Buddyzm tybetański posługuje się rytuałami satanistycznymi , joga wprowadzenie do satanizmu
Dziennik Egzorcysty #252: Jego „bogami” były demonyStało się jasne, że ich rytuały przeciwko niej były w rzeczywistości czarną magią, która przywoływała demony Szatana. Cierpiała fizycznie i emocjonalnie z powodu poważnych ataków demonicznych. Mima dobrze się wyspowiadała, teraz chodzi na mszę, codziennie odmawia różaniec i prosi Jezusa o pomoc. Regularnie uczestniczy w modlitwach o uwolnienie, które przynoszą jej odczuwalną ulgę. Po 35 latach praktykowania buddyzmu tybetańskiego i dobrowolnym poddaniu się szatanowi i jego sługom, jego droga do pełnego wyzdrowienia będzie długa. Mima odważnie postanowiła podzielić się swoją historią z innymi, aby ich ostrzec. Ma teraz stronę internetową pod adresem: tantricdeception.com Poniżej znajduje się kilka przemyśleń, które przekazała mi Mima. Proszę wszystkich, którzy to czytają, aby modlili się o pełne wyzdrowienie Mimy i o nawrócenie wszystkich tych, którzy nieświadomie czczą demony, wierząc, że są "bogami".
DROGA DO ZATRACENIA
Przez 35 lat byłam głęboko zaangażowany w buddyzm tybetański, a teraz, na końcu mojej buddyjskiej ścieżki, doświadczam ekstremalnych fizycznych i psychicznych udręk. Buddyzm tantryczny ma być ścieżką pokoju prowadzącą do oświecenia, stanu umysłu zarówno błogiego, jak i poza cierpieniem.
Wychowana jako katolik, miałam wiarę i oddanie Jezusowi Chrystusowi, ale opuściłam kościół w wieku 15 lat i byłam agnostykiem, dopóki nie odkryłam buddyzmu tybetańskiego w wieku 20 lat. Religia ta kładła duży nacisk na ludzkiego guru, który miał być czczony jako żywy Budda. Oprócz ludzkiego guru, ogromne znaczenie miał "jidam", czyli "bóstwo medytacyjne".
Uważam, że buddyzm tybetański jest klasycznym przypadkiem, w którym "szatan pojawia się jako anioł światła". Wielu guru wyglądało na błogosławionych i uważano ich za świętych. Mój pierwszy nauczyciel miał wiele charyzmatów, w tym jasnowidzenie, uzdrawianie i wróżenie. Wielokrotnie osobiście byłam świadkiem jego niezwykłych zdolności.
Wymagano od nas rygorystycznego treningu, by dać z siebie wszystko. Musieliśmy nauczyć się języka tybetańskiego, przyjąć tybetańskie zwyczaje i światopogląd, nauczyć się grać na rytualnych instrumentach, studiować filozofię buddyjską, wykonywać wstępne praktyki obejmujące setki tysięcy pokłonów, mantry oczyszczające i tysiące inwokacji i mantr, aby zjednoczyć się z umysłem guru. Zostałam poddana całkowitemu praniu mózgu.
Guru zmanipulował niektóre ze swoich mniszek do uprawiania seksu, jednocześnie oszukując je co do swoich intencji i udając, że jest w monogamicznym duchowym małżeństwie z każdą z nich. Mówi się, że im większe kłamstwo, tym łatwiej je utrzymać. Większość wierzyła, że jest świętą istotą i całkowicie żyjącym w celibacie mnichem. Modliłsm się o uwolnienie od bycia jego niewolnikiem seksualnym i od tego momentu zaczął mnie przeklinać.
Następne dwa lata na odosobnieniu były piekłem. Udało mi się uciec od niego i jego ośrodka buddyjskiego, ale uczono nas, że jeśli porzucimy nasze praktyki buddyjskie, trafimy do najgorszego piekła, jakie można sobie wyobrazić. Nie przestawali mnie przeklinać i w końcu inny czarownik przeprowadzili na mnie rytuał unicestwienia przy użyciu kukły. Do tego czasu wielu tybetańskich guru zostało publicznie ujawnionych za seksualne, fizyczne i kontrolujące umysł wykorzystywanie swoich uczniów. Tybetańscy lamowie byli wściekli i szukali zemsty. Zaatakowali mnie, ponieważ zacząłam kwestionować cały system. Szatan nie daje niczego za darmo. Postrzegali mnie jako zagrożenie.
Tybetańczycy stosują rytuały czarnej magii przeciwko swoim wrogom, zarówno ludzkim, jak i duchowym. Praktyki te nie były omawiane ani nauczane ich zachodnich uczniów. Wszyscy byliśmy poddawani praniu mózgu, aby wierzyć, że guru są wielkimi bodhisattwami niezdolnymi do skrzywdzenia nawet pchły. Podczas praktyki guru jogi modliłam się, aby stać się nierozłącznym z ciałem, mową i umysłem mojego Korzennego Guru i od tego momentu byłam nieświadomie opętana przez niego i jego znajomego ducha (bóstwo medytacyjne). Zdecydowali, że muszę zostać zniszczona, a kiedy rytuał kukły został wykonany, moje życie stało się piekłem. W nocy byłam przypalana, dźgany ostrymi przedmiotami i atakowana przez demony w moim łóżku. Guru pojawiał się w moim pokoju noc w noc, nakazując mi popełnić samobójstwo.
W tym momencie byłam całkowicie opętana. Mój umysł był karmiony strasznymi obrazami tego, co zamierzali mi zrobić po śmierci i odrodzeniu się w ich piekle. Potem zaczęli atakować moje ciało, sprawiając, że mój żołądek eksplodował w czasie rzeczywistym. Kilka osób widziało, co się dzieje. Bóstwo, o którym teraz wiem, że jest duchem pytona wróżbiarstwa, duchem kundalini, było owinięte wokół mojego tułowia i ściskało mnie nieustannie energetycznym uściskiem. Ściskaniu towarzyszyło intensywne pieczenie w żołądku i klatce piersiowej.
Kiedy odmówiłem popełnienia samobójstwa, zagrozili, że mnie zabiją, powodując mi atak serca lub raka. W tym czasie poznałam młodego mężczyznę, który również cierpiał na opętanie Kundalini, ale ponieważ był katolikiem, zaczął odmawiać Różaniec za mnie i za siebie. Po raz pierwszy poczułam się trochę lepiej. Zachęcił mnie do wizyty u egzorcysty.
Miałam tak głęboko wyprany mózg buddyzmem, że pomysł powrotu do kościoła katolickiego wydawał się niemożliwy. Byłam jednak zaskoczona, gdy odkryłam, że jego modlitwy pomagają. W tym samym czasie natknąłem się na książkę Monsa Rossettiego: "Dziennik amerykańskiego egzorcysty". Wywarła na mnie ogromne wrażenie. Poszedłam do niego, pomodlił się ze mną i po raz pierwszy od roku poczułem nadzieję i ulgę. Zachęcił mnie do spowiedzi i powrotu do wiary katolickiej, co też uczyniłem. Stopniowo, z biegiem czasu, odzyskałem kontrolę nad swoim życiem. Nadal bardzo mnie gnębią i torturują w nocy, ale w mniejszym stopniu niż wcześniej. Mogę wrócić do pracy i są chwile w ciągu dnia, kiedy mogę nawet poczuć odrobinę szczęścia z prostych rzeczy w życiu.
Przede mną długa droga do całkowitego wyleczenia i wyzwolenia. Wciąż kontrolują część mojego umysłu. Kontrolują moje sny i ukryte myśli. Teraz rozumiem, że zawarłem pakt z szatanem i że okultyzm jest domeną szatana.
Chciałbym ostrzec każdego, kogo kusi odkrywanie innych religii, aby był bardzo ostrożny. Jest tylko jeden Bóg i jest On Bogiem Świętej Biblii. Chcę ostrzec innych, zanim nieświadomie wpadną w jedną z pułapek szatana.
catholicexorcism.org/blog/ El budismo tibetano usa rituales satánicos —Testimonio