Problem wyskakuje przy każdej dyskusji. Niektórzy mienią się katolikami propagując świeckie aż do bólu poglądy. Inni uważają że wiara w Jezusa zwalnia ich od bycia katolikami. Obydwie postawy są błędne. Przyczyna tego jest bardzo prozaiczna. To brak podstawowej, katechizmowej wiedzy. Większość kłótni i przekomarzań można przerwać przytaczając jeden lub dwa punkty z Katechizmu Kościoła Katolickiego. Zamiast tego wielokrotnie zapoznajemy się ze "zdobyczami" rewolucji we Francji: wolność, równość, braterstwo plus nieograniczona tolerancja święcą tryumfy na katolickim (z nazwy) portalu. Walka z dogmatami budzi aplauz niektórych, rzadziej protest a przecież negowanie jednego dogmatu jest negowaniem wszystkich. Herezja i apostazja to współczesne bolączki modernistycznego chowu katolików. Wybieranie prawd wiary, zamilczanie innych, trywializacja grzechów i brak wyrzutów sumienia. Takie czasy.
Lekarstwo: studiujmy Katechizm i zachęcajmy do tego innych.
Dla przykładu:
- W jakim celu Pan Jezus założył Kościół?
Pan Jezus założył Kościół w tym celu, aby wszyscy ludzie należeli do Kościoła i przez to zbawili swoje dusze.
Prawda, że proste?