mkatana

ŚWIADOMY KATOLIK.

ŚWIADOMY KATOLIK.
Świadomy katolik idzie na Mszę świętą, aby dać się ukrzyżować razem z Panem Jezusem, ewentualnie wyprosić łaskę współcierpienia z Jezusem lub współczucia Jezusowi w Jego męce. Świadomy katolik wie, że Msza święta jest Ofiarą składaną przez Kapłana wyłącznie Bogu.
Człowiek na Mszy świętej jest niczym, powinien tylko uwielbiać Boga całą swoją myślą, duszą sercem i postawą zewnętrzną, która powinna prawdziwie odzwierciedlać postawę wewnętrzną. Wszelkie rozproszenia na Mszy świętej oznaczają dodatkowe tortury zadawane Jezusowi przez uczestników Mszy świętej. Uczestnictwo we Mszy świętej w stanie grzechu ciężkiego oznacza wprowadzenie szatana bezpośrednio pod Krzyż na Golgotę.
1.Na początku Mszy świętej, gdy Kapłan całuje Ołtarz, wszyscy uczestnicy zostają przeniesieni w czasie do Ogrójca – swego rodzaju wehikuł czasu. Powrót do czasów współczesnych następuje po końcowym błogosławieństwie.
2.Gdy zaczyna się Ofiarowanie to wtedy najczęściej rozpoczyna się zbiórka …Więcej

51868
Pagob

@AM: powtarzasz jakieś bzdury - nie wiem kto ci nakładł do głowy te prymitywne, wypaczone i spreparowane opisy - nawet logiki to nie ma: "...Jego przejścia ze świata zmarłych do żywych...”; nawet komentować się tego nie da i dziwię się, że sam wierzysz w to, co piszesz;
- dla informacji" KK zatwierdził katechezy DN jako DYREKTORIUM KATECHETYCZNE i mają one rangę dokumentu kościelnego - oficjalnej nauki KK;
- dalej nie wiem, czemu ZMARTWYCHWSTANIE CHRYSTUSA jest dla was problemem, którego unikacie jak diabeł święconej wody: proste pytanie:
- jeśli msza święta jest TYLKO OFIARĄ, to czemu KK nie sprawował jej od początku w piątek - w dzień śmierci Jezusa ? natomiast od początku sprawował ją TYLKO w DZIEŃ PAŃSKI - dzień ZMARTWYCHWSTANIA PANA ? czyżby Bóg się w czymś pomylił ??? nie umniejszajcie MISTERIUM PASCHALNEGO PANA i Jego DZIEŁA ZBAWIENIA...

danutadubiel

KIRKOR
Łżesz, jak każdy kłamca!!!
Jeśli byłbyś w porządku, to z tej samej strony, którą podajesz wstawiłbyś też odpowiedź samego Arcybiskupa. Ale NIE!!!!!!!!, Ty wolisz "psy wieszać" na świętym Biskupie.
Powtarzasz to co jakiś czas, by klakierzy Tobie wtórowali.
Tak postępują FARYZEUSZE.
Osobiście doświadczam tego, jak oszczerstwo szerzone po forach i prywatnych korespondencjach ( I nie tylko) może zniesławić dobre imię człowieka, zniszczyć nawet jego rodzinę.
Ale to wszystko jest na Chwałę Bożą. Arcybiskup będąc z Bogiem już zwyciężył, a ja z pomocą Boga też zwyciężę. Niekoniecznie w tym ziemskim, zakłamanym życiu!
********************************************************************
8 sierpnia 1990 arcybiskup Lefebvre napisał osobisty list do francuskiego księdza z Bractwa, który przedtem pisał do niego, pytając o jego spotkanie z o. Pio. Oto cytaty z tego listu:
Od kilku lat aż do teraz to oszczerstwo, będące od początku do końca fabrykacją, krąży po Włoszech. Już je obalałem, ale kłamstwo umiera opornie; na stronie tego skserowanego dla mnie magazynu nie ma ani jednego słowa prawdy.

Spotkanie, które miało miejsce po Wielkanocy 1967 roku trwało 2 minuty. Towarzyszyli mu ks. Barbara oraz brat duchacz, br. Felin. Spotkałem o. Pio na korytarzu, idącego do konfesjonału, a pomagało mu 2 kapucynów.
Przedstawiłem mu w kilku słowach cel mojej wizyty: chodziło mi o jego błogosławieństwo dla Zgromadzenia Ducha Świętego z okazji nadzwyczajnej Kapituły Generalnej tego Zgromadzenia, podobnie jak to ma miejsce we wszystkich wspólnotach zakonnych, pod hasłem aggiornamento, spotkania, względem którego miałem obawy, że spowoduje ono kłopoty.
Wtedy o. Pio wykrzyknął: Proszę pobłogosławić mnie, arcybiskupie, nie, nie, to ty powinieneś pobłogosławić mnie! I pochylił się, aby otrzymać błogosławieństwo. Udzieliłem mu go, a on pocałował mój pierścień i kontynuował swoją drogę do konfesjonału.
To było całe spotkanie, ani mniej, ani więcej. Aby wymyślić taką relację, jak ta, której kopię mi przysłano, trzeba odznaczać się szatańską imaginacją i zakłamaniem. Jej autor jest synem ojca kłamstwa.
Dziękuję za danie mi szansy na powiedzenie jeszcze raz oczywistej prawdy.
Najserdeczniej oddany w Chrystusie i Maryi,
+ Marcel Lefebvre

