04:14
V.R.S.

Lament o Walsinghamie
W ruinach Walsinghamu
na muzę dziś wybiorę
Królową Walsinghamu,
by wiodła mnie z honorem.
Ty, Książę Walsinghamu,
daj bym ukazał, pojął,
żal gorzki nad Twą krzywdą
i gorzką boleść Twoją.
Z goryczą biedne owce
tam żeśmy oglądali,
przez wilków mordowane
kiedy pasterze spali.
Bolesny był to widok:
winnica w świętym winie,
przy biernych ogrodnikach
winorośl niszczą świnie.
I trawa teraz rośnie,
ach widok to niemiły,
gdzie mury Walsinghamu
statecznie się wznosiły.
I były tak wspaniałe,
gdy stały rozciągnięte,
dziś nędzne są ruiny
straconej ziemi świętej.
Zrównane z ziemią wieże
dziś leżą tu ponure,
których złocone szczyty
strzelały kiedyś w górę.
Bram brak, bo brama żadna
się też nie zachowała,
szło przez nie szlachty mrowie,
gdy sława jego trwała.
Krzyk sowy jeno słychać,
gdzie słodkie hymny słali,
ropuchy, węże żyją,
gdzie pielgrzym kroczył z dali.
O płacz dziś, Walsinghamie,
noc ciemna na cię spadła,
bluźnierstwa miast słów świętych,
miast dobrych czynów wzgarda.
Grzech w domu Naszej Pani,
gdzie niebo – piekła ramię,
tam szatan, gdzie Pan rządził,
o żegnaj, Walsinghamie!
tekst angielski: A Lament for the Priory of Walsingham
Ten poemat ułożył anonimowy autor w czasach Elżbiety I angielskiej (koniec XVI wieku) jako lament nad zniszczonym przez jej ojca Henryka VIII Tudora sanktuarium maryjnym w Walsingham, w hrabstwie Norfolk – największym w starej dobrej Anglii. Sanktuarium opiekowali się od XII wieku kanonicy regularni reguły św. Augustyna. Założone w czasach św. króla Edwarda Wyznawcy na miejscu objawień Matki Bożej pobożnej szlachciance Rycheldzie de Faverches (1061) stało się chętnie nawiedzanym miejscem przez pielgrzymów, prowadził tu przez Newmarket i Fakenham specjalny trakt pielgrzymi. Pielgrzymowali tu królowie m.in. Henryk III (1226, 1241), Edward I “Długonogi” (1280 i 1296), Henryk VI (1455), Henryk VII (1487) a nawet sam jego niszczyciel – Henryk VIII Tudor. Przybywali tu też goście z kontynentalnej Europy, zwykle pielgrzymując pieszo z Canterbury. W roku 1537 jego ostatni przeor Richard Vowell kolaborował z bezbożnym rządem Henryka VIII i jego kanclerza Cromwella, za to subprzeor Mikołaj Milcham poniósł śmierć męczeńską za stawianie oporu przeciw niszczeniu zakonów przez tyranię – został powieszony pod murami opactwa. W lipcu 1538 zaprzaniec o. Vowell pod naciskiem władz zgodził się na likwidację klasztoru i współdziałał z komisarzami królewskimi w usunięciu łaskami słynącego wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem oraz rabunku miejscowych dóbr, otrzymując za współpracę na szczeblu lokalnym stałą pensję. Opuszczone sanktuarium król Henryk sprzedał niejakiemu Tomaszowi Sidneyowi, który wzniósł z rozebranych budowli swą rezydencję rodową. Sam wizerunek Najświętszej Maryi Panny przywieziono wraz ze zrabowanymi kosztownościami do Lambeth i według niektórych przekazów zniszczono w roku 1538 w Londynie podczas akcji niszczenia wizerunków świętych zebranych z różnych klasztorów. Jednakże w roku 2019 dwójka angielskich historyków sztuki ogłosiła artykuł, w którym wywiodła że średniowieczna, mocno uszkodzona figura Matki Bożej z Dzieciątkiem zakupiona w roku 1925 przez Muzeum Wiktorii i Alberta, nazwana Madonną z Langham może być figurą z Walsingham lub jej kopią.
W lutym 1897 papież Leon XIII pobłogosławił nową figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem w celu odtworzenia sanktuarium, zaś w roku 1954 papież Pius XII przyznał jej papieskie korony. Oryginalna bazylika w Walsingham nie zachowała się, zachowała się jednak ostatnia z kaplic na dawnym szlaku pielgrzymim, wzniesiona w roku 1340, która, zbezczeszczona za czasów rewolucji Henryka VIII, wróciła w roku 1896 do rąk katolickich. Tam też umieszczono nowy wizerunek.

866
V.R.S. shares this

Z goryczą biedne owce
tam żeśmy oglądali,
przez wilków mordowane
kiedy pasterze spali...

499