęcania się nad starszymi pacjentami, a 60% przyznało, że przymknęłoby oko na napaść, zastraszanie lub kradzież osób pozostających pod ich opieką.

7. Jak zmieniło się kształcenie lekarzy i dlaczego współcześni lekarze są mniej wykwalifikowanymi diagnostami?

Edukacja medyczna przesunęła się z nauczania mądrości, intuicji i umiejętności diagnostycznych na rzecz zapamiętywania faktów i ślepego posłuszeństwa protokołom firm farmaceutycznych. Uczniowie uczą się o narządach i tkankach zamiast o żywych pacjentach, otrzymują wytyczne, ale nigdy nie są zachęcani do samodzielnego myślenia. Program nauczania testuje umiejętność zapamiętywania nieistotnych informacji zamiast rozwijać instynkt uzdrawiania. Współczesne szkoły tłumią wyobraźnię i kreatywność oraz miażdżą każdego, kto kwestionuje autorytety. Uczniowie wyrastają na zombie wypisujące recepty, niezdolne do oryginalnego lub nieszablonowego myślenia.

Spadek zaczyna się w szkolnictwie średnim, gdzie uczniowie zdobywają bezsensowne kwalifikacje z zakresu „medioznawstwa”, zamiast uczyć się czytania, pisania i krytycznego myślenia. Uczelnie medyczne pogłębiają ten problem, chroniąc studentów przed każdym, kto mógłby podważyć farmaceutyczną ortodoksję. Podczas gdy dawni lekarze stawiali diagnozy na podstawie interakcji z pacjentem i umiejętności klinicznych, współcześni lekarze polegają wyłącznie na omylnych maszynach i testach laboratoryjnych. Utracili zdolność czytania między wierszami, interpretowania ciszy czy zauważania, jak pacjenci trzymają swoje ciała. Młodzi lekarze mogą zostać konsultantami już po 6000 godzin szkolenia, w porównaniu z 30 000 godzinami w latach 70. – jedną piątą doświadczenia ich poprzedników.

8. Dlaczego pielęgniarki zrezygnowały ze swojej tradycyjnej roli opiekuńczej i jakie są tego konsekwencje?

Współczesne pielęgniarki uważają się za zbyt ważne, by wykonywać tradycyjne zadania opiekuńcze, takie jak kąpanie pacjentów, czesanie ich włosów, opróżnianie nocników czy karmienie osób, które nie mogą jeść samodzielnie. Obsesyjnie dążą do zdobycia kwalifikacji akademickich, pełnienia funkcji administracyjnych i uzyskania uprawnień tradycyjnie zarezerwowanych dla lekarzy. Pielęgniarki dyplomowane z dyplomami i certyfikatami pozwalają pacjentom leżeć we własnych odchodach, podczas gdy uczestniczą w spotkaniach i grają na komputerze. Chcą przepisywać leki i wykonywać operacje, ale uważają ścielenie łóżek i pocieszanie pacjentów za coś poniżej swojej zawodowej godności.

Konsekwencje są katastrofalne. Wielka Brytania ma najwyższy wskaźnik zakażeń MRSA na świecie, ponieważ pielęgniarki nie myją rąk między pacjentami. Odleżyny, kiedyś uważane za wstydliwy objaw złej opieki pielęgniarskiej, są teraz uważane za normę. Pacjenci głodują, ponieważ pielęgniarki twierdzą, że „nie wolno im” ich karmić lub że „to nie ich zadanie”. Zawód pielęgniarki, który kiedyś szczycił się higieną, teraz produkuje najbrudniejsze szpitale na świecie. Pielęgniarki oddziałowe, które kiedyś zarządzały sprawnie działającymi, troskliwymi oddziałami, teraz ukrywają się w gabinetach, jedząc herbatniki, podczas gdy niewykwalifikowani opiekunowie walczą o przetrwanie. Sześć na dziesięć pielęgniarek ignoruje przemoc wobec starszych pacjentów. W pogoni za akademickimi pretensjami i władzą administracyjną pielęgniarki porzuciły współczucie i praktyczną opiekę, które kiedyś definiowały ich zawód.

9. Dlaczego Coleman twierdzi, że medycyna nie jest nauką?

Medycyna nie spełnia podstawowych kryteriów naukowych, pomimo zapewnień lekarzy. Tylko 15% procedur medycznych jest poparte solidnymi dowodami naukowymi, a tylko 1% artykułów w czasopismach medycznych ma solidne podstawy naukowe. Gdyby medycyna była prawdziwie naukowa, te same objawy prowadziłyby do tej samej diagnozy i leczenia, ale pacjenci, którzy odwiedzają dwunastu różnych lekarzy, otrzymują dwanaście różnych zaleceń. Leczenie zależy bardziej od osobistych uprzedzeń lekarzy i tego, z którymi przedstawicielami firm farmaceutycznych ostatnio się spotkali, niż od zasad naukowych.

Nienaukowy charakter medycyny jest widoczny w tym, że metody leczenia różnią się znacznie w zależności od lekarza i regionu, że współczujący lekarz może mieć o 50% lepszy wskaźnik wyleczeń niż okrutni koledzy, a placebo leczy jedną trzecią pacjentów. Zasady naukowe nie potrafią wyjaśnić, dlaczego pacjenci oczekujący na operację serca wracają do zdrowia po otrzymaniu jedynie blizny. Większość badań medycznych ma charakter komercyjny i ma na celu sprzedaż produktów, a nie odkrywanie prawdy. Psychiatria, przedstawiana jako nauka medyczna, jest czystą pseudonauką – żadnej „choroby” psychicznej nie da się udowodnić, a diagnozy są dosłownie stawiane przez komisje. Współcześni lekarze mylą stosowanie narzędzi naukowych z praktyką naukową, ale jak zauważa Coleman, korzystanie z edytora tekstu nie czyni z osoby piszącej na maszynie informatyka.

10. Co według Colemana sprawia, że większość badań medycznych jest bezużyteczna?

Większość badań medycznych nie ma na celu odkrycia prawdy, lecz wprowadzenia produktów na rynek. Firmy farmaceutyczne, które finansują większość badań, zlecają badania specjalnie zaprojektowane w celu udowodnienia wartości komercyjnej swoich produktów. Jeśli wyniki są niekorzystne, są one ignorowane – co piąty badacz przyznaje się do opóźnienia lub niepublikowania wyników z powodu relacji biznesowych. Firmy płacą naukowcom za umieszczanie ich nazwisk w artykułach pisanych przez ghostwriterów i wykorzystują przychody z reklam w czasopismach medycznych do decydowania, które badania zostaną opublikowane.

Badania naukowe są wypaczane przez błąd potwierdzenia, polegający na gromadzeniu dowodów na poparcie z góry przyjętych wniosków, ignorując jednocześnie dane sprzeczne. Testy na zwierzętach, którym Coleman całkowicie zaprzecza, nie są kontynuowane ze względu na ich użyteczność, ale ze względu na ich taniość i możliwość manipulacji – jeśli lek jest szkodliwy dla jednego gatunku, naukowcy po prostu testują inny, aż do uzyskania korzystnych wyników. Większość badań to powtarzanie istniejących prac, ponieważ naukowcy nie wiedzą, co zostało już zrobione. Coleman od 1977 roku prowadzi kampanię na rzecz kompleksowej bazy danych badań naukowych, aby zapobiec powielaniu wysiłków, ale ograniczyłoby to opłacalne możliwości badawcze. Podstawowym problemem jest to, że odkrywanie strategii zapobiegawczych lub dokumentowanie nieskuteczności istniejących terapii jest nieopłacalne, dlatego rzadko przeprowadza się naprawdę wartościowe badania.

11. W jaki sposób w świecie medycyny tłumi się oryginalne myślenie?

Zawód lekarza nigdy nie był otwarty na nowe idee i historycznie odrzucał znieczulenie, antyseptykę i wszelkie znaczące postępy, które podważały dotychczasową praktykę. Dziś tłumienie jest jeszcze głębsze: oryginalni myśliciele są nie tylko ignorowani, ale wręcz uciszani. Doświadczenia Colemana są tego dowodem: kiedy jako uznany ekspert w dziedzinie jatrogenezy został zaproszony do wygłoszenia przemówienia na konferencji NHS poświęconej błędom w stosowaniu leków, nie wpuszczono go, gdy „pewne strony” (prawdopodobnie przemysł farmaceutyczny) uznały go za „zbyt kontrowersyjnego”. Konferencja odbyła się, a przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego edukowali personel NHS w zakresie bezpieczeństwa leków.

