Renia Zawadzka udostępnia z Edward7

Leki przeciwzakrzepowe powodują zakrzepy... celem jest czerpanie zysków, a nie leczenie

Pfizer odroczył ważne badanie dotyczące ryzyka uszkodzenia serca u dzieci, które otrzymały szczepionki mRNA ....
Ostrzeżenie dotyczące leku na serce AstraZeneca przyjmowanego przez miliony pacjentów... lek przeciwzakrzepowy powoduje zwiększoną agregację płytek krwi, czyli dokładnie ten efekt, któremu lek ma zapobiegać - tak działają inne leki - powodują choroby na które są przepisane - a później się mówi "lekarstwo nie pomogło"
Ostrzeżenie dotyczy leku przeciwzakrzepowego tikagreloru (Brilinta) i pojawia się po przeprowadzeniu przez The BMJ gruntownego dochodzenia . Początkowo zatwierdzony do stosowania w brytyjskiej Narodowej Służbie Zdrowia (NHS) w 2011 r., lek AstraZeneca początkowo uważano za znacznie zmniejszający liczbę zgonów po zawale serca. Jednak nowe badania poddały poważne wątpliwości co do jego skuteczności, a eksperci twierdzą obecnie, że kluczowe badania kliniczne – kluczowe dla zatwierdzenia leku zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Stanach Zjednoczonych – mogły zawierać …Więcej

73 tys.
Renia Zawadzka udostępnia to
1 tys.
jacenty_11 udostępnia to
358
IS 2201

Są ludzie - ogólnie mówiąc - którzy bez leków nie mogliby obejść się.

IS 2201

Prawdziwi i mądrzy lekarze to ci, którzy nie uwierzyli w ,,pandemię" kowida.

Jeszcze jeden komentarz od IS 2201
IS 2201

Tu się do końca nie zgodzę. Na pewno jest niejeden lekarz ,,z powołania", który ceni sobie przysięgę Hipokratesa. Gdyby w ogóle nie istnieli żadni lekarze, to byłoby więcej niekorzyści niż korzyści. A szczególnie cenieni powinni być lekarze, którzy nie wierzyli w ,,pandemię" kowida, to są prawdziwi lekarze.

sługa Boży

A kto ich wszystkich kształci ?
Jaka różnica dla chorego,
czy nienawidzący go szczerze, czy chcący dobrze
przepisze mu tę samą toksyczną chemię,
która tylko chwilowo ma zamaskować objawy choroby,
by pacjent wrócił i z dwóch tabletek zaczął brać ich garść ?
Cholesterol pan pani ma za wysoki !
Dziś jeszcze damy witaminki, ale ostatni raz bo to wielkie ryzyko,
następnym razem muszą być nie witaminki a statynki.
Uśmiechający się i współczujący morderca nadal jest mordercą.

sługa Boży

Najlepszym sposobem na powrót do zdrowia,
jest trzymanie się z dala od "lekarzy".

IS 2201

Nie w każdym przypadku. Dam przykład: gdyby ktoś ze złamaną nogą trzymał się z dala od lekarzy, to potem nie mógłby normalnie chodzić.

sługa Boży

Oczywiście, są sytuacje w których jesteśmy na nich skazani.
Mój komentarz wymierzony jest w dzisiejszą medycynę akademicką,
będącą połączeniem biznesu i ludobójstwa.
Nie ma w niej ani chęci ani woli leczenia.
Proponuję zapoznać się z czymś takim jak "codex alimentarius",
co funkcjonuje od dziesięcioleci.
Pakt międzynarodowy o celowej chemizacji pożywienia w celu depopulacji.
Tak, poprzez równoległe działanie tych samych sił, do zrozumienia gałęzi procederu,
nazywanego dziś "medycyną".
Co do samego zawodu "lekarza" - zawsze funkcjonowało tu lichwiarskie wykrzywienie.
Już po ukuciu przysięgi Hipokratesa wspomnianego, "lekarze" uciekali z państwa
gdzie ją ukuto, żeby "leczyć" po swojemu, bo wyleczony pacjent był straconym dochodem.
Ta patologia funkcjonuje od samego początku.
Dziś sunie to pełną ludobójczą parą.