niestety pani Halina już nie zyje
Jakkolwiek okrutnie by to nie brzmiało - to chyba lepiej że odeszła. Nie będzie musiała patrzeć jak materializuje się najczarniejszy dla Polski scenariusz. Odnoszę wrażenie, że powoli wchodzimy w okres, kiedy żywi będą zazdrościli umarłym.
Brawa dla Pani Haliny, za trzeźwość umysłu, co niestety w przypadku osób starszych jest dość niepospolite. Zniechęcenie wynikające z próby "przebicia się przez beton" głupoty Polaków jest nam wielu dobrze znane - mam nadzieję, że owa bolesna pobudka nie wydarzy się zbyt późno