Uczelnie medyczne uczą stronniczości i propagandy oraz zakazują badania dowodów poza głównym nurtem. Studentów uczy się, że kwestionowanie autorytetów zakończy ich karierę. Nowe procedury rewalidacji gwarantują, że każdy lekarz sprzeciwiający się oficjalnej polityce – zwłaszcza w kwestii szczepień – straci licencję. Władze podnoszą oficjalne przekonania do rangi niepodważalnej ortodoksji i zamiast debatować z oponentami, nazywają krytyków niebezpiecznymi szaleńcami. Czasopisma medyczne nie publikują opinii odmiennych, a lekarze, którzy się na nie wypowiadają, podlegają karom dyscyplinarnym. Wielcy innowatorzy medyczni, tacy jak Semmelweiss i Lister, zostaliby dziś skreśleni z rejestru lekarzy. Rezultatem jest zawód niezdolny do postępu, w którym udowodnione niepowodzenia, takie jak chemioterapia i szczepienia, są utrwalane, a skuteczne alternatywy są tłumione.

12. Dlaczego lekarze uzależniają się od przepisywania leków?

Lekarze błędnie zakładają, że firmy farmaceutyczne istnieją po to, by pomagać pacjentom w powrocie do zdrowia, podczas gdy w rzeczywistości działają wyłącznie dla zysku – wykorzystują chorobę jako narzędzie do osiągania zysków. To fundamentalne nieporozumienie prowadzi lekarzy do przekonania, że podzielają te same interesy co firmy farmaceutyczne, podczas gdy w rzeczywistości interesy pacjentów i firm farmaceutycznych są diametralnie różne: pacjenci chcą wyzdrowieć, a firmy farmaceutyczne czerpią zyski z faktu, że pacjenci pozostają chorzy. Firmy farmaceutyczne znakomicie wykorzystały naiwność świata medycyny, niemal całkowicie przejmując kontrolę nad kształceniem podyplomowym i upewniając się, że lekarze znają wyłącznie rozwiązania medyczne.

Uzależnienie jest podsycane przez ciągły marketing farmaceutyczny – kosztujący 5 miliardów dolarów rocznie w samych Stanach Zjednoczonych. Lekarze w Indiach codziennie otrzymują dwudziestu przedstawicieli handlowych. Lekarze, którzy otrzymują lunche, stypendia lub inne świadczenia, są nawet 19 razy bardziej skłonni do przepisywania produktów tych firm. Nawet darmowe długopisy i notatniki prowadzą do większej liczby recept z ich nazwiskami. Współcześni lekarze stali się prostymi dystrybutorami leków, a ich praktyki są zorientowane wokół centralnych aptek, które „przypominają ołtarz główny”. Trzyczęściowy rytuał konsultacji – pacjent zgłasza objawy, lekarz przepisuje leki, pacjent odbiera receptę – zastąpił faktyczną opiekę medyczną. Lekarze sprzedali się nastawionemu na zysk przemysłowi i, jak bez ogródek ujmuje to Coleman, stali się „dziwkami”.

13. Jak feminizacja medycyny wpłynęła na opiekę nad pacjentem?

Od 1974 roku politycy narzucają równą liczbę lekarzy i lekarek, egzekwując to poprzez dyskryminujące wymogi rekrutacyjne na studia medyczne. Ponieważ zgłasza się mniej dziewcząt niż chłopców, uczelnie są zmuszone przyjmować „mężczyznę”, aby spełnić limity. Ta seksistowska polityka okazała się katastrofalna w skutkach, ponieważ lekarki zazwyczaj nie mają powołania i zaangażowania, jakich wymaga medycyna. Żądają godzin pracy w przychodni, odmawiają pracy wieczorami i w weekendy i oczekują, że zawód uwzględni ich pragnienie „równowagi między życiem zawodowym a prywatnym”.

Coleman przedstawia dowody na to, że 93% przestępstw popełnianych przez kobiety ma miejsce w okresie przedmiesiączkowym, kiedy to liczba wypadków również znacząco wzrasta, i kwestionuje, czy kobiety powinny zajmować w tym okresie stanowiska o kluczowym znaczeniu. Feminizacja zniszczyła ciągłość opieki: lekarki wychodzą za mąż, rodzą dzieci, biorą lata urlopu i domagają się krótszego czasu pracy. Lekarze płci męskiej muszą ciężej pracować, aby to zrekompensować. Rezultatem jest największe pogorszenie w historii NHS, ponieważ żaden lekarz nie oferuje już 24-godzinnej dostępności, która kiedyś charakteryzowała praktykę ogólną. W medycynie dominują obecnie kobiety – starsze pielęgniarki, personel administracyjny i rosnąca liczba lekarzy – a jednocześnie opieka medyczna jest w najgorszym stanie w historii.

14. Jakie, według Colemana, są główne zagrożenia związane z lekami na receptę?

Każdy lek na świecie może być szkodliwy i potencjalnie śmiertelny – nie ma bezpiecznego produktu farmaceutycznego. Czterech na dziesięciu pacjentów doświadcza poważnych reakcji niepożądanych na leki na receptę, z których wielu rozwija śmiertelne powikłania. Analiza ryzyka i korzyści jest systematycznie ignorowana: leki ratujące życie są przepisywane na drobne schorzenia, gdzie ryzyko znacznie przewyższa korzyści. Leki na receptę zabijają rocznie o wiele więcej osób niż wszystkie nielegalne narkotyki razem wzięte, a mimo to ta epidemia jest ignorowana, ponieważ przyznanie się do tego byłoby ekonomicznie i zawodowo niewygodne.

Niekompetencja lekarzy dodatkowo potęguje te zagrożenia. Pacjentom podaje się niewłaściwe leki, niewłaściwe dawki lub nieprawidłowo podaje się właściwe leki. W szpitalach błędy w podawaniu leków zdarzają się mniej więcej co ósme podanie leku – w 300-łóżkowym szpitalu oznacza to od 300 do 400 potencjalnie śmiertelnych błędów dziennie. Lekarze praktycznie nic nie wiedzą o przepisywanych lekach i polegają na stronniczych informacjach od firm farmaceutycznych, których interes w ukrywaniu wad jest istotny. Większość leków jest testowana na zaledwie kilku tysiącach pacjentów, ale poważne problemy często wychodzą na jaw dopiero po zażyciu ich przez 50 000 osób. Nie istnieje międzynarodowy system monitorowania, który wykrywałby zagrożenia. Coleman od lat 70. XX wieku opowiada się za zautomatyzowanym systemem zgłaszania zdarzeń niepożądanych, który uratowałby tysiące istnień ludzkich, ale zaszkodziłby zyskom firm farmaceutycznych, dlatego nigdy nie został zrealizowany.

15. Dlaczego medycyna holistyczna nie jest w rzeczywistości stosowana i kto powinien wziąć za to odpowiedzialność?

Prawdziwa medycyna holistyczna oznacza leczenie pacjentów wszystkimi metodami, które przynoszą bezpieczne i skuteczne rezultaty – połączenie podejścia ortodoksyjnego i alternatywnego, uwzględniające potrzeby fizyczne, psychiczne, emocjonalne i duchowe. Jednak większość samozwańczych praktyków „holistycznych” wcale nie jest prawdziwie holistyczna. Praktykujący alternatywnie, odrzucający medycynę ortodoksyjną, są tak ograniczeni, jak lekarze przepisujący wyłącznie leki. Świat medycyny, kontrolowany przez przemysł farmaceutyczny, zaciekle sprzeciwia się wszelkim metodom leczenia niefarmakologicznego, uniemożliwiając tym samym prawdziwą integrację.

Coleman konkluduje, że nie ma holistycznych uzdrowicieli, są tylko holistyczni pacjenci. Ponieważ praktycy są szkoleni jako specjaliści w wąskich dziedzinach i mają finansowe bodźce, by nie kierować pacjentów do innych specjalistów, pacjenci muszą sami przejąć kontrolę. To tragiczne, ponieważ większość z nich nie ma wiedzy i pewności siebie, by koordynować własną opiekę. Ciężar badania schorzeń, oceny różnych metod leczenia i integrowania podejść, których specjaliści odmawiają rozważenia, spoczywa na chorych, cierpiących na lęki osobach. Jeśli chcesz holistycznego leczenia, musisz stać się swoim własnym rzecznikiem, badaczem i koordynatorem – to zniechęcające zadanie, gdy jesteś chory i bezbronny. System całkowicie zawiódł w swoim obowiązku leczenia całościowego człowieka.

