Jak wygląda polski „Teksas Europy” w praktyce? Podczas gdy niemal w całej Europie uczestnictwo dzieci w polowaniach jest czymś naturalnym, w Polsce panuje w tej kwestii ideologiczny amok. Jesteśmy negatywnym ewenementem na skalę całego kontynentu. Jak wskazuje opublikowana niedawno analiza Instytutu Analiz Środowiskowych, polskie prawo jako jedno z nielicznych w Europie traktuje samą obecność syna przy ojcu w lesie podczas polowania jako przestępstwo. Praktycznie tylko w Polsce państwo uznało, że władza i odpowiedzialność rodzicielska kończą się tam, gdzie zaczyna się granica lasu. Nawet w rozbrojonych praktycznie i mentalnie krajach Zachodu takich jak Niemcy czy Francja, dzieci mogą legalnie przebywać na polowaniach, siedzieć na ambonach czy uczestniczyć w oprawianiu zwierzyny. Co więcej, w szeregu krajów europejskich osoby niepełnoletnie mogą również aktywnie polować, a nie tylko biernie uczestniczyć w polowaniu. Dla przykładu - w Niemczech można polować aktywnie z opiekunem od 16