POZNAJ PRAWDĘ O PORTALACH RANDKOWYCH
Witam wszystkich na gloria.tv Proszę przeczytajcie moje świadectwo. Od czasu studiów poszukiwałem żony prawie jedynie przez internet na katolickich (głownie) portalach randkowych. Mam analityczny umysł i podobało mi się że siedząc przed ekranem komputera mogę wertować oferty setek kobiet wpisując swoje kryteria w wyszukiwarkę. Spotykałem się z wieloma dziewczynami jeżdżąc po całej Polsce, czasem one przyjeżdżały do mojego miasta. Pamiętam jak mając konto na jednym z portali codziennie zaglądałem na stronę sprawdzając wiadomości. W tamtym czasie zaczęły się msze o uzdrowienie. Ponieważ choruję, często uczestniczyłem w takich mszach. Na jednej z nich prowadzący powiedzieli takie mniej więcej słowo: jest tu młodzieniec, który nawet podczas tej mszy św. myśli o internecie. Jezus mówi zostaw to, ze mną będziesz szczęśliwszy. To było do mnie. Jednak nie posłuchałem. Dalej brnąłem w randki internetowe. Znałem wszystkie portale, te katolickie, świeckie i nawet zagraniczne. Doszło do …Więcej
To wszystko brzmi trochę komicznie np. cyt.:
"założyłem jej niebieską kartę.... biskup Hoser nie polecał szukania żony przez internet.....Średnia wieku zawierania małżeństwa przez takich użytkowników (internetowych) jest dużo wyższa niż w populacji ogólnej i wynosi ok. 36 lat (można to sprawdzić jak się wie jak, w populacji ogólnej ok. 30 lat).....Chodziłem na pielgrzymki piesze i uważam że to najlepsze miejsce do znalezienia żony czy męża (pod warunkiem ze pielgrzymka trwa przynajmniej ok. tydzień)".
Coś za jeden że nam tu tak opowiadasz?
Sobie kpisz?
Tak się kończy przedmiotowe traktowanie ludzi. Robił pan sobie latami casting kosztem wielu rozczarowanych kobiet. W końcu trafił pan na osobę, która pana potraktowała przedmiotowo. Boli, prawda?
Ciekawe, co na takie portale randkowe powiedzieliby nasi przodkowie, którzy wtedy nie mieli pojęcia nie tylko o Internecie, ale i o telewizji, czy radiu.
Mnie nigdy nie ciągnęło do randek.
Nie miałam (i nadal nie mam) ochoty się spotykać z chłopakami. Jest mi dobrze samej. A randka w pewnym sensie stwarza nadzieję na bycie kiedyś razem, na pobranie się.
Może masz jakiś uraz do małżeństwa. Byłaś mimo woli obserwatorem czegoś złego między małżonkami.
2 więcej komentarzy od Izabela Sylwia S.
Kiedyś słuchałam Radia Maryja, ale ostatnio z nimi też nie najlepiej. Więc nie słucham.
Posiadanie dzieci nie jest żadną gwarancją że się na starość nie będzie samotnym co widać i słychać wokół.
@K . Stańczyk Kobiety zdecydowanie lepiej znoszą samotność (lub raczej życie w pojedynkę) niż mężczyźni. Są na to setki badań. Często wręcz wybierają samotność niż związki z toksykami. Dlatego często decydują się na rozwody po odchowaniu dzieci. Nie pochwalam rozwodów, ale różne są sytuacje w życiu. Znałam kiedyś starszą panią, która de facto uciekła od męża do dzieci - do Australii, bo mąż całą swoją energię kierował na robienie jej na złość i dręczenie psychiczne (a kobitka była cudowna, pracowita, łagodna, religijna).
Na pielgrzymce 2 tygodniowej poznałem, kobietę z którą po roku znajomości się ożeniłem, bo w teorii spełniała wszystkie wymagania. Przyszły dzieci na świat, parę lat minęło. Przyjęła eliksir ja nie i jakby w nią coś wstąpiło, bo zaczęła kłamać i oszukiwać, miała romans w pracy wyprowadziła się ode mnie, bo nie można było się z nią dogadać, wystąpiła z pozwem o rozwód i się z nią rozwiodłem.
No proszę, po eliksirze coś w nią wstąpiło. A tak zachęcali żeby brać. Dobrze że nie wzięłam bo też pewnie popadłabym w jakie kłopoty.
Też nie wiem, co w wyniku eliksiru może być gorsze: śmierć, czy jakieś niebezpieczne zachowania.