16. W jaki sposób NHS marnuje pieniądze, twierdząc jednocześnie, że potrzebuje większego finansowania?

NHS ma już za dużo pieniędzy, ale marnuje je w katastrofalny sposób. Budżet wzrósł z 40 miliardów funtów w 1996 roku do 104 miliardów funtów w 2010 roku, ale jakość opieki gwałtownie spadła. Za 1750 funtów rocznie na osobę można było wykupić doskonałe prywatne ubezpieczenie i nadal mieć nadwyżkę pieniędzy. Marnotrawstwo ma miejsce na każdym poziomie: konsultanci spóźniają się na swoje obowiązki w NHS o wiele godzin, ponieważ leczą pacjentów prywatnych, personel kradnie wszystko, od papieru toaletowego po drogi sprzęt, a światło i ogrzewanie są niepotrzebnie włączone. NHS zatrudnia tłumaczy ze 160 języków, w tym czirokeskiego i cebuańskiego, mimo że nie ma w nich zarejestrowanych użytkowników.

Koszty administracyjne są oszałamiające: zarządzanie kosztuje 12,6 miliarda funtów rocznie, czyli dwa razy więcej niż łączny koszt opieki doraźnej, stomatologicznej i położniczej. Ponad 60% personelu NHS to biurokraci, którzy mają więcej personelu administracyjnego niż łóżek szpitalnych. NHS traci 500 milionów funtów rocznie, nie odzyskując kosztów leczenia zagranicznych turystów, a jednocześnie płacąc ogromne sumy brytyjskim turystom za granicą. Kiedy szpitale borykają się z niedoborami kadrowymi, personel administracyjny zachowuje pracę, a usługi dla pacjentów są ograniczane. Kontrahenci Private Finance Initiative pobierają 333 funty za wymianę żarówki. Starsi lekarze otrzymują potajemne premie w wysokości od 70 000 do 80 000 funtów, niezwiązane z ich wynikami. Każda reorganizacja dodaje kolejne poziomy biurokracji, jednocześnie deklarując poprawę efektywności. Szpitale pobierają od pacjentów 3 funty za godzinę parkowania – więcej niż lotniska – podczas gdy szpitale prywatne nie pobierają żadnych opłat.

17. Jaką krytykę wobec badań medycznych i testów leków wysuwa Coleman?

Badania kliniczne z udziałem zaledwie kilku tysięcy, a nawet kilkudziesięciu pacjentów, nie są w stanie ujawnić problemów, jakie pojawiają się, gdy miliony ludzi stosują lek przez lata. Tymczasem te ograniczone badania służą do uznania leków za „bezpieczne” do masowego przepisywania. Poważne problemy często wychodzą na jaw dopiero po tym, jak lek zażyje 50 000 pacjentów, co prowadzi do ogromnej liczby zgonów, zanim zagrożenia zostaną rozpoznane. Organy nadzorujące rynek leków otwarcie przyznają, że po wprowadzeniu nowego leku na rynek nikt nie wie, co się stanie – społeczeństwo jest poddawane ciągłym, masowym eksperymentom.

Badania kliniczne są skorumpowane, ponieważ lekarze czerpią z nich ogromne zyski – w Ameryce sięgają one nawet 650 000 funtów rocznie, a na jednego zarejestrowanego pacjenta przypada 27 300 funtów. Pacjenci NHS są rejestrowani bez względu na ich potrzeby, stając się królikami doświadczalnymi dla lekarzy i firm farmaceutycznych, na których zarabiają. Udowodniono stronniczość badań: porównując leki przeciwzapalne, lek każdej firmy sponsorującej był „równy lub lepszy” od leków konkurencji – „wszystkie leki były lepsze od wszystkich innych”. Niekorzystne wyniki są tłumione przez analizę publikacji. Firmy farmaceutyczne odmawiają testowania, jak długo należy przyjmować antybiotyki, aby uzyskać optymalne rezultaty – po pięćdziesięciu latach czas ten pozostaje zgadywany. Podstawową wadą jest to, że ci, którzy czerpią zyski z leków, kontrolują badania kliniczne.

18. W jaki sposób dyskryminacja ze względu na wiek przejawia się w opiece zdrowotnej, szczególnie w NHS?

NHS (Narodowa Służba Zdrowia) oficjalnie ignoruje potrzeby osób starszych, wstrzymuje ratujące życie zabiegi i bez pozwolenia podaje leki uspokajające pacjentom domów opieki. Personelowi nakazuje się odmawiać osobom starszym pożywienia i wody, aby mogły umrzeć, zamiast zajmować łóżka. Granica wieku uprawniająca do resuscytacji wynosi obecnie często 55 lub 60 lat. Podczas gdy nasz politycznie poprawny świat potępia inne formy dyskryminacji, ageizm jest sponsorowany przez państwo. Raport za raportem dokumentuje, jak starsi pacjenci cierpią, brudzą pościel, głodują, bo nie mogą dostać jedzenia, umierają z odwodnienia, podczas gdy personel ignoruje ich prośby.

Młodzi bezrobotni otrzymują świadczenia, podczas gdy starsi obywatele, którzy od dziesięcioleci płacą podatki, są zmuszani do sprzedaży swoich domów w zamian za opiekę, którą NHS jest prawnie zobowiązany zapewnić. Starszym osobom, które tracą wzrok z powodu zwyrodnienia plamki żółtej, odmawia się leków, których koszt stanowi ułamek tego, co wydaje się na leczenie niepłodności u młodych kobiet. Jeden z lekarzy bez ogródek powiedział 79-letniej pacjentce, że jej problemem jest to, że „żyje za długo”. Personel traktuje osoby starsze jak zbędne obciążenie – drogie, bezużyteczne i obciążające zasoby, które lepiej byłoby przeznaczyć na młodszych pacjentów. To nawiązuje do nazistowskiej polityki lat 30. XX wieku, polegającej na celowym głodzeniu starszych pacjentów uznanych za bezużytecznych dla społeczeństwa. Rząd chce, aby osoby starsze umierały, ponieważ potrzebują emerytur i opieki, dlatego ageizm jest nie tylko tolerowany, ale aktywnie promowany jako polityka publiczna.

19. Dlaczego listy oczekujących są niebezpieczne i jakie korzyści finansowe czerpią z nich szpitale?

Listy oczekujących zabijają pacjentów z powodu opóźnień na trzech kluczowych etapach. Po pierwsze, pacjenci czekają nawet rok na wstępną konsultację. Po drugie, kolejny rok na badania diagnostyczne. Po trzecie, czekają kolejne miesiące na wyniki badań – jedna kobieta czekała trzy tygodnie na wyniki biopsji piersi, które mogłyby być dostępne w ciągu kilku minut. Wreszcie, czekają 18 tygodni lub dłużej na leczenie. Nowotwory, które byłyby uleczalne, gdyby zostały wcześnie wykryte, stają się nieuleczalne z powodu tych opóźnień. Pacjenci wymagający radioterapii czekają średnio 119 dni, po czym leczenie staje się bezużyteczne.

Listy oczekujących były pierwotnie tworzone przez konsultantów NHS pracujących w niepełnym wymiarze godzin w celu zwiększenia ich prywatnych dochodów – utrzymywali długie listy NHS, aby zachęcić pacjentów do płacenia. Obecnie oszustwo ewoluowało: szpitale NHS i pełnoetatowi konsultanci pobierają od zdesperowanych pacjentów opłaty za priorytetowe traktowanie. Pacjenci korzystają z usług tego samego konsultanta w tym samym szpitalu NHS, korzystając ze sprzętu i personelu NHS, ale płacąc 400-600 funtów, unikają czekania. Szpitale pobierają dodatkowe opłaty za korzystanie ze swoich obiektów. To oszustwo na miliardy funtów prosperuje, ponieważ wszyscy na tym korzystają: konsultanci zarabiają ogromne sumy, szpitale finansują swoją rozdętą biurokrację, a administratorzy otrzymują podwyżki. Bez list oczekujących szpitale straciłyby to źródło dochodu. System celowo utrzymuje listy oczekujących, aby wyłudzać pieniądze od przerażonych pacjentów, którzy zapłaciliby wszystko za szansę na przeżycie.

20. Czym jest chronobiologia i dlaczego lekarze ignorują jej znaczenie przy ustalaniu czasu leczenia?

Chronobiologia bada, jak procesy biologiczne podążają za 24-godzinnym rytmem dobowym, który znacząco wpływa na chorobę i jej leczenie. Tętno i ciśnienie krwi osiągają szczyt wczesnym rankiem (kiedy najczęściej dochodzi do zawałów serca i udarów mózgu), temperatura ciała wzrasta w ciągu dnia i spada w nocy, a tolerancja na alkohol osiąga szczyt o godzinie 17:00. Objawy choroby są przewidywalnie zmienne: reumatoidalne zapalenie stawów nasila się rano, a choroba zwyrodnieniowa stawów nasila się w ciągu dnia. Reakcje alergiczne występują najczęściej wieczorem, kiedy poziom naturalnych sterydów jest najniższy.

