Przy moim bloku, pod sklepem monopolowym od kilku dni siedzi młody mężczyznę, w wieku 40-50 lat, wysoki, przystojny, ale butelkami piwa zastawiony i śmiertelnie czymś przestraszony. Trząsł się jak osika, usta zagryzał, cały rozdygotany, na twarzy widać cierpienie strach i zmęczenie ... wczoraj go zagadałam i zapytałam czy nie potrzebuje pomocy? Zaczął mi opowiadać, że mieszka sam w innej dzielnicy, ale boi się czegoś i sam nie wie czego i dlaczego. Nie może spać i jakiś paniczny lęk go opanował... Przyjechał do rodziców i z nimi mieszka... ojciec na niego krzyczy, nie mogą się zgodzić i on biedny cały dzień pod tym sklepem siedzi i pije i pali... dałam mu Różaniec i Cudowny Medalik, dobrze, że przyjął...powiedziałam, że tylko Jezus i Maryja mogą mu pomóc, namawiałam go do Spowiedzi Świętej z całego życia, trochę go ewangelizowałam i w modlitwie Matce Bożej go oddałam... zobaczymy jak to się dalej potoczy... na razie tylko modlę się za niego. Podziękował mi za to, że się zainteresowałam i z nim ,,pogadałam''.
Przy moim bloku, pod sklepem monopolowym od kilku dni siedzi młody mężczyznę, w wieku 40-50 lat, wysoki, przystojny, ale butelkami piwa zastawiony i śmiertelnie czymś przestraszony. Trząsł się jak osika, usta zagryzał, cały rozdygotany, na twarzy widać cierpienie strach i zmęczenie ... wczoraj go zagadałam i zapytałam czy nie potrzebuje pomocy? Zaczął mi opowiadać, że mieszka sam w innej dzielnicy, ale boi się czegoś i sam nie wie czego i dlaczego. Nie może spać i jakiś paniczny lęk go opanował... Przyjechał do rodziców i z nimi mieszka... ojciec na niego krzyczy, nie mogą się zgodzić i on biedny cały dzień pod tym sklepem siedzi i pije i pali... dałam mu Różaniec i Cudowny Medalik, dobrze, że przyjął...powiedziałam, że tylko Jezus i Maryja mogą mu pomóc, namawiałam go do Spowiedzi Świętej z całego życia, trochę go ewangelizowałam i w modlitwie Matce Bożej go oddałam... zobaczymy jak to się dalej potoczy... na razie tylko modlę się za niego. Podziękował mi za to, że się zainteresowałam i z nim ,,pogadałam''.
niech zgadnę, gdyby to dziewczyna tak się "pogubiła" , to by ją pani raczej zwyzywała....
Julia Pole
niech zgadnę, gdyby to dziewczyna tak się "pogubiła" , to by ją pani raczej zwyzywała....
**************
Nie jedną dziewczynę pogubioną z tarapatów wyciągałam cudowne Medaliki i Różańce dawałam i omadlałam... nie wiem skąd taki wniosek złośliwy i fałszywy?
@MEDALIK ŚW. BENEDYKTA W takim razie zwracam honor. Wnioski wyciągnęłam z pani wcześniejszych wypowiedzi na temat kobiet.
Chyba coś się na lepsze zmieniło, bo dzisiaj go nie było...modlę się cały czas za niego, aby wyszedł z tego stanu lękowego.