BĘDĄ ZNAKI NA NIEBIE I ZIEMI.
NAWRACAJMY SIĘ, BO JUŻ PRZEKRACZAMY PRÓG !
CAŁYM SERCEM, UMYSŁEM, I Z CAŁEJ DUSZY
SZUKAJMY BOGA I JEGO CZCI, ABY OCALIĆ DUSZE !
Starsi powiadali, że zaraz przed wybuchem 2w.św.
całe niebo było czerwone.
Ostatnimi czasy dochodzi do cyklicznych wybuchów
na słońcu, a ten rzeczywiście musiał być mocny.
Sądząc po tendencji ciągłego nasilenia wybuchów,
nic nie wskazuje na to aby miały się zakończyć.
Ziemia obecnie przechodzi proces przebiegunowania
- stąd choćby wzrost temperatury ogólnej,
na czym żerują ekosataniści zielonego ładu,
krojąc na tym niemiłosiernie państwa.
Nie miałem pojęcia o tym konkretnym wybuchu,
jak i możliwości wystąpienia zórz,
ale w dniu wczorajszym czułem "podenerwowanie".
Czy ogólnie rzecz biorąc nie wyczuwacie że coś
poważnego się zbliża ?
I nie jest to Putin ze swoim atomem i innymi zabawkami...
Impuls elektromagnetyczny, który dotarł do ziemi
nie pozostanie bez echa. Proszę się nie łudzić, że tym pięknym
echem były kolorki na niebie - oj nie.
Moim zdaniem ziemia w krótkim czasie odpowie
na ten impuls - sygnał ze słońca.
Mówią wam, że była to wielka "burza magnetyczna"
Głupcy nie mają pojęcia o magnetycznej burzy...
Ziemia od uderzeń potężnych świetlistych wstęg
będzie tańczyć.
BĘDĄ SILNE TRZĘSIENIA ZIEMI, A MIEJSCAMI GŁÓD I ZARAZA; UKAŻĄ SIĘ STRASZNE ZJAWISKA I WIELKIE ZNAKI NA NIEBIE.
Łk21
25 BĘDĄ ZNAKI NA SŁOŃCU, KSIĘŻYCU I GWIAZDACH, A NA ZIEMI TRWOGA NARODÓW BEZRADNYCH WOBEC SZUMU MORZA I JEGO NAWAŁNICY. 26 LUDZIE MDLEĆ BĘDĄ ZE STRACHU, W OCZEKIWANIU WYDARZEŃ ZAGRAŻAJĄCYCH ZIEMI. ALBOWIEM MOCE NIEBIOS ZOSTANĄ WSTRZĄŚNIĘTE. 27 WTEDY UJRZĄ SYNA CZŁOWIECZEGO,
NADCHODZĄCEGO W OBŁOKU Z WIELKĄ MOCĄ I CHWAŁĄ.
28 A GDY SIĘ TO DZIAĆ ZACZNIE, NABIERZCIE DUCHA I PODNIEŚNIE GÓWY, PONIEWAŻ ZBLIŻA SIĘ WASZE ODKUPIENIE>>.
Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi*
Czy nie znaczy to, że będą wiedzieć na co czekają (?)
Od wybuchu na słońcu mija trochę czasu, zanim fala elektromagnetyczna dotrze do ziemi.
Tak było i tym razem, więc bardzo możliwe,
że wybuch na słońcu będzie tak wielki, że będzie można go zaobserwować z ziemi.
CZY LAMPA TWOJEGO SERCA, WYPEŁNIONA OLIWĄ PRAWDZIWEJ, ŚWIĘTEJ WIARY, PŁONIE W OCZEKIWANIU PANA ?
NIKT TEJ CHWILI NIE SPODZIEWA SIĘ A PRZYJŚCIE JEJ PEWNE
I BLISKIE. KTÓŻ O ZDROWYCH ZMYSŁACH
MOŻE IGNOROWAĆ TAKĄ MNOGOŚĆ ZNAKÓW ?
BYĆ MOŻE W PIĘKNY, SŁONECZNY DZIEŃ,
BŁĘKIT NIEBA ZACZNIE ZASNUWAĆ SIĘ ZWOLNA,
CZARNĄ ZASŁONĄ CHMUR OD WSCHODU...
JAK WYLEWANĄ SMOŁĄ, PRZYPOMINAJĄCĄ
SUNĄCE NAD SZCZYTAMI GÓR CHMURY.
AŻ WSZYSTKO OGARNIE CIEMNOŚĆ I GŁUCHA CISZA
- WSZYSTKO CO ŻYJE ZASTYGNIE SPARALIŻOWANE
TĄ NIEWYOBRAŻALNĄ GROŹBĄ I NIC NIE WYDA DŹWIĘKU.
CISZA STANIE SIĘ NIEZNOŚNA - GŁOŚNIESZA OD WSZYSTKICH ŚWIATA DZWONÓW. WSZYSCY ZDJĘCI GROŹBĄ,
PRZYGNIECENI NIĄ DO ZIEMI - W CIEMNOŚCIACH DZWONIĄCEJ
CISZY POZNAJĄ STAN SWOICH DUSZ
I ODCZUJĄ NIEUCHRONNOŚĆ ZBLIŻAJĄCEJ SIĘ KARY.
I ZATAŃCZY ZIEMIA OD UDERZEŃ GROMÓW
- WSTĘG JASKRAWYCH JAK KOLUMNY.
BYĆ MOŻE W PIĘKNY SŁONECZNY DZIEŃ,
KIEDY ZNIKNIE BŁĘKIT I JUŻ NIC NIE BĘDZIE TAKIE SAMO.
W JEDNEJ SEKUNDZIE ZNIKNĄ WSZYSTKIE PLANY ŚMIERTELNIKÓW.