Ta wiedza może ratować życie i drastycznie zmniejszać skutki uboczne. Leki podawane we właściwym czasie mogą być bardzo skuteczne; podane w niewłaściwym czasie mogą być toksyczne. Leki przeciwnowotworowe działają poprzez niszczenie szybko dzielących się komórek. Dostosowując dawkowanie do podziału komórek nowotworowych i unikając okresów, w których dzielą się zdrowe komórki, można zminimalizować skutki uboczne. Jedno z badań wykazało, że kobiety z rakiem jajnika miały czterokrotnie większe szanse na przeżycie pięciu lat, gdy leki były podawane we właściwym czasie. Operacja raka piersi w drugiej połowie cyklu menstruacyjnego poprawia wskaźniki przeżycia, co po raz pierwszy zaobserwowano w 1836 roku, ale nadal jest ignorowane. Lekarze ignorują chronobiologię, ponieważ jest niewygodna i nie została włączona do oficjalnej praktyki. Większość nigdy o niej nie słyszała. Właściwy moment może oznaczać różnicę między życiem a śmiercią, ale zawód lekarza przedkłada wygodę administracyjną nad przeżycie pacjenta.

21. Dlaczego Coleman twierdzi, że NHS nie jest tak naprawdę darmowy?

Mit „bezpłatnej” opieki zdrowotnej ignoruje fakt, że NHS jest niezwykle kosztowny, a jego roczny koszt wynosi 104 miliardy funtów – 1750 funtów na osobę w Wielkiej Brytanii. Jest finansowany z pieniędzy podatników, co czyni go znacznie droższym niż porównywalna opieka prywatna ze względu na ogromne marnotrawstwo i biurokrację. Koszty finansowe wzrosły z 40 miliardów funtów w 1996 roku, podczas gdy jakość opieki gwałtownie spadła. Za 1750 funtów rocznie można uzyskać doskonałe prywatne ubezpieczenie i nadal mieć pieniądze na wakacje.

Oprócz kosztów finansowych, pacjenci płacą swoim życiem, zdrowiem i godnością. NHS jest „darmowy” tylko w momencie korzystania z niego – bezsensowne rozróżnienie, gdy umiera się na liście oczekujących lub zapada się na śmiertelne infekcje w obskurnych szpitalach. Koszty recept, opieki stomatologicznej i okularów dowodzą, że nawet wolność w momencie korzystania z niego jest fikcją. Ukryte koszty są astronomiczne: życie stracone z powodu list oczekujących, kariery zrujnowane przez niepotrzebne choroby, rodziny zbankrutowane przez zapewnianie opieki, którą NHS jest prawnie zobowiązany zapewnić. Opłaty parkingowe w szpitalach NHS są wyższe niż na lotniskach. System karze roztropnych i zmusza osoby starsze do sprzedaży domów w zamian za opiekę, oferując jednocześnie bezpłatne leczenie niepłodności i operacje plastyczne. NHS wymusza płatności poprzez cierpienie, upokorzenie i przedwczesną śmierć – ceny znacznie przewyższające zwykłe pieniądze.

22. W jaki sposób superbakterie i zakażenia szpitalne stały się tak dużym problemem?

Wielka Brytania ma najwyższy wskaźnik zakażeń MRSA i Clostridium difficile na świecie, ponieważ brytyjskie szpitale są najbrudniejsze na świecie. Ponad 5000 osób umiera rocznie z powodu superbakterii – dwa razy więcej niż w wypadkach drogowych. Przyczyny są oczywiste: personel nie myje rąk między pacjentami, sprzątacze „przeprowadzają mopa” po oddziałach szpitalnych, ignorując przestrzenie pod łóżkami, a sale operacyjne nie są odpowiednio sprzątane między operacjami. Ten sam personel, który sprząta oddziały, podaje jedzenie bez mycia rąk. Sprzęt jest brudny, a wspólne toalety są obrzydliwe.

Oporność na antybiotyki powstała w wyniku katastrofalnego nadmiernego przepisywania leków: jedna na sześć recept dotyczy antybiotyków, z których 50-90% jest niepotrzebnych. Kiedy wprowadzono antybiotyki, praktycznie wszystkie zakażenia gronkowcowe były leczone penicyliną; w ciągu 30 lat 90% wymagało innych leków. Lekarze, przekupieni przez firmy farmaceutyczne, przepisywali antybiotyki na wszystko, dając bakteriom znacznie więcej możliwości rozwinięcia odporności. Rolnicy pogarszają problem, karmiąc zdrowe zwierzęta antybiotykami, aby promować ich wzrost. Te oporne organizmy przedostają się do łańcucha pokarmowego i środowiska. Personel szpitalny nie rozumie podstawowych zasad przenoszenia chorób — Coleman odkrył, że starsi pracownicy kontroli zakażeń uważali, że bakterie żołądkowe rozprzestrzeniają się drogą powietrzną, a nie przez złą higienę. Toksyczne połączenie brudnych szpitali, niewiedzy personelu i nadużywania antybiotyków stworzyło superbakterie, które wkrótce opuszczą szpitale i zdewastują społeczności.

23. Co Coleman ujawnia na temat oszustw przemysłu onkologicznego?

Przemysł onkologiczny celowo poszukuje dochodowych „cudownych lekarstw”, zamiast promować profilaktykę, mimo że 80% nowotworów można zapobiec, wykorzystując istniejącą wiedzę. Przemysł ten stale potrzebuje funduszy na finansowanie laboratoriów i pensje, więc szerzy fałszywą nadzieję na przełomowe metody leczenia i ukrywa informacje o profilaktyce. Łatwiej jest zebrać darowizny, pokazując umierające dzieci czekające na cudowne lekarstwo, niż udzielając porad żywieniowych. Naukowcy poszukujący leków otrzymują granty i Nagrody Nobla; ci, którzy łączą profilaktykę z profilaktyką, są ignorowani.

Co najbardziej szokujące, przemysł onkologiczny odrzuca udowodnione powiązania z dietą. Od 1942 roku rak piersi jest powiązany z tłuszczem spożywczym, szczególnie pochodzącym z mięsa. Mięso jest obecnie główną przyczyną raka w Wielkiej Brytanii, odpowiadając za raka piersi, jelita grubego, prostaty i wiele innych nowotworów. Tkanka tłuszczowa u zwierząt gromadzi rakotwórcze pestycydy i substancje chemiczne, które kumulują się w ludzkiej tkance tłuszczowej, takiej jak piersi. Amerykańska Narodowa Akademia Nauk szacuje, że dieta jest przyczyną 60% nowotworów u kobiet i 40% u mężczyzn. Mimo to przemysł onkologiczny wydaje miliardy na bezsensowne testy na zwierzętach, które nigdy nie przyniosły ani jednego lekarstwa, jednocześnie aktywnie tłumiąc informacje o profilaktyce poprzez dietę. Kiedy Coleman reklamował mięso jako przyczynę raka, reklamy zostały zakazane. Przemysł onkologiczny potrzebuje chorych ludzi, aby uzasadnić swoje istnienie; profilaktyka zniszczyłaby jego źródło dochodów.

24. Dlaczego brytyjscy pacjenci wyjeżdżają za granicę w celu leczenia?

Brytyjscy pacjenci latają do Indii, Tajlandii, Polski i Bułgarii nie tylko po to, by uniknąć list oczekujących, ale także dlatego, że wiedzą, że leczenie jest tam lepsze, bezpieczniejsze i bardziej humanitarne. Szpitale zagraniczne są czystsze, nowocześniejsze, lepiej wyposażone i charakteryzują się znacznie niższym ryzykiem infekcji. Jakość opieki, która dekady temu była standardem w Wielkiej Brytanii, jest teraz dostępna tylko za granicą. Pacjenci udają się tam na poważne operacje i drobne zabiegi, a nawet na opiekę stomatologiczną, ponieważ standardy NHS stały się nie do przyjęcia, a prywatna opieka zdrowotna w Wielkiej Brytanii spadła do niskiego poziomu NHS.

Ceny za granicą, w tym zakwaterowanie w pierwszej klasie dla członków rodziny, są często niższe niż ceny prywatnych zabiegów w Wielkiej Brytanii. Operacja zaćmy kosztuje w Wielkiej Brytanii 2175 funtów, ale w Bułgarii 490 funtów. Bypassy aortalno-wieńcowe kosztują 13 650 funtów w Wielkiej Brytanii, ale 4721 funtów w Indiach. Wymiana stawu biodrowego kosztuje 9500 funtów w Wielkiej Brytanii, ale 2900 funtów w Tunezji. Pełne protezy: 565 funtów w Wielkiej Brytanii, 156 funtów na Łotwie. Szpitale za granicą otrzymują wyniki badań w ciągu kilku godzin i umawiają poważne zabiegi w ciągu kilku dni – usługa nie do pomyślenia w Wielkiej Brytanii. Jedzenie jest lepsze, członkowie rodziny są mile widziani, a pacjenci traktowani z godnością. Niektóre szpitale na Dalekim Wschodzie przekształciły planowe operacje w quasi-wakacyjne doświadczenie. Fakt, że obywatele brytyjscy muszą pokonywać tysiące mil, aby uzyskać przyzwoitą opiekę medyczną, jest haniebnym oskarżeniem upadku NHS.

