Kościól Katolicki mówi jednoznacznie - człowiek nie może decydować o dziecku i o jego narodzinach. Każde dziecko jest darem Boga.
Oznacza to że im więcej dzieci tym lepiej !!!!
Jeżeli chcesz decydować ile możesz mieć dzieci to popełniasz grzech śmiertelny!!!
Tak ogromny że w Biblii jest opisany jako grzech zasługujący na śmierć przez piorun z jasnego nieba!
Tylko ten jeden ma taką karę !!! Żaden inny.
Ostatnie badania dowiodły niezbicie że po urodzeniu 4 dziecka następuje w kobiecie dziwna przemiana. Na lepsze oczywiście.
Wątpię żeby któraś z tu obecnych urodziła czwórkę dzieci.
Takie mamy katoliczki, dopiero na starość, jak jest bezpłodnym i schorowanym rupieciem taka bezwstydna włóka zaczyna latać do kościoła.
Niebagatelną rolę odgrywa tu fakt że już jej nikt nie chce.
Więc mamy kościół - jaki mamy!
Lepiej póżno niż wcale, ale nie wymądrzać się proszę.
oczywiście dziewczynka ma w 99 procentach rację. Tylko z tym współżyciem bez zabezpieczeń...
Powiedziałabym raczej, że kościół katolicki ma na to trochę inne zdanie, które dotyczy raczej wstrzemięźliwości lub jeśli mówić o rodzinie, to naturalnego planowania.
Nie sądzicie, że rozwiązania kościoła są lepsze i prowadzą bardziej do pokoju ducha i bliskości z Bogiem niż te proponowane przez współczesne społeczeństwo?