Seraficus

O. Z. J. Kijas OFMConv: Sprawy nader ważne: PIENIĄDZ: Używamy pieniądza i jego wartość zdaje się być jasna dla wszystkich. Wiemy, co znaczą powiedzenia w rodzaju „ci ludzie mają pieniądze i nędza ich nie dosięgnie”, a jednocześnie słowa tych, którzy pieniędzy nie mają i mówią „nie mogę sobie pozwolić na taki luksusowy samochód” lub „luksus jest miły, ale mnie na niego nie stać”. Kiedy jednak próbujemy określić bliżej, czym jest pieniądz, jak go zdefiniować, okazuje się, że sprawa nie jest taka łatwa, jak na pozór się wydaje. Ktoś powie, że pieniądz jest czymś, czego człowiek pragnie, bez czego nie może żyć, a przynajmniej nie może żyć godnie. Człowiek może na przykład żyć bez sztuki, bez muzyki, bez literatury, bez podroży, ale nie powiemy, że może żyć bez pieniądza. Ten ostatni stał się bowiem synonimem życia godnego, czyli społecznie szanowanego, bezpiecznego czy wygodnego. Niezliczone wynalazki i osiągnięcia współczesnej cywilizacji, jak chociażby światło, telewizor, samochód, dostęp do medycyny czy nauki, traktujemy jako coś naturalnego, a przecież są one pewnym luksusem, za który trzeba płacić. Bez pieniądza nie można ich posiadać, a przynajmniej nie na zawsze. Oczywiście, znieść tego rodzaju luksusy, to jakby zawrócić do epoki kamienia łupanego, stąd czynić tego nie należy. Stał się on czymś wręcz naturalnym. Pewien poziom życia, w zależności od sytuacji geograficznej, może być normą dla określonego środowiska, a jednocześnie luksusem dla kogoś, kto go nie osiągnął, ale bardzo tego pragnie. Luksus to rzeczy, które nie są do życia konieczne, ale których się pragnie. Pieniądz jest źródłem nierówności, „pozwala” posiadać rzeczy niekoniecznie potrzebne, na które nie mogą pozwolić sobie ci, którzy pieniędzy nie mają. Nierówność ta prowadzi z kolei do konfliktów, podziałów i niezgody między ludźmi. Tworzy kręgi przyjaciół i nieprzyjaciół, wznosi mury i często staje się również przyczyną wojen. Pieniądz rodzi złudne wrażenie dominacji, niezależności, władzy, jednym słowem – wolności. Bogaty sądzi, że może wszystko, i że wolno mu wszystko. Ma rację Chrystus, kiedy mówi, że „gdzie jest skarb twój, tam i serce twoje”. Jeżeli skarbem człowieka jest pieniądz, w nim będzie on upatrywał źródła swojej wartości, swojej radości i bezpieczeństwa, gwarancji na dobrą przyszłość i licznego grona „przyjaciół”. Każdy człowiek posiada skarb odpowiadający jego pragnieniom. Jeśli przedmiotem pragnień jest posiadanie pieniędzy, ci, którzy je posiadają i z nich korzystają, nie stają się przez to szczęśliwymi, a w rzeczywistości są nieszczęśliwi, ponieważ pieniądz ma wartość, ale nie nadaje wartości. Pieniądz nie ma wartości „wsobnej”, nadaje mu ją właściciel.
Św. Franciszek nie był przeciwny pieniądzu, ale nie pozwalał, aby upatrywać w nim źródło „luksusu”, niezależności i egoizmu. Mocno zachęcał, aby jedynym bogactwem człowieka była mądrość, wiedza i pobożność. To je uważał za skarby sprawiedliwości. Przez nie, za łaską Bożą, nawet dobra doczesne zamieniają się w dobra wieczne, które są niezniszczalne i nie dzielą ludzi, ale zbliżają ich do siebie, łączą przyjaźnią i gwarantują dobrą przyszłość. Najważniejszym zadaniem i największym szczęściem jest pomnażanie takich właśnie bogactw, pieniądz może również temu służyć. Jeśli taką funkcję spełnia, ma wartość, w przeciwnym razie to tylko łajno, które cuchnie i zostaje wyrzucone.

974

Każdy człowiek posiada skarb odpowiadający jego pragnieniom.

485