25. W jaki sposób administratorzy niszczą jakość opieki zdrowotnej?

Szpitale zatrudniają obecnie więcej administratorów niż pielęgniarek czy łóżek – biurokraci stanowią ponad 60% personelu NHS. Kiedy matka Colemana została eksmitowana ze szpitala z powodu „tylko śmiertelnej choroby, a nie definitywnej choroby śmiertelnej”, dziewięciu pracowników NHS wzięło udział w spotkaniu na całkowicie pustym oddziale, twierdząc, że nie mają łóżek. Roczne koszty administracyjne w wysokości 12,6 miliarda funtów są dwukrotnie wyższe niż łączne wydatki na opiekę doraźną, stomatologiczną i położniczą. Ci administratorzy nie wnoszą nic do opieki nad pacjentami, a mimo to pochłaniają miliardy, które mogłyby ratować życie.

Administratorzy istnieją po to, by gromadzić władzę, jednocześnie unikając decyzji, do których podejmowania nie są kwalifikowani. Tworzą niekończące się komplikacje, by uzasadnić swoje znaczenie, ogromne pensje i przestronne biura. Wszystko odbywa się niezwykle powoli — wdrożenie prostej listy kontrolnej, która zmniejszyła liczbę zgonów chirurgicznych o 40%, zajęło 13 miesięcy, ponieważ biurokracja jest tak gęsta. Przesyłanie dokumentacji medycznej z jednego działu do drugiego zajmuje dni. Kiedy administratorzy dokonują cięć budżetowych, zawsze koncentrują się na opiece nad pacjentami, nigdy na swojej pracy. Szpitale są projektowane z myślą o wygodzie administracyjnej: wyłożone wykładziną korytarze są przyjemne dla pracowników biurowych, ale uniemożliwiają kontrolę zakażeń. Administratorzy umieszczają oddziały psychiatryczne na szóstym piętrze z otwieranymi oknami, a potem nie rozumieją, dlaczego wskaźnik samobójstw jest tak wysoki. Najbliższe miejsca parkingowe są zarezerwowane dla administratorów, podczas gdy chorzy pacjenci muszą przejść pół mili w deszczu. Administratorzy, niczym karaluchy, rozmnażają się w ciemności, zużywając zasoby i przyczyniając się jedynie do zniszczenia.

26. Jakie dowody przedstawia Coleman na wpływ firm farmaceutycznych w krajach rozwijających się?

Firmy farmaceutyczne praktycznie nic nie wydają na badania nad chorobami dotykającymi biedne kraje, ponieważ nie czerpią zysków z pomocy ludziom, którzy nie są w stanie za nią zapłacić. Koncentrują się na chorobach przewlekłych w krajach bogatych – problemach psychicznych, nadciśnieniu tętniczym, artretyzmie, otyłości, łysieniu – gdzie pacjenci wymagają dożywotniego leczenia. Szczepionki są idealnym rozwiązaniem, ponieważ nawet zdrowe osoby mogą być zmuszone do ich przyjmowania. Osiemdziesiąt procent produktów farmaceutycznych jest sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych, Europie i Japonii, a firmy dążą do osiągnięcia minimalnego rocznego przychodu w wysokości 500 milionów dolarów na lek.

Pomimo ignorowania chorób w krajach rozwijających się, korporacje bezlitośnie wykorzystują kraje biedne, sprzedając tam 20% swoich leków. Wyrzucają niebezpieczne produkty zakazane w krajach rozwiniętych i stosują techniki reklamowe, których zabraniają rządy Zachodu. Lekarze w krajach biednych są zachęcani do przepisywania drogich leków na niedożywienie, podczas gdy dzieci po prostu potrzebują jedzenia. Podczas epidemii korporacje podnoszą ceny, aby wykorzystać desperację. Coleman ujawnia, że 45 z 50 najlepiej sprzedających się leków na świecie zostało opracowanych za pieniądze podatników, ale korporacje patentują je i żądają od krajów biednych wygórowanych cen. Stanowi to bezprecedensowy w historii transfer bogactwa od biednych do bogatych. Bezwzględność przemysłu farmaceutycznego sprawia, że handlarze bronią wydają się wręcz filantropijni – przynajmniej producenci broni nie udają, że ratują życie, zabijając ludzi.

27. W jaki sposób lobbyści i grupy nacisku wpływają na to, kto otrzymuje leczenie?

Zasoby NHS są ograniczone, ale lobbyści dbają o to, by były niesprawiedliwie rozdzielane, kierując się presją polityczną, a nie koniecznością medyczną. Grupy najlepiej zorganizowane, z poparciem celebrytów i sympatią mediów otrzymują finansowanie, podczas gdy inne umierają niezauważone. Rak piersi, modny i medialny, otrzymuje ogromne dofinansowanie, podczas gdy rak jelita grubego i medycyna profilaktyczna otrzymują praktycznie nic. Leczenie niepłodności i operacje plastyczne są oferowane bezpłatnie dzięki skutecznemu lobbingowi, podczas gdy osobom starszym odmawia się leków ratujących wzrok, których koszt stanowi ułamek kosztów tych zabiegów.

Za każdym razem, gdy lobbyści zdobywają fundusze na swoją sprawę, umierają inni pacjenci. 39-letnia bezrobotna, samotna kobieta otrzymuje 4000 funtów na zapłodnienie in vitro z NHS, podczas gdy osoba chora na raka jelita grubego czeka sześć miesięcy na diagnozę i umiera. Pięcioraczki Nigeryjki kosztują NHS 200 000 funtów, podczas gdy brytyjscy podatnicy umierają z powodu braku podstawowego leczenia. Lobbing polityczny stworzył przemysł AIDS, w którym jest więcej personelu niż pacjentów. Narkomani, którzy wybierają swoje uzależnienie, otrzymują nieograniczone wsparcie, podczas gdy pacjenci, którzy nie z własnej winy uzależniają się od leków uspokajających na receptę, nie otrzymują nic. Ustawa o prawach człowieka jest wykorzystywana jako broń do żądania leczenia, niezależnie od kosztów i konsekwencji. Politycy ulegają zorganizowanej presji, a osoby bez lobbystów – zwłaszcza osoby starsze – są pozostawione samym sobie. System nagradza nie medyczną konieczność, ale polityczną skuteczność.

28. Dlaczego ignoruje się proste i skuteczne metody leczenia chorób serca i cukrzycy?

Dean Ornish wykazał, że rak prostaty reaguje na umiarkowany wysiłek fizyczny, dietę wegańską i redukcję stresu – poziom PSA u pacjentów spadł, a ich surowica krwi hamowała komórki nowotworowe osiem razy skuteczniej. Podobne metody leczenia pozwalają na cofnięcie poważnych chorób serca bez operacji i skuteczne leczenie cukrzycy. Zielone warzywa i likopen chronią przed rakotwórczymi substancjami chemicznymi. Coleman dokumentuje te dowody od dziesięcioleci i dowodzi, że operacja pomostowania aortalno-wieńcowego jest niepotrzebna i niebezpieczna: jeden na 30 pacjentów umiera w ciągu 30 dni, nawet 25% doznaje zawału serca w trakcie lub po operacji, a wielu nie jest w stanie wrócić do pracy, mimo że przed operacją byli w pełni zdrowi.

Te proste rozwiązania są ignorowane, ponieważ nie generują zysków. NHS jest kontrolowany przez przemysł farmaceutyczny, który potrzebuje przewlekle chorych pacjentów na drogich lekach na zawsze, a nie zdrowych ludzi, którzy radzą sobie ze swoimi schorzeniami poprzez zmianę stylu życia. Kardiochirurdzy nie będą promować diet, które pochłonęłyby ich dochody. Firmy farmaceutyczne nie mogą patentować warzyw ani ćwiczyć. Cały system opieki zdrowotnej opiera się na kosztownych interwencjach — nie ma infrastruktury, która uczyłaby zmiany stylu życia, nie ma lobbystów promujących profilaktykę i nie ma relacji medialnych bez reklamy leków. Lekarze rodzinni nadal kierują pacjentów na operacje serca, pomimo przytłaczających dowodów na to, że są one niepotrzebne i szkodliwe, ponieważ są szkoleni w oferowaniu wyłącznie rozwiązań farmaceutycznych lub chirurgicznych. Każdy lekarz rodzinny, który to robi, powinien zostać skreślony z rejestru, ale system chroni tych, którzy prowadzą dochodowe praktyki, i prześladuje tych, którzy promują skuteczne alternatywy.

