max pony

Droga krzyżowa prawdziwego mężczyzny

Droga krzyżowa dla prawdziwych mężczyzn

Stacja I Pan Jezus na śmierć skazany

miałem problem dostrzec Jezusa, w tym co mówiły starsze babki, czy w tym co mówiła moja matka, zobaczyłem go natomiast na wojnie, gdzie często zmieniał ubrania, lecz przekaz pozostał ten sam. Z Chłopakami dostaliśmy bilet na front, otworzyły się klapy, wybiegliśmy z karabinami i już po kilku minutach odczuliśmy na sobie wyrok śmierci, wszystko co latało wokół miało jeden cen pozbawić nas życia, świszczące kule, wybuchy moździerzy, śmierć młodych chłopaków, którzy mogli by jeszcze siedzieć w szkolnej ławce. W nich zobaczyłem Jezusa skazanego na pewną śmierć

Stacja II Pan Jezus bierze krzyż na ramiona

przeżyłeś 1 dzień i wieczorem zdajesz sobie sprawę, że twoja misja jeszcze się nie skończyła, mało tego jeszcze nawet dobrze się nie zaczęła. Człowiek zdaje sobie sprawę, że wojna nie jest grą komputerową z kilkoma życiami, liczysz starty i zaczynasz się modlić, żeby to się już skończyło, a tu nowy rozkaz, bierzesz sprzęt, naboje, karabin na swoje barki, widzisz twoich kolegów, którzy robią dokładnie to samo co ty-idą na spotkanie kalectwa i śmierci. Jezus wziął krzyż-narzędzie tortur. Oni wzięli broń. Obie drogi prowadzą do podobnego finału lecz różnych owoców.

Stacja III Pan Jezus 1 raz upada

w okopie siedział młody chłopak lat koło 18 i płakał jak małe dziecko, przyszło pierwsze załamanie psychiczne, myślał o życiu, dziewczynie i może przyszłej rodzinie. Chyba nigdy tak jak teraz nie cenił swojego życia, wcześniej śmiał się z życia, jak przed szkoła palił fajkę i słyszał z ust swojej nauczycielki, że to powoduje raka, to wobec kumpli pełen młodzieńczej dumy wołał „na coś w życiu trzeba umrzeć”. Teraz był w sytuacji gdzie śmierci zagląda się w oczy i wtedy właśnie dopiero chce się żyć

Stacja IV Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Jedną z najtrudniejszych rzeczy dla żołnierza jest dostać kartkę z adresem rodzinnym twojego kolegi, którym służyłeś i dostarczyć mieszkającej tam matce wiadomość „ z przykrością zawiadamiamy, że N.N oddał życie w obronie ojczyzny. Na ręce rodziny składamy najserdeczniejsze kondolencje”. Nikomu nie życzę przekazywać takich informacji, gdy musisz patrzeć na tę matkę i widzieć, jak serce z żalu się rozpada, jakby w jednym momencie świat przestał istnieć i zapadł się w czarną nicość.

Stacja V Weronika

w tym chorym świecie bezsensownego zniszczenia co jakiś czas pojawia się jakiś anioł dobroci, ktoś z sanitarki zajmie się twoją raną, lekarz poda ci kroplówkę, albo sanitariusza przejęta twoim bólem z delikatnością stara się przynajmniej nie pogłębiać twojego bólu, to jest coś zupełnie innego niż wizyta w szpitalu kiedy mają ci wycinać kamienie, albo polipy. Tutaj jeden dotyk znaczy znacznie więcej niż najwyższa premia w pracy. Zrozumiałem czemu Jezus tak był wdzięczny Weronice

Stacja VI Szymon cudzoziemiec

Na froncie obcy ludzie stają się braćmi, dostałeś kulę w nogę, w brzuch ale żyjesz jeszcze i nagle podchodzi do ciebie facet z zupełnie nieznanego ci miasta, nie chodziliście razem do szkoły, nie piliście razem wódki, a on ryzykując swoje życie, bierze cię pod bary i wyprowadza na tyły. Potem jak przeżyjecie takie przyjaźnie trwają długo. Kto nie doświadczył nie zrozumie

