wordpress.comLaurka dla krakowskiego drapieżnika w baraniej skórze (i wszelkiej maści kryptopogan, heretyków w sutannach i piurpurach).
Bando1 na Aryjany
Sejmem Warszawskim
z Korony Polskiej wywołane
Anno 1661
Wespazjan Kochowski, obraz w Wilanowie.
Wychodź swacho2 Babilonu,
Nierządnico wszeteczna,
Sarmackiego molu tronu,
Ojczyzny hańbo wieczna.
Fora z dwora, precz z Korony,
Atejska bezbożności,
któraś przez swój jad szalony
Matki gryzła wnętrzności.
Wender, wender3, aryjani,
Wnukowie Belzebuba,
Którym Boski honor tani,
A z bluźnierstw jego chluba.
Rumujcie4 się, socyniste5,
Ciemne z przedpiekła sowy,
Złe puchacze i nieczyste,
Narodzie wartogłowy6.
Pikardowie7, nowokrzczeńcy8
Wszystka diabła rodzina,
Lucyperowi siostrzeńcy,
W drogę przyszła godzina:
Głos fasolny9, głos ogromny,
Huczna trąba wynosi,
A przez edykt wielkopomny
Wygnanie wsze głosi.
Pójdźcie z Polski precz, szarpacze
Chrystusa przedwieczności
I sukienki rozdzieracze,
Którą tkano w jedności.
Woła znowu i podwojski:
„Komu jest miła dusza,
kto nie chce być wygnan z Polski,
Odstepuj Aryjusza!”
kto uparty w swym niewstydzi
I zatwardziały w błędzie,
Do …
Gdyby mój wnuk powiedziałby mi ten wierszyk, przepisałbym mu z czystym sumieniem cały majątek.