Piotr Piotr

„Księga Cudów i Łask” („Liber miraculorum”) zawiera udokumentowane przez lekarzy i świadków, zdarzenia uzdrowień ciężko chorych, niepełnosprawnych. Dowodem doznanych łask są także liczne wota pozostawione w Sanktuarium w postaci różańców czy kul ortopedycznych lub białych lasek niewidomych. Wota były pierwszym zapisem cudów, jeszcze zanim powstała „Księga Cudów i Łask”.

opoka.org.pl

Pierwszy był niewidomy malarz. Jasnogórskie cuda są potrzebne do życia

O. Melchior Królik jako kronikarz klasztorny od dziesięcioleci spisuje świadectwa pielgrzymów o łaskach otrzymanych przez nich za wstawiennictwem Maryi Jasnogórskiej, w tym o uzdrowieniach z chorób duszy i ciała. Świadectw o odzyskanym zdrowiu jest wiele, bo takie zdarzenia mają miejsce nieprzerwanie od momentu pojawienia się Cudownego Obrazu Matki Bożej na polskiej ziemi.
„Księga Cudów i Łask” („Liber miraculorum”) zawiera udokumentowane przez lekarzy i świadków, zdarzenia uzdrowień ciężko chorych, niepełnosprawnych. Dowodem doznanych łask są także liczne wota pozostawione w Sanktuarium w postaci różańców czy kul ortopedycznych lub białych lasek niewidomych. Wota były pierwszym zapisem cudów, jeszcze zanim powstała „Księga Cudów i Łask”.
Najstarsze uzdrowienie datowane jest na rok 1392. Jakub Wężyk, malarz z Litwy, doznał przywrócenia wzroku.
Nie dawali szans
„Przed wielu laty zastałem chyba trzy, cztery tomy, a teraz mamy ich ponad 40 i dalej zbieramy świadectwa. Uważam …

1750
Matricaria

Było trochę krytyki kiedy biskupi ogłosili nową peregrynację Kopii Ikony Jasnogórskiej, że znowu to samo,te nawiedzenia po parafiach. A przecież to wizyta naszej Królowej Polski,zagrody nasze widzieć przychodzi i ma do tego pełne prawo,jako legalna Królowa i Matka narodu. Kiedy młoda para odbywa wesele to na poczesnym miejscu sali wiesza obraz Jasnogórskiej Madonny jako honorowego Gościa, jakżeby bez niej świętować skoro wiadomo ile łaski i pomocy będą potrzebować na nowej drodze życia. I jakie to szczęście że można na Maryję zawsze liczyć,zapobiegliwy Bóg o wszystkim pomyślał dając nam Matkę swoją. Teolodzy popisali całe biblioteki o religii,a prosty lud wiesza obraz Jasnogórski i ma do dyspozycji Jej armię Aniołów,bo modlić się,wierzy i dostaje. Sama wiedza nikomu nic nie da,chyba zwątpienie,przesyt mądrościami,a na końcu apostazja niejednemu się przytrafiła,ohyda po prostu. Ilość rozwodów świadczy że kult maryjny przechodzi kryzys , również w samym duchowieństwie bo od kogoś wierni tę miłość do Matki Bożej zapalać muszą,oby Nawiedzenie cud miłości do Królowej Polski ożywiło na miarę XXI wieku,a to niełatwa sprawa chyba.