29. W jaki sposób Unia Europejska wpłynęła negatywnie na jakość opieki zdrowotnej?

Dyrektywa UE w sprawie czasu pracy, pierwotnie przeznaczona dla pracowników fabryk, obecnie zabrania lekarzom pracy dłużej niż 48 godzin tygodniowo. Szpitale grożą wysokimi grzywnami za przekroczenie tych godzin, nawet w przypadku nagłych przypadków. Ten biurokratyczny obłęd sprawia, że lekarze muszą porzucać pacjentów w trakcie leczenia, gdy kończy się ich czas. Wcześniej lekarze stażyści uczyli się dzięki intensywnym doświadczeniom; teraz widzą, jak pacjenci umierają, ponieważ w weekendy, gdy szpitale są puste, nie ma dostępnego lekarza.

Lekarze rodzinni nie zapewniają już całodobowej opieki, ponieważ przepisy UE zniosły tradycyjną praktykę ogólną, w której lekarze brali pełną odpowiedzialność za swoich pacjentów. Dyrektywa zbiegła się w czasie z feminizacją medycyny, a lekarki domagające się „równowagi między życiem zawodowym a prywatnym” entuzjastycznie przyjęły ograniczenia godzin pracy. Lekarze szpitalni wychodzą z pracy jak robotnicy fabryczni, a wysoko opłacani biurokraci są zatrudniani wyłącznie do zapewnienia przestrzegania przepisów. Kierownicy projektów dyrektywy w sprawie czasu pracy, zarabiający 40 000 funtów, egzekwują 48-godzinny limit, podczas gdy pacjenci umierają bez pomocy medycznej. Ciągłość opieki zniknęła – pacjenci rzadko trafiają do tego samego lekarza dwa razy i mogą nie widzieć go przez wiele dni. Zagraniczni lekarze, którzy nie mówią po angielsku, mogą praktykować w dowolnym miejscu w UE, co prowadzi do problemów z komunikacją. Wielka Brytania mogła odrzucić tę ustawę, ale politycy, jak zawsze, skapitulowali przed Brukselą. Rezultatem jest najgorsze pogorszenie w historii NHS, gdzie współcześni specjaliści mają zaledwie jedną piątą doświadczenia swoich poprzedników z lat 70.

30. Jaką przyszłość opieki zdrowotnej przewiduje Coleman?

NHS będzie podupadać tak długo, jak będzie istnieć, ostatecznie zabijając więcej osób niż ratując je z powodu infekcji, zaniedbań i niekompetencji. Prywatna opieka zdrowotna również ulegnie pogorszeniu, ponieważ konsultanci przenoszą podejście NHS do swoich prywatnych praktyk, a pacjenci nie wiedzą, czego się spodziewać. Turystyka medyczna wzrośnie, ponieważ obywatele brytyjscy będą uciekać do krajów oferujących przyzwoitą opiekę. Obciążenie finansowe stanie się nie do zniesienia, ponieważ biurokracja pochłania coraz więcej zasobów i zapewnia coraz mniej opieki.

Coleman opowiada się za całkowitym likwidacją NHS i zastąpieniem go prywatnym ubezpieczeniem. Przy budżecie wynoszącym 1750 funtów rocznie na osobę, obecny budżet NHS mógłby zapewnić doskonałą opiekę prywatną, pozostawiając miliardy dolarów na ubezpieczenia zdrowotne. Bez interwencji państwa relacja lekarz-pacjent mogłaby zostać przywrócona, a lekarze pracowaliby dla pacjentów, a nie dla rządu. Konkurencja poprawiłaby standardy i obniżyła koszty. Menedżerowie potrzebowaliby prawdziwych miejsc pracy, uwalniając zasoby na rzeczywistą opiekę zdrowotną. Jednak żadna partia polityczna nie odważy się zaproponować zamknięcia NHS, pomimo jego oczywistych wad. Instytucja stała się świętą krową, bronioną przez tych, którzy czerpią z niej zyski, podczas gdy pacjenci umierają. Prawdziwa zmiana wymaga, aby ludzie zrozumieli prawdę: NHS to biurokratyczny potwór, który powoduje więcej zgonów niż zapobiega. Dopiero gdy wystarczająca liczba osób zrozumie tę prawdę, będzie można rozpocząć presję na prawdziwą reformę.

31. Dlaczego Coleman jest tak zdecydowanym przeciwnikiem programów szczepień?

Szczepienia to gigantyczne oszustwo, bez dowodów na to, że programy te zmniejszyły zachorowalność lub uratowały życie. Wskaźniki śmiertelności spadały już gwałtownie dzięki poprawie higieny, czystszej wodzie, lepszemu odżywianiu i mniejszemu przeludnieniu, zanim wprowadzono szczepionki. Wykresy wyraźnie pokazują, że poprawa nastąpiła przed rozpoczęciem szczepień, ale środowisko medyczne niesłusznie przypisuje to szczepieniom. Cała branża została przekupiona – brytyjscy lekarze rodzinni otrzymują ogromne premie za realizację celów szczepień, przez co stają się „płaczącymi, skomlącymi iglarzami przemysłu farmaceutycznego”.

Zagrożenia są znaczące i ukryte. W 2010 roku dane rządu USA ujawniły, że szczepionki zabiły lub zraniły 2699 dzieci, a rodzice otrzymali 110 milionów dolarów odszkodowania. Rząd po cichu płacił rodzicom dzieci autystycznych, przyznając tym samym, że szczepionki mogą powodować autyzm, pomimo publicznych zaprzeczeń. Nie ma żadnych długoterminowych badań bezpieczeństwa szczepionek podawanych dwumiesięcznym niemowlętom z rozwijającym się układem odpornościowym. W praktyce pediatrycznej z 30 000 niezaszczepionych dzieci nie odnotowano ani jednego przypadku autyzmu. Mimo to lekarze, którzy kwestionują szczepienia, są zagrożeni wykluczeniem z zawodu, podczas gdy lekarze, którzy nigdy nie badali dowodów, histerycznie bronią programów, które wzbogacają firmy farmaceutyczne kosztem dzieci. Francuzi już dyskutują o masowych obowiązkowych szczepieniach — Coleman przewiduje, że ta polityka UE zostanie narzucona wszystkim państwom członkowskim. Rodzicom, którzy odmówią, pracownicy socjalni odbiorą dzieci. Chodzi o zysk i kontrolę, a nie o zdrowie.

32. Jaki związek z rakiem ma dieta, a w szczególności spożycie mięsa, według przedstawionych dowodów?

Mięso jest obecnie główną przyczyną raka w Wielkiej Brytanii, przewyższając nawet tytoń. Od 1942 roku rak piersi jest powiązany z tłuszczem w diecie. Mechanizm jest jasny: rolnicy stosują rakotwórcze substancje chemiczne, które kumulują się w tkance tłuszczowej zwierząt. Kiedy ludzie jedzą mięso, substancje te kumulują się w ludzkiej tkance tłuszczowej, szczególnie w piersiach. W ciągu swojego życia osoby jedzące mięso zjadają 36 świń, 36 owiec, 750 kurczaków i indyków oraz kilka krów, co powoduje ogromne nagromadzenie substancji rakotwórczych. Dowody naukowe są przytłaczające. Od 30 do 60 procent wszystkich nowotworów jest spowodowanych dietą. Badania łączą mięso z rakiem jelita grubego, prostaty, macicy, odbytnicy, trzustki, nerek i pęcherza moczowego. Jednak gdy Coleman ogłosił te udowodnione fakty, reklamy zostały zakazane przez Advertising Standards Authority i Press Complaints Commission po skargach ze strony przemysłu mięsnego.

33. Jakie były doświadczenia Colemana w kampanii przeciwko uzależnieniu od benzodiazepin?

Coleman zaczął ostrzegać przed benzodiazepinowymi lekami uspokajającymi, takimi jak Valium, ponad 30 lat temu, uznając, że stanowią one największy problem uzależnień na świecie – znacznie bardziej uzależniające niż heroina, kokaina czy marihuana. Pierwotnie wprowadzone w leczeniu skrajnych zaburzeń lękowych, lekarze przepisywali je na wszystko, od bólu pleców po menopauzę, przyczyniając się do powstania trzech milionów uzależnionych w samej Wielkiej Brytanii. Podstawowym problemem nie było uzależnienie pacjentów, ale uzależnienie lekarzy od przepisywania tych wygodnych tabletek, które uciszały trudnych pacjentów, tak jak telewizja ucisza dzieci.

