Adrianna7
01:26

"W Krakowie obsługa karetki, zatrzasnęła w ambulansie pacjenta /starszego człowieka/, kluczyki zostały wewnątrz pojazdu. Samochód stał na słońcu, ale medycy postanowili zaczekać 40 minut, na dowiezienie zapasowych kluczy. Szybę wybił dopiero syn chorego!
Gdyby w środku karetki był pies, albo kot, wybiliby szybę po jednej minucie 🙈 🙈 🙈 🙈 🙈 🙈
Tak właśnie działa nasz obecny chory świat 🤬"
(Skopiowane)

33 tys.

Ja za towarzystwem ludzi nie przepadam, wolę towarzystwo np. psa lub kota, ale tu powinni faktycznie od razu wybić szybę nie czekać 40 minut.

Frank Columbo

Zapewne ze zwierzęciem byłoby właśnie tak jak napisane. Sam kiedyś widziałem, jak grupka ludzi użalała się nad potrąconym sierściuchem. Chcieli numer na jakiś "ambulans zwierzęcy", szukali weterynarza w okolicy, robili absolutnie wszystko co tylko im przyszło do głowy... Podchodzę do tego kota, patrzę mu w śrenice - jak dwie czarne monety, a on cały w agonalnych drgawkach. Mówię im, że po nim i odchodzę. Chcieli mnie zeżreć wzrokiem. A ktoś mi opowiadał, że jadąc tramwajem widział wypadek rowerzysty. Nikt nie pomógł rannemu i nieprzytomnemu, ale wszyscy pstrykali fotki swoimi smartfonami. Całe rzesze ludzi dookoła. Kuku na muniu w tych naszych nieszczęsnych czasach.

Neo Kowalski

Już widziałem jak "kryminalista" przebrany w ubranie "polskiego policjanta" wybił szybę w samochodzie pomimo, że okna w samochodzie były uchylone!!!, ale były za mało otwarte aby mógł wsadzić łapę do środka samochodu i otworzyć sobie drzwi. Był pies w samochodzie, i to wystarczyło aby bezkarnie zniszczyć mienie prywatne!!!
Temu psu nic się nie działo, czekał spokojnie na swojego właściciela. Ale ... policmajster wybił tylną szybę w samochodzie, a pies siedział na tylnym siedzeniu, i całe szkło z tej szyby poleciało na biednego psa. Wyobraźcie sobie jak pies się wystraszył i co się z nim działo (chodzi mi o zwierzę na czterech łapach). Bezmózg i towarzyszące mu przygłupawe gapie były z siebie "dumne"....