Przede wszystkim rodzic bądź opiekun prawny musi wyrazić zgodę, aby jakakolwiek dziabanka na dziecku została wykonana bez względu na miejsce wykonania dziabania. Zdaje sobie sprawę, że zawsze będzie grono fanatyków cudownych strzałów bez względu co akurat zdradziecki system będzie promował. Ciężko się z takimi ludźmi rozmawia, nic do nich nie trafia. Najgorzej,że ucierpią na tym ich własne dzieci. Natomiast jak dyrektorka dostanie nakaz z MENu, aby nakłaniać i propagować, to niestety będą musieli to zrobić. Odmowa może być dla nich bolesna.