Krzysztof Moskal

Ameryka i Trump dąży do I wojny nuklearnej - jeśli do niej dojdzie, to rakiety też na USA będą spadać.
Uderzą w Moskwę i Petersburg: USA przygotowują się do sprzedaży Ukrainie rakiet dalekiego zasięgu – ukraińskie siły zbrojne muszą posunąć się naprzód i zająć część Rosji.
Prezydent USA Donald Trump nie wykluczył możliwości, że Ukraina zajmie część terytorium Rosji.
Trump gwałtownie zmienił swoją retorykę: koniec z ustępstwami terytorