Index Librorum Falsorum

Maria Valtorta i omamienia demona część XII

Czy Judasz wprowadzi się do Pseudo-Maryi?

Motto
„Nie trzeba wierzyć ślepo każdemu słowu ani wrażeniu, ale uważnie i długo rozważać każdą sprawę w odniesieniu do Boga. Ale, niestety, jesteśmy tak słabi, że często łatwiej nam myśleć i mówić o ludziach źle niż dobrze. Ludzie prawdziwie doskonali nie są łatwowierni wobec każdego, bo znają słabość ludzką skłonną do złego i omylną w mowie.”
O Naśladowaniu Chrystusa audio tu ,książka do kupienia (dobre tłumaczenie) tu albo tu lub tu
pdf tu i tu i tu

Uwierzyć we wszystko
Zdumiony G.K. Chesterton opisywał przywiązania ludzi niewierzących, których spotkał, do różnych wisiorków, amuletów i talizmanów i doszedł do wniosku, że gdy człowiek przestaje wierzyć w Boga, to może uwierzyć we wszystko.
Dodam, że to samo dotyczy Jedynej Prawdziwej Wiary Katolickiej- gdy ktoś ją zniekształci, zdeformuje, połączy z czym innym ( kazus np. Anthony de Mello), i to przejdzie niezauważone, to wmówić już dalej można wszystko. Człowiek podtruty nie zauważy aplikowania mu kolejnych dawek trucizny. Tylko, że w takiej sytuacji, powiedzmy sobie szczerze, ów człowiek nie jest już katolikiem. Skoro mdła fikcja podmyła, a następnie i wyparła u niego depozyt Wiary (jeśli go miał), którego miał strzec… A skoro zachowanie całej i nienaruszonej Wiary do zbawienia jest konieczne, to stracił tę bezcenną perłę, ten jedyny skarb: „Ta jest wiara katolicka której jeżeli kto wiernie i mocno nie wyznaje, zbawiony być nie może” (ostatnie zdanie symbolu św. Atanazego).
Trucizna pulp fiction
Jednym z takich półproduktów do ugniecenia dojrzałego heretyka jest pulpa pseudo-ewangeliczna występująca w fałszywych objawieniach. Wszyscy znamy ludzi, którzy popłynęli na nich.Oczywiście, ktoś kto jest ojcem kłamstwa i zabójcą od początku będzie działał ostrożnie i nie przyzna się, że zwodzi. Przecież łgał już w raju, gdy rzekł do Ewy: Na pewno nie umrzecie. Przyjrzyjmy się ocukrowanej pulpie z Poemat Marii Valtorty.
Źródło pulpy pseudo-ewangelicznej
Dziś analizie poddamy fragmenty z Maria Valtorta –Poemat Boga-Człowieka Księga Trzecia część 3-4, wydanie 2- poprawione Katowice 2002, Vox Domini ISBN 83-86-86092-72-6

Kłamstwo od początku
Oczywiście przypomnieć warto to kłamstwo aplikowane od początku tych dzieł, że choć Maria Valtorta ma dawać „Boską wodę” ,niczego nie zmienia. Nie, Nie, ależ skąd.
Ona tylko uzupełnia Ewangelię. Jednocześnie występuje mały dysonans, gdyż widziadło Valtorty mówi :
1. że jest "małym Janem- czyli Ewangelistą
2.„Przyjmijcie więc to i powstańcie. Są to nowe nuty w śpiewie moich Ewangelii… Maria Valtorta POEMAT BOGA CZŁOWIEKA TOMY I-IV wydawnictwo Michalineum, Marki, ISBN 83-7019-198-3 ILuvatar? Silmarillion? Hmm?

Czas akcji
Rzecz dzieje po przemowie Pseudo-Jezusa w synagodze w Nazarecie. Ta mowa jest opisana wcześniej na stronach od 133-143, Rozdz. 109. Szabat w synagodze w Nazarecie. Sama przemowa to kpina z Dobrej Nowiny, parodia Ewangelii. Otóż po tej przemowie jak czytamy
„Pośród straszliwej ciszy”
Pseudo-Jezus „wychodzi z synagogi w Nazarecie smutny, ze spuszczoną głową (str.141).
Komentarze mowie Pseudo –Jezusa w synagodze w Nazarecie są takie:
„Nie trzeba go słuchać. Jego rzekoma nauka to majaczenie lub opętanie” (str.142).
I tego bym się nie czepiał- zapamiętajmy w tym opisie ten nastrój, to podejście do Pseudo-Jezusa Valtorty , to wrogie nastawienie mieszkańców Nazaretu.
Judasz i Pseudo Maryja
Po stu paru stronach… wracamy do Nazaretu. Począwszy od strony 257 opisany jest kryzys Judasza. Wszyscy śpią, poza Judaszem i pseudo-Maryją. Ten zwraca się do Pseudo-Maryi: „Chciałbym z Tobą pomówić”
„Mów. Słucham cię”.
„Nie tutaj…Nie chciałbym, żeby mnie usłyszano…Czy nie mogłabyś wyjść na chwilę na zewnątrz? Tam też jest cień”…” Pseudo- Maryja „wstaje i wychodzi pierwsza, opierając się o kwiecisty żywopłot.”
Jaki problem ma Judasz?
Judasz ma problem „czuje „wielki niepokój” i wie, że ma „bardzo zły charakter”, nie wie, co ma „we krwi i w sercu”, nie potrafi „im już nakazywać” [pseudo apostołom czy krwi i sercu- tego nie wyjaśniono].
Pseudo-Maryja proponuje:
1. swoją modlitwę, Judasz, nie, „to nie wystarczy”
2. modlitwę innych, sprawiedliwych-nadal słyszy: „to nie wystarczy”
3. że powie pseudo-Jezusowi, „żeby się wstawiał u Ojca za Tobą” „To jeszcze nie wystarczy”- pada odpowiedź.

Tu Pseudo-Maryja aprobuje milcząco wniosek Judasza- co tam modlitwa Pseudo-Jezusa do Pseudo-Ojca, Judasz ma lepsze rozwiązanie.

Jakie rozwiązanie proponuje Judasz?

Więc o co chodzi valtortowemu Judaszowi ? Otóż tenże Judasz proponuje pseudo- Maryi, że ….wprowadzi się do niej, do jej domu (pseudo-Józef już nie żyje) i zamieszkają razem na jakiś czas.

Co Pseudo-Maryja z –trującej pulpy na to?

Oto pseudo-Maryja zachowuje się jak wyzwolona nastolatka w XX wieku, co tam ludzie, niech se gadają, a nie jak wdowa w realiach okupowanej przez Rzymian Palestyny w I wieku naszej ery.

Mówi, mniej więcej tak OK, niech ten Judasz się do mnie wprowadzi, jak pseudo-Jezus cyt.: zechce (!), ale martwi się tylko, żeby on płaczek -Judasz już nie płakał, bo kto zobaczy, „Kładzie rękę na brunatnych włosach Judasza”, „Pomówię z Jezusem i jeśli On zechce…przyjdziesz do Mojego domu.”… Oszczerstwo jest mi obojętne, itd. Itd. strona 259.

Podsumujmy: Pseudo-Maryi jest obojętne dodatkowe oszczerstwo, które jeśli padnie na nią, to automatycznie na jej syna, byleby ktoś nie zobaczył, że Judasz płacze.

Pytanie tylko, czy pseudo-Jezus się zechce takie rozwiązanie, jakby nie było zamieszkanie na kocią łapę, wg widzimisię Judasza (bo modlitwa do Pseudo-mjca nie pomoże przecież, trzeba się wprowadzić).


Ad absurdum

Jak Państwo myślą ?

Mrożek już nie żyje, ale czy w tej grotesce pseudo-ewangelicznej trującej pulpie można pójść jeszcze dalej w granicach absurdu ???

Czy pseudo-Jezus "zechce" i da swoje błogosławieństwo pseudo-Maryi i Judasz się do niej wprowadzi pod jeden dach?

Oto te brednie:
1 tys.