Orędzie dla Polski:Trzymajcie się nawzajem za ręce, nawet, gdy wszystko stanie się dla was niemożliwe do zniesienia!!!
Orędzie dla Polski: Drogie dzieci, trzymajcie się nawzajem za ręce, nawet, gdy wszystko stanie się dla was niemożliwe [do zniesienia?], ufajcie Bogu, który was nie porzuci. Używajcie przebiegłości węża i czystości gołębia, [a] niczego wam nie zabraknie.
Komentarz: Ocalenie znajdziemy nie w środkach, jakie proponuje nam świat, który jest pod władzą Antychrysta i jego ludzi, chcących pod pozorem pokoju i bezpieczeństwa zaprowadzić Nowy Porządek Świata, czyli globalną tyranię. Tylko i wyłącznie Bóg jest w stanie nas ocalić przed śmiercią doczesną, a co ważniejsze wieczną w tym trudnym czasie, w który powoli wchodzimy. Jednak nie powinniśmy stać z założonymi rękami czekając, aż On wszystko za nas zrobi: sami też powinniśmy wykonać swoją część, tzn. przede wszystkim żyć w przyjaźni z Nim, modląc się i korzystając z sakramentów, a także przygotowując zapasy i miejsca, gdzie będziemy mogli, dzięki specjalnej, Bożej łasce, przetrwać nadchodzące prześladowania, a także pomóc w tym innym ludziom, których Pan do nas przyprowadzi. Kościół czeka poważne oczyszczenie; zepsucie zaszło tak głęboko, że potrzebne jest całkowite unicestwienie chorych części, by ze zdrowej Reszty można było odbudować go w jeszcze większej świetności i chwale, podobnie jak to się już nieraz zdarzało w historii zbawienia (by wspomnieć choćby Niewolę Babilońską i późniejsze odrodzenie Izraela). Bóg nie jest zły i mściwy, i nie cieszy Go nasze cierpienie; dlatego dopuszcza tylko tyle zła, ile jest konieczne dla naszego oczyszczenia, by później móc nas obdarzyć na nowo jeszcze wspanialej, w tzw. Erze Pokoju, w epoce tryumfu Niepokalanego Serca Maryi i ecuharystycznego królowania Chrystusa, która poprzedzi Jego powtórne przyjście. W międzyczasie natomiast trzeba nam trwać wiernie przy Bogu, modląc się i odważnie dając świadectwo. Zaufajmy Miłości Boga, która jest prawdziwa i doskonała. Nie zapominajmy też o miłości bliźniego: starajmy się utrzymywać kontakt z tymi, którzy też się modlą i chcą być blisko Boga w nadchodzącym czasie. Dokładajmy starań, na ile możemy, a co do reszty zaufajmy Bogu, że zatroszczy się o nas, nawet materialnie, tak, jak obiecał.