Stacja VII drugi upadek Pana Jezusa

wielu presji nie wytrzymuje, są tacy, co podcinają sobie żyły, lub się wieszają, wielu wpada w alkoholizm próbując zagłuszyć wewnętrzne głosy, które na wojnie wychodzą ze wszystkich stron, lęki, depresje, chęć ucieczki, świadomość zabicia człowieka, śmierć towarzyszy, wszystko wydaje się takie chore i nieuzasadnione, a pośrodku ty, który musisz w tym trwać, wyczerpany, głodny, przemoczony, niewyspany, a wewnętrznie jesteś jak małe dziecko, które chciało by się po prostu schować

Stacja VIII Płaczące kobiety

sytuacja podobna jak w z matką, gdzieś tam czekają dziewczyny, narzeczone, żony, wysyłają paczki i z koleżankami popłakują po domach, zwłaszcza wtedy gdy łączy ich wspólny los, to znaczy oczekiwanie na jakąkolwiek wiadomość z frontu. Patrzą one często na swoje dzieci i są przerażone o to co dalej będzie, między innymi o to, czy ich wspólne dzieci będą miały do kogo powiedzieć tato. Dlatego Jezus mówi nie płaczcie nad Mną ale nad sobą i swoimi dziećmi, bo jeśli Mnie zmiażdżyli, to nie zawahają się także ich zmiażdżyć. Jezus dobrze zrozumiał ten lęk

Stacja IX 3 upadek

Po jakimś czasie człowiek zastanawia się czy jeszcze w ogóle jest człowiekiem, czy tylko zwierzęciem obdarzonym instynktem do przetrwania. Stan odczłowieczenia człowieka, zabito tutaj wszelką moralność czy przyzwoitość, byliśmy tacy jak wy „normalni” a wojna uczyniła z nas bestie. 3 upadek Jezusa, to upadek człowieczeństwa

Stacja X Jezus z szat obnażony

Na wojnie najbardziej cierpią niewinni, dzieci, kobiety na potęgę gwałcone przez pijanych żołnierzy, żądnych przygód, obraz wioski, w której pozabijano dorosłych, a wszystkie dziewczynki nie mogące uciec bestialsko gwałcone przez całe hordy wydawałoby się dzikusów. Jezus w nich leży zakrwawiony, upodlony i obnażony

Stacja XI Pan Jezus Przybity do krzyża

Tuż obok wybucha pocisk, mina, granat lub jakaś samoróbka i widzisz faceta, któremu oderwało ręce i nogi. Zupełnie jak figura Chrystusa ukrzyżowanego w zrujnowanych kościołach urwane ręce, urwane nogi. Już nic nimi nie zrobią

Stacja XII śmierć

widok umierającego kolegi na twoich oczach, widzisz go jak gaśnie, jak jego ciało przypomina bardziej kałużę krwi niż człowieka, dusi się swoją krwią i nie możesz już nic zrobić, w sercu przynajmniej chciałbyś mieć przekonanie, że robi to za słuszną sprawę, lecz wiesz, ze to co go zabiło to nie kule ale chciwość, tych co za te sznurki pociągają

Stacja XIII złożenie ciała matce
co z tego, że przyjdzie renta, ktoś wyrazi żal i pochwałę dzielnego żołnierza, a nawet pośmiertnie wręczą medal próbując pokazać, że dzielnie wypełnił obywatelski obowiązek. Każda matka oddałaby te ordery i rentę za życie syna. Wojny wybuchają dlatego, że ludzie przestali cenić życie
Stacja XIV grób

wielu ciał nie odnaleziono, inne leżą gdzie w zbiorowych mogiłach, żeby się choroby nie panoszyły, tak jakby grób miał powiedzieć nie ma człowieka i nie ma problemu, problem został zakopany a wojna toczy się dalej. Chrystus z tej stacji wychodzi aby upomnieć się o nich, ze należą do życia a nie do śmierci
803