Pagob

@tahamata: no właśnie - jak mają głosić słowem i czynem zmartwychwstałego Chrystusa, skoro we mszy św. nie było najważniejszego wydarzenia: ZMARTWYCHWSTANIA PANA. Błogosławieństwo końcowe i rozesłanie to nie zmartwychwstanie Chrystusa !!! DZIEŃ PAŃSKI, a nie ma ZMARTWYCHWSTANIA...

Pagob

@AM: Jeżeli MISTERIUM PASCHALNE -MĘKA, ŚMIERĆ I ZMARTWYCHWSTANIE, to negowanie istoty mszy, to wybacz, nie rozumiemy się...

tahamata

Pagob... a czytajże do końca a nie po łebkach:
"8.Na końcu Mszy świętej jest udzielane błogosławieństwo, które jest swego rodzaju zesłaniem Ducha Świętego na uczestników Mszy świętej aby odważnie głosili słowem i czynem Zmartwychwstałego Jezusa. "

Pagob

Dalej nie ma zmartwychwstania...

tahamata

Ite Missa est... Idźcie Msza jest! Nie kończy się. Trwa dalej. Wyjdź z kościoła i zmieniaj świat w Królestwo Boże. Deo gratias! Dziękuję Ci Boże za tą szansę. Dziękuję Ci Boże za tą możliwość. Dziękuję Ci Boże za Twoje łaski, którymi codziennie mnie obsypujesz.

Pagob

Świadomy katolik - zgodnie z nauką KK - wie, że msza św. to całe MISTERIUM PASCHALNE JEZUSA CHRYSTUSA - NASZEGO PANA, czyli męka, śmierć i zmartwychwstanie Pana. Nieprzypadkowo od samego początku KK sprawował Eucharystię w DZIEŃ PAŃSKI - dzień zmartwychwstania Pana.
Twój opis mszy jest prawdziwy, ale niekompletny - nie ma tam zająknięcia na temat ZMARTWYCHWSTANIA (poza wzmianką o rozesłaniu - jak wierni mają głosić zmartwychwstanie, skoro nie ma go we mszy opisanej przez Ciebie ???)
A przecież już św.Paweł pisał: "gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest nasza wiara i nadal pozostajemy w swoich grzechach".
BEZ ZMARTWYCHWSTANIA OFIARA CHRYSTUSA NIE MA SENSU !!! BEZ ZMARTWYCHWSTANIA MSZA ŚW. JEST NIEKOMPLETNA !!!

KIRKOR

danutadubiel 2014-11-25 17:01:07
KIRKOR 2014-11-25 22:29:26
słowa O. Pio spełniły się co do joty!
forum.piusx.org.pl/index.php
-------------------------------------------------------------------------
Ha, ha, kolejny raz kirkorek podaje komentarz kogoś z forum.
Kirkor - pokuś się i znajdź DOKUMENT!!!
Może ta wypowiedź z forum jest Twoją wypowiedzią?
.....................................................................................................................
A czy się nie sprawdziło się to proroctwo ?

danutadubiel

KIRKOR 2014-11-25 22:29:26
słowa O. Pio spełniły się co do joty!
forum.piusx.org.pl/index.php
-------------------------------------------------------------------------
Ha, ha, kolejny raz kirkorek podaje komentarz kogoś z forum.
Kirkor - pokuś się i znajdź DOKUMENT!!!
Może ta wypowiedź z forum jest Twoją wypowiedzią?

KIRKOR

słowa O. Pio spełniły się co do joty!
forum.piusx.org.pl/index.php

KIRKOR

Nie stawaj się sędzią, nie wynoś na ołtarze tego, co nie do ciebie należy, nie czyń się głosem Ludu Bożego

2 więcej komentarzy od KIRKOR
KIRKOR

O. Pio popatrzył na niego z uwagą i napięciem i jakby czytając w przyszłości rzekł: „Nie, ty o tym zapomnisz! I zniszczysz wspólnotę wiernych, przeciwstawisz się woli twoich przełożonych oraz zaleceniom samego Papieża.

