Ksiądz Dominik Chmielewski zaprzeczył, temu o co go posadzają!
STOP! NIE RZUCAJ KAMIENIEM!
W ostatnich dniach wielu z nas usłyszało o trudnej sprawie dotyczącej księdza Dominika Chmielewskiego i kobiety znanej jako Agata.
Rzecznik inspektorii salezjańskiej, ks. Grzegorz Gruba, potwierdził, że sam ksiądz Dominik zgłosił się wcześniej niż pani Agata:
„ZAPRZECZYŁ, BY DOSZŁO MIĘDZY STRONAMI DO WSPÓŁŻYCIA SEKSUALNEGO.”
A w zgromadzonym materiale „BRAK DOWODÓW PRZECIWNYCH.”
Jednocześnie rzecznik przyznał, że relacja ta „naruszyła normy moralne oraz kanoniczne”, a „nigdy nie powinna zaistnieć i została jednoznacznie oceniona negatywnie”.
⸻
PYTANIE, KTÓRE WARTO SOBIE POSTAWIĆ:
Dlaczego to właśnie Gazeta Wyborcza nadała tak wielki rozgłos tej historii, publikując informacje, które według oświadczenia salezjanów, w wielu miejscach mijają się z prawdą?
W oficjalnym stanowisku Towarzystwa Salezjańskiego czytamy:
„Z PRZYKROŚCIĄ ODNOTOWUJEMY, ŻE WIELE OKOLICZNOŚCI FAKTOGRAFICZNYCH PRZEDSTAWIONYCH W PUBLIKACJI GAZETY …Więcej
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA i jeszcze jeden użytkownik linkuje do tego wpisu
„Maryjo, pozwalam ci czynić ze mną wszystko, bylebym nie popełnił grzechu śmiertelnego. Możesz mi zupełnie poprzestawiać życie, pozabierać wszystko, co mnie do grzechu ciągnie, bylebym już więcej nie zgrzeszył ciężko.” Ks. Dominik Chmielewski
Tutaj lajkaniemogę dać
Św.Gerard Majelli był niesłusznie osądzony o ojcostwo...
,,W roku 1754 jego kierownik duchowy polecił mu, żeby napisał na kartce, jakie jest jego największe pragnienie. Gerard napisał wówczas: "Bardzo kochać Pana Boga; być zawsze zjednoczonym z Bogiem; czynić wszystko dla Pana Boga; kochać wszystkich ze względu na Pana Boga; wiele dla Pana Boga cierpieć; jedyne co się w życiu liczy, to pełnienie woli Bożej".
W tym samym roku Gerard przeszedł przez ciężką próbę, dzięki której nabył szczególnej mocy pomagania matkom i ich dzieciom. Został fałszywie oskarżony o popełnienie grzechów nieczystych z młodą dziewczyną, córką rodziny, w której domu Gerard często zatrzymywał się podczas swoich misjonarskich podróży. Święty Alfons Maria Liguori wezwał Gerarda, żeby wytłumaczył się z tych oskarżeń. Zamiast się jednak bronić, Gerard, za wzorem swego Boskiego Mistrza, milczał. W tej sytuacji Św. Alfons nie miał nic innego do zrobienia, jak surowo ukarać młodego zakonnika. Zakazał mu więc korzystania z przywileju przyjmowania Komunii świętej i wszelkiego kontaktu ze światem zewnętrznym.
Nie było łatwo dla Gerarda zrezygnować z zapału o zbawienie drugich, nie da się jednak tego porównać z faktem zabronienia mu przyjmowania Komunii św. Cierpiał do tego stopnia, że prosił o pozbawienie go przywileju służenia do Mszy św., ponieważ obawiał się, że z powodu tak wielkiego pragnienia Komunii mógłby wyrwać kapłanowi z rąk konsekrowaną hostię.
Oskarżenia zostały wkrótce odwołane, a święty Alfons poczuł się bardzo szczęśliwy na wieść, że jego syn jest niewinny. Ale Gerard, który nie popadł w przygnębienie wskutek tej próby, nie przeżywał specjalnej radości, gdy został uniewinniony. W obydwu wypadkach czuł, że spełnia się wola Boża - i to mu wystarczało.
.:ILG:. - Czytelnia: 16 października - Św. …
Nawet Naszego Najświętszego Papieża osądzali i opluwali...
Na temat Jana Pawła II , W Orędziach Zbawienia tom II jest rozdział poświęcony naszemu Świętemu Papieżowi! Poniżej kilka cytatów: Orędzie 208:
...Syna Mojego w On czas faryzeusze nazwali zwodzicielem, burzycielem dlatego bo byli chciwi i obłudni. Dziś w Kościele Syna Mojego zasiadają ludzie , którzy upatrują w Moim najmilszym Wikariuszu fałsz. To ich serca są pełne fałszu i obłudy. On jest dzieckiem najbardziej umiłowanym Syna Mojego Jezusa Chrystusa...
...On był celem szatańskiej złości, już tyle razy ciskał w niego złością swoją zły duch, ale serce jego jest wypełnione Miłością i Prawdą Bożą, przebaczeniem i zgodą. Żadne moce piekieł nie mogą i nie uczynią mu krzywdy, bo on jest synem Naszym, Jezusa Chrystusa, Boga Wszechmogącego i Niepokalanej Dziewicy Najświętszej Maryi Panny. Amen.
Po spowiedzi i otrzymaniu rozgrzeszenia grzechy zostają odpuszczone i nie powinny być już więcej wypominane ani ujawniane, ponieważ należą do zapomnianych przez Boga. Zasada ta opiera się na tym, że Spowiedź i rozgrzeszenie przywracają pojednanie z Bogiem, a wypominanie wyspowiadanych grzechów szczególnie cudzych jest ciężkim grzechem. Skoro Bóg już przebaczył i nie pamięta, to jakim prawem, ktoś je ciągle na światło dzienne wywleka?
Po odbyciu Sakramentu Spowiedzi i otrzymaniu rozgrzeszenia, grzechy są odpuszczone i należą do przeszłości.
Także zostawmy cudze grzechy odpuszczone ,a zajmijmy się swoimi nieodpuszczonymi.
Wspaniały kapłan !