pl.news

Teatr o "Dziewicy" w stanie rozkładu i klątwy odwołany

Centrum kultury w Havelange w Belgii odwołało bluźnierczą sztukę Madonna (non) grata, która miała zostać wystawiona 27 marca.

Sztuka miała na celu przedstawienie postaci zwanej "Dziewicą Maryją" jako upadłej dziewicy uwięzionej w rozkładającym się, zarażonym pleśnią sanktuarium. Jej ciało opisywane jest jako rozkładające się i chore, a jednocześnie nienaturalnie nieśmiertelne. Istnieje w paradoksalnym stanie - zarówno świętym, jak i zepsutym - otoczona atmosferą rozkładu, przekleństwa i degradacji.

Portal CathoBel.be opublikował 13 marca krytyczną opinię i petycję przeciwko teatrowi. Wzywano do modlitwy, refleksji i pisania listów, podkreślając znaczenie działania w duchu miłości.

Centrum kultury odwołało przedstawienie, odgrywając rolę ofiary. Zostali poddani "nękaniu", "zastraszaniu" i "ksenofobicznym uwagom", obłudnie twierdząc, że nie zamierzali nikogo urazić: "Spektakl w żaden sposób nie jest atakiem na religię katolicką, duchowieństwo ani wierzących".

Tłumaczenie AI
21 tys.
sługa Boży

Podobne "sztuki" to emanacja duchowości SV2 i jego pana.
Apostazja będąca wyznaniem w diable boga,
musi skutkować przełożeniem na nienawiść
do największych diabła wrogów.
Zdecydowanie największym wrogiem diabła,
jest Ta, która zetrze mu łeb.
Wielka jest jego nienawiść i wściekłość,
co wobec takiej u niego wiedzy nie jest niczym dziwnym.
Logiczne?
W podobnych emanacjach ukazuje się nieskończona żałosność demonów.
Żałosność, bo tego co Niepokalane nie da się splugawić,
zło nie ma do tego żadnego dostępu, więc to co może,
może ukazać Maryję przez swój własny pryzmat
- niewyobrażalnej ohydy.
Przedstawiając splugawiony wizerunek mający kojarzyć się z Maryją,
przedstawia swój własny wizerunek - niegdyś nieskalanego,
teraz gnijącego, pełnego ohydy i plugastwa i tylko tego.
Diablisko miota się, bo już czuje chwilę swojego strącenia
w jezioro ognia. A wraz z nim miotają się jego słudzy.

IS 2201

Dobrze, że przyszli po rozum do głowy.