KIRKOR

Wśród osób przyjeżdżających do O. Pio po radę, pomoc, błogosławieństwo, wstawiennictwo, był też bp Marcel Lefebvre, którego nazwisko dzisiaj kojarzy się ze schizmą, jaka 30 czerwca 1988 r.
dokonała się w Kościele naszych dni. Za pontyfikatu Pawła VI, który zawiesił bp. Lefebvre'a „a divinis" z powodu jego niezgodnego z nauką Soboru przywiązania do starej liturgii i tradycji Kościoła oraz podważania autorytetu wskazań samego Soboru i Papieża, nikt nie sądził, że dojdzie aż do zerwania. Wtedy właśnie odbyła się rozmowa biskupa ze Stygmatykiem, który przewidział bieg rzeczy. Przy spotkaniu bp. Lefebvre'a z O. Pio obecny był prof. Bruno Rabajotti, który opisuje, że w pewnej chwili zakonnik surowo popatrzył na biskupa i rzekł: „Nie wprowadzaj nigdy nieporozumień między braćmi i zawsze praktykuj zasadę posłuszeństwa, zwłaszcza jeśli wydaje ci się, że wielkie są błędy tego, komu podlegasz. Dla nas, którzy składamy to ślubowanie, nie ma innej drogi jak posłuszeństwo".
Wydaje się jednak, że bp Lefebvre niezupełnie zgadzał się z tym, gdyż odparł zdawkowo: „Będę o tym pamiętał, Ojcze". O. Pio popatrzył na niego z uwagą i napięciem i jakby czytając w przyszłości rzekł: „Nie, ty o tym zapomnisz! I zniszczysz wspólnotę wiernych, przeciwstawisz się woli twoich przełożonych oraz zaleceniom samego Papieża. To wszystko zdarzy się już całkiem niedługo. Zapomnisz o obietnicy złożonej tu dzisiaj i dużo złego wyniknie z tego dla Kościoła. Nie stawaj się sędzią, nie wynoś na ołtarze tego, co nie do ciebie należy, nie czyń się głosem Ludu Bożego, który już ma swój głos, nie siej niezgody i kąkolu. Albowiem to wszystko zrobisz". Minęło niewiele ponad dziesięć lat i słowa O. Pio spełniły się co do joty!
forum.piusx.org.pl/index.php

Inquisitor

Należy przypomnieć, że w Adwencie zakazane jest sprawowanie hucznych zabaw, a katolik powinien być skłonny do jakiegoś wyrzeczenia. Adwent to czas pokuty, na co wskazuje fioletowy kolor liturgiczny, zachowany nawet w zmodernizowanej liturgii.

danutadubiel

Niech ten okres pokuty, oczyszczenia i świętego oczekiwania na narodziny Tego, przed którym zegnie się wszelkie kolano”, nie będzie dla nas czasem straconym.
Niech gnuśny umysł powstanie, rzucając marny pył ziemi
Brzask nowy wieści zaranie, noc płosząc z mroki zgubnymi.
Baranek oto nam dany, by darmo zniósł grzech, co plami,
więc społem Pana nad pany, o litość prośmy ze łzami.
By, skoro błyśnie raz drugi i grozą świat ten opasze
Miast karać, wieńcem zasługi, przystroić czoła chciał nasze

danutadubiel

Miejmy świadomość, że bez walki duchowej, systematycznej i wytrwałej, bez pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, łaska płynąca ze żłóbka, w którym narodził się Król Królów, nie dotknie naszych dusz. Bez umartwienia, płynącego z uznania naszej słabości i grzeszności, okres Adwentu będzie dla nas całkowicie jałowy!
"Bez pokuty i czuwania, bez spełniania dobrych uczynków trudno jest wytrwać w łasce Bożej. Jak oddech jest koniecznie potrzebny dla życia fizycznego, tak pokuta niezbędna jest dla życia naprawdę chrześcijańskiego. Jeżeli chcemy, żeby nasze ciało było podległe duszy, a dusza Bogu, to musimy się umartwiać – fizycznie i duchowo."( Św. Jan Maria Vianney)

Jeszcze jeden komentarz od danutadubiel
danutadubiel

Pamiętajmy, że wbrew temu, co twierdzą znoszący przepisy postne w tym okresie moderniści, jest to czas nie tylko ufnego oczekiwania na łaskę, ale też pokuty i umartwienia. Obecna hierarchia doprowadziła do zaniku tych praktyk, zmieniając Adwent w „radosne oczekiwanie” na nadejście tego, co euforycznie nazywa „cywilizacją miłości”.

ona

Adwent to czas radosnego oczekiwania i ja zamierzam ten czas w radości spędzić 👏

polski

Piękne było już na ziemi wnętrze świętego ojca Pio.
Kościół to uznał. Nie uznał jednak świętego wnętrza O. Pio za NORMĘ. Krótko mówiąc - po kolei, bracia. Po kolei i we wspólnocie. A jeśli ktoś otrzymał dar szczególny, nie musi trąbić o swoim wyniesieniu. (Jeśli wytrwa, Kościół zatrąbi. W czasie stosownym).