Po 15-letniej kampanii, która rozpoczęła się w 1973 roku, Coleman osobiście przekonał rząd brytyjski w 1988 roku do zmiany zasad przepisywania leków. Sekretarz Stanu ds. Zdrowia przyznał w Izbie Gmin: „Artykuły dr. Vernona Colemana, do których odnoszę się z aprobatą, zwróciły uwagę na te ważne kwestie”. Rząd zalecił ograniczenie recept do maksymalnie dwóch do czterech tygodni. Mimo to w 2011 roku nadal wypisywano 11,5 miliona recept rocznie, z czego ponad jedna trzecia była na okres dłuższy niż osiem tygodni. Każdy lekarz przepisujący benzodiazepiny na okres dłuższy niż dwa tygodnie powinien zostać wykreślony z rejestru, ale GMC nie podejmuje żadnych działań. Tymczasem osoby, które decydują się na zażywanie nielegalnych narkotyków, otrzymują ogromne wsparcie, podczas gdy ci, którzy nie z własnej winy uzależnili się od leków uspokajających na receptę, są porzucani. Fakt, że środowisko medyczne nie działa w oparciu o jednoznaczne dowody, pokazuje, jak bardzo jest ono skorumpowane.

34. Dlaczego programy badań przesiewowych są niebezpieczne, a nie pomocne?

Programy badań przesiewowych wyrządzają więcej szkody niż pożytku poprzez cztery mechanizmy. Po pierwsze, tworzą fałszywe poczucie bezpieczeństwa: osoby, które otrzymały „czystą kartę”, ignorują późniejsze objawy i rezygnują ze zdrowego stylu życia, wierząc, że badania przesiewowe zapewnią im ochronę. Po drugie, niepotrzebnie wzbudzają w ludziach lęk, prowadząc do fobii nowotworowych, nerwic i depresji, które uszkadzają układ odpornościowy. Po trzecie, same procedury powodują szkody fizyczne: 2% pacjentów może umrzeć podczas koronarografii, która jest wykorzystywana do badań kontrolnych. Po czwarte, fałszywie dodatnie wyniki prowadzą do niepotrzebnych zabiegów, które szkodzą zdrowiu.

Dowody konsekwentnie wskazują na bezwartościowość programów badań przesiewowych. WHO wykazała w 1979 roku, że osoby regularnie poddawane badaniom przesiewowym wymagały większej liczby hospitalizacji, ale nie były zdrowsze. Kanada zniosła coroczne badania przesiewowe, ponieważ są one „nieefektywne i potencjalnie szkodliwe”. Szwedzkie badania przesiewowe piersi wykazały 100 000 wyników fałszywie dodatnich u 600 000 kobiet. 16 000 przeszło niepotrzebne biopsje, a 400 niepotrzebne operacje, w tym mastektomię. Mammografia powoduje raka piersi poprzez powtarzającą się ekspozycję na promieniowanie. Pomimo miliardów wydanych na badania przesiewowe w kierunku raka szyjki macicy, wskaźnik śmiertelności nie zmienił się od 30 lat. Wyniki fałszywie ujemne występują w 7-60% badań cytologicznych. Mimo to badania przesiewowe są niezwykle dochodowe dla lekarzy, dlatego nadal promują programy, które zabijają więcej osób niż ratują. Osobiste doświadczenie Colemana omal nie kosztowało go nerki, gdy dwóch radiologów błędnie zdiagnozowało raka nerki na podstawie badań przesiewowych. Jego odmowa poddania się badaniom przesiewowym w kierunku raka jelita grubego opierała się na wiedzy, że zespół jelita drażliwego (IBS) da fałszywie dodatnie wyniki, co może skutkować koniecznością wykonania kolonoskopii, która może spowodować perforację jelita i śmierć pacjenta.

35. W jaki sposób prawnicy i procesy sądowe szkodzą praktyce medycznej?

Umowy typu „no-win-no-fee”, importowane z Ameryki, stanowią połowę wszystkich pozwów przeciwko NHS. W przypadku wygranej prawnicy ubiegają się o zwrot nawet 100% dodatkowych kosztów. W przypadkach, w których pacjenci otrzymali 5000 funtów odszkodowania, prawnicy domagali się średnio 22 000 funtów honorariów. Nawet w przypadku ugód przedprocesowych, koszty sądowe były średnio dwukrotnie wyższe niż wypłacone odszkodowanie. W ciągu jednego roku NHS wypłaciła 248 milionów funtów odszkodowania plus 134 miliony funtów kosztów sądowych. Prawnicy zasypują NHS błahymi roszczeniami – Coleman przytacza przykład otyłego mężczyzny, który pozwał NHS za „pozwolenie” mu na tycie.

Rzeczywiste szkody wykraczają poza straty finansowe. Strach przed pozwami sądowymi zniszczył medycynę kliniczną. Lekarze nie stawiają już diagnoz w oparciu o doświadczenie i intuicję, lecz zlecają drogie, często mylące testy, aby zebrać dokumenty do sądu. Najlepsi diagności, jakich znał Coleman, podejmowali decyzje po przeprowadzeniu wywiadu i zbadaniu pacjentów, kierując się intuicją, którą rozwijali przez lata. Teraz lekarze praktykują medycynę defensywną, przepisując niepotrzebne leki i zlecając bezsensowne testy, ponieważ robiąc coś, co oferuje ochronę prawną, nawet jeśli jest to szkodliwe dla pacjentów. Prawnicy stworzyli klimat, w którym lekarze boją się podejmować decyzje bez potwierdzenia laboratoryjnego, mimo że testy często są niedokładne w 30%. Medycyna została zredukowana ze sztuki wymagającej osądu do biurokratycznego procesu, którego celem jest unikanie pozwów sądowych, a nie pomoc pacjentom. Chciwość prawników przekształciła opiekę zdrowotną z zawodu uzdrowiciela w pole minowe, gdzie ochrona przed pozwami sądowymi ma pierwszeństwo przed opieką nad pacjentem.

36. Dlaczego dziennikarstwo medyczne nie ujawnia prawdy o opiece zdrowotnej?

Dziennikarze medyczni bezkrytycznie przekazują poglądy firm farmaceutycznych i establishmentu, nie wnikając w fakty, co wyjaśnia, dlaczego nigdy nie ujawniają problematycznych leków, dopóki zagrożenia nie staną się oczywiste i leki nie zostaną wycofane z rynku. Polegają na informacjach od lekarzy, ale ponieważ lekarze nie znają prawdy, dziennikarze są wprowadzani w błąd. Większość dziennikarzy medycznych wierzy we wszystko, co mówią im biurokraci, pracownicy firm farmaceutycznych i żądni grantów naukowcy, nie próbując weryfikować twierdzeń, ponieważ nie potrafią kwestionować egoistycznych bzdur ani poprawnie czytać artykułów naukowych.

Złe produkty, lekarze i firmy są rutynowo chwalone, ponieważ firmy farmaceutyczne płacą dziennikarzom absurdalnie wysokie kwoty za pisanie do ich wewnętrznych magazynów i wygłaszanie przemówień na lunchach. Gazety publikujące oferty pracy w NHS i reklamy firm farmaceutycznych niechętnie publikują artykuły o błędach w sztuce lekarskiej lub problemach z lekami. Dziennikarze medyczni z entuzjazmem opisują „nowe” odkrycia sprzed dekad – Coleman przytacza liczne przykłady ostrzeżeń, które opublikował w latach 70., a które 30-40 lat później ogłoszono przełomowymi wiadomościami. Ani lekarze, ani dziennikarze nie czytają historii. Prawdziwy problem polega na tym, że tworzenie wiadomości w oparciu o filozofię Colemana – że powinniśmy wykorzystywać istniejącą wiedzę, a nie nieustannie poszukiwać nowych odkryć – nie generuje chwytliwych nagłówków ani sponsoringu ze strony firm farmaceutycznych. Prawda jest bezwartościowa, ale promowanie kłamstw establishmentu – tak.

37. Jakie zagrożenia niesie ze sobą system komputerowej bazy danych NHS?

Baza danych NHS, określana jako największy cywilny projekt komputerowy na świecie i największa awaria informatyczna, zmarnowała niezliczone miliardy i grozi całkowitym zniszczeniem poufności medycznej. Biurokraci twierdzą, że zapory sieciowe ochronią osobiste dane medyczne przed hakerami, ale hakerzy zinfiltrowali komputery Pentagonu – żaden system nie jest bezpieczny. Prawdziwym zagrożeniem nie jest hakowanie, ale autoryzowany dostęp: początkowo 298 973 pracowników NHS zarejestrowało się do wglądu w dokumentację medyczną, a miliony kolejnych poszły w ich ślady, w tym farmaceuci, technicy farmaceutyczni, asystenci administracyjni i urzędnicy.

Każda tajemnica ujawniona lekarzom będzie dostępna dla firm farmaceutycznych, które chcą danych pacjentów do celów marketingowych, a nie badawczych — będą miały imiona i nazwiska oraz adresy każdego pacjenta z cukrzycą, każdej osoby z depresją, każdego pacjenta z określonymi schorzeniami. Pracownicy socjalni, policja i lokalni urzędnicy będą żądać i otrzymają dostęp. Każdy, kto pracuje dla rządu lub zna kogoś, kto pracuje, może śledzić historię choroby pacjenta. Kiedy pacjenci zgłaszali sprzeciw, kazano im napisać list do swojego lekarza rodzinnego, który następnie przekazywał sprzeciwy ministrowi — dzięki temu rząd wiedział dokładnie, kto sprzeciwia się nadzorowi. System spowodował 110 poważnych incydentów w ciągu czterech miesięcy, a jeden pacjent został błędnie zarejestrowany jako alkoholik. Coleman zrezygnował z pracy jako lekarz rodzinny, aby nie złamać poufności i uważa, że prawdziwym celem było dodawanie danych medycznych do dowodów osobistych. Kiedy dowody osobiste zawiodły, medyczna baza danych straciła swój ukryty cel, ale nie wcześniej niż zmarnowano miliardy, które mogłyby wyeliminować listy oczekujących i uratować tysiące istnień ludzkich.

38. Dlaczego Coleman uważa, że system składania skarg chroni personel, a nie pacjentów?

Liczba skarg na NHS stale rośnie – rocznie otrzymujemy ponad 100 000 pisemnych skarg dotyczących leczenia i postawy personelu. Nic się jednak nie zmienia, ponieważ system ma chronić pracowników, a nie pomagać pacjentom. Kiedy szpitale otrzymują skargi, sprawnie odpowiadają listami, dziękując skarżącym za ich „zastrzeżenia” i zapewniając ich o stałym przeglądzie procedur. Nikt nie przeprasza z obawy przed postępowaniem prawnym. Personel doskonale przestrzega wytycznych, wiedząc, że przestrzeganie przepisów administracyjnych jest ważniejsze niż leczenie pacjentów.

Szpitale celowo poświęcają miesiące, a nawet lata na rozpatrywanie skarg, wiedząc, że większość skarżących umrze, zrezygnuje lub wyczerpie się. Dokumentacja medyczna tajemniczo znika po złożeniu skargi, uniemożliwiając dalsze postępowanie. Nikt nie bierze odpowiedzialności – każdy ma wymówki, a jeśli nie ma jasnych usprawiedliwień, obwiniają komputery. Podobnie jak politycy i sportowcy, personel NHS nauczył się, że nic nie jest ich winą, jeśli nie są odpowiedzialni. Duże organizacje istnieją po to, by organizować spotkania, na których unika się podejmowania decyzji i odpowiedzialności. Skargi powinny być badane przez niezależnych emerytowanych pracowników medycznych, a nie przez wewnętrznych biurokratów. Coleman proponuje system punktowy, podobny do tego stosowanego przez policję w przypadku mandatów za przekroczenie prędkości: personel, który zgromadzi zbyt wiele punktów za błędy, byłby zawieszony lub karany grzywną. System jest jednak bezwzględny, pozwalając, by te same błędy wielokrotnie kosztowały pacjentów życie, podczas gdy osoby odpowiedzialne nie ponoszą żadnych konsekwencji.

39. W jaki sposób Generalna Izba Lekarska zawiodła zarówno lekarzy, jak i pacjentów?

GMC, która ma chronić pacjentów i dbać o standardy zawodowe, stała się politycznym pionkiem biurokratów i zawiodła zarówno lekarzy, jak i pacjentów. Zerwała z przysięgą Hipokratesa i nakazała lekarzom łamanie poufności poprzez zgłaszanie ofiar strzelanin policji, a chorób genetycznych członkom rodziny. Coleman napisał, że nie zastosuje się do instrukcji złamania przysięgi; GMC odpowiedziała, że poufność nie jest „absolutna”, co świadczy o niezrozumieniu, że częściowa poufność jest bez znaczenia.

Organizacja ignoruje ważne kwestie, a koncentruje się na drobiazgach. Zakazuje lekarzy całujących pacjentów, ale ignoruje lekarzy, którzy zabijają przez niekompetencję, zwłaszcza gdy ofiarami są osoby starsze. Kiedy Coleman formalnie poskarżył się na śmierć ojca z powodu przeciwwskazanej morfiny, GMC stanęło po stronie lekarzy rodzinnych, którzy argumentowali, że ostrzeżenia firm farmaceutycznych można ignorować i że dopuszczalne jest nakłanianie pacjentów cierpiących z powodu potwornego bólu do samodzielnego wezwania karetki. GMC powinno zbadać lekarzy, którzy usuwają zdrowe piersi, wykonują operacje chirurgiczne otyłości zamiast zalecać dietę lub promują niebezpieczne szczepienia, ale nic nie robi. Nie udało mu się zakwestionować unijnych przepisów dotyczących czasu pracy, które zrujnowały opiekę nad pacjentami. Zamiast chronić pacjentów lub bronić etycznych lekarzy, GMC stało się wielomilionową machiną licencyjną, której głównym celem jest pobieranie opłat, a jednocześnie służenie nieświętej trójcy: państwu, przemysłowi farmaceutycznemu i środowisku medycznemu. Coleman uważa, że bez GMC wiele problemów zostałoby rozwiązanych, ponieważ agencja zapewnia fałszywe poczucie bezpieczeństwa i przywództwa.

40. Jakie rozwiązania proponuje Coleman w celu zastąpienia obecnego systemu opieki zdrowotnej?

NHS powinna zostać całkowicie rozmontowana i zniesiona – to zawsze był zły pomysł, ponieważ nic, co robi rząd, nigdy nie działa skutecznie. Przy 104 miliardach funtów rocznie dla 60 milionów ludzi, to 1750 funtów na osobę, wystarczająco dużo, aby kupić doskonałe prywatne ubezpieczenie i jeszcze trochę pieniędzy. Bez interwencji państwa można by przywrócić tradycyjną relację lekarz-pacjent, w której lekarze pracowaliby bezpośrednio dla pacjentów, którzy zarządzają pieniędzmi, tworząc rozliczalność i zachęty do dobrej opieki.

Konkurencja podniosłaby standardy i obniżyła koszty. Ponad milion biurokratów potrzebowałoby prawdziwych miejsc pracy, uwalniając miliardy na prawdziwą opiekę zdrowotną. Zniesienie warstw biurokracji między osobami sprawującymi władzę a tymi, którzy podejmują decyzje, przywróciłoby rozliczalność. Lekarze odzyskaliby niezależność i pracowaliby dla pacjentów, zamiast jako urzędnicy państwowi, których głównym celem jest maksymalizacja dochodów. Jakość uległaby poprawie, ponieważ źli lekarze nie mogliby się schować za biurokracją. Starsi pacjenci nie byliby porzucani, medycyna profilaktyczna kwitłaby, ponieważ zdrowi pacjenci oznaczają stałe dochody, a innowacyjne metody leczenia nie byłyby tłumione w celu ochrony zysków przemysłu farmaceutycznego. Coleman przyznaje jednak, że żadna partia polityczna nie odważy się zlikwidować NHS – stała się ona nietykalną ikoną, mimo że zabija więcej ludzi, niż ratuje. Prawdziwa zmiana wymaga wystarczającej liczby ludzi, aby zrozumieć prawdę o tym biurokratycznym potworze. Celem książki jest szerzenie tej prawdy i położenie podwalin pod ostateczną reformę, gdy w końcu pojawi się polityczna odwaga. Copyright 2025 Frontnieuws. frontnieuws.com/waarom-en-hoe-artsen-meer- …
12 tys.
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

,,Jatrogeneza odnosi się do chorób wywołanych medycznie – chorób, urazów i zgonów spowodowanych przez lekarzy i leczenie, a nie przez choroby współistniejące. Coleman przedstawia obszerne dowody na to, że jatrogeneza osiągnęła rozmiary epidemii, a lekarze są jedną z głównych przyczyn zgonów, obok nowotworów i chorób serca. Co szósty pacjent trafia do szpitala, ponieważ lekarze wywołali u niego chorobę, a czterech na dziesięciu pacjentów otrzymujących leki cierpi na poważne, potencjalnie śmiertelne działania niepożądane. W Australii co roku 470 000 osób jest hospitalizowanych z powodu szkód medycznych, a 18 000 umiera w wyniku błędów medycznych.''

--rN-- udostępnia to
14
Maxymilian N udostępnia to
1 tys.