„Księga Cudów i Łask” („Liber miraculorum”) zawiera udokumentowane przez lekarzy i świadków, zdarzenia uzdrowień ciężko chorych, niepełnosprawnych. Dowodem doznanych łask są także liczne wota pozostawione w Sanktuarium w postaci różańców czy kul ortopedycznych lub białych lasek niewidomych. Wota były pierwszym zapisem cudów, jeszcze zanim powstała „Księga Cudów i Łask”.
Było trochę krytyki kiedy biskupi ogłosili nową peregrynację Kopii Ikony Jasnogórskiej, że znowu to samo,te nawiedzenia po parafiach. A przecież to wizyta naszej Królowej Polski,zagrody nasze widzieć przychodzi i ma do tego pełne prawo,jako legalna Królowa i Matka narodu. Kiedy młoda para odbywa wesele to na poczesnym miejscu sali wiesza obraz Jasnogórskiej Madonny jako honorowego Gościa, jakżeby bez niej świętować skoro wiadomo ile łaski i pomocy będą potrzebować na nowej drodze życia. I jakie to szczęście że można na Maryję zawsze liczyć,zapobiegliwy Bóg o wszystkim pomyślał dając nam Matkę swoją. Teolodzy popisali całe biblioteki o religii,a prosty lud wiesza obraz Jasnogórski i ma do dyspozycji Jej armię Aniołów,bo modlić się,wierzy i dostaje. Sama wiedza nikomu nic nie da,chyba zwątpienie,przesyt mądrościami,a na końcu apostazja niejednemu się przytrafiła,ohyda po prostu. Ilość rozwodów świadczy że kult maryjny przechodzi kryzys , również w samym duchowieństwie bo od kogoś wierni tę miłość do Matki Bożej zapalać muszą,oby Nawiedzenie cud miłości do Królowej Polski ożywiło na miarę XXI wieku,a to niełatwa sprawa chyba.