Antarktyda jest jedynym kontynentem, nad którym jednocześnie sprawują kontrolę wszystkie główne mocarstwa światowe, a dostęp do niego jest ograniczony pod pretekstem ochrony środowiska naukowego. Żaden inny obszar lądowy w historii nie był traktowany w ten sposób.
Ukrywane mapy, tajne dzienniki morskie i relacje odkrywców, które nigdy nie trafiły do głównego nurtu historii, przedstawiają zupełnie inną opowieść o tym, co kryje się za lodem. Obraz geograficzny, jaki ma w głowie większość ludzi, został im przekazany przez te same instytucje, które czerpią korzyści z utrzymywania go w stanie niekompletnym.
Nie chodzi o to, czy za Antarktyką znajduje się ląd. Chodzi o to, dlaczego odpowiedź na to pytanie traktuje się jako coś, o czym wiedzieć mogą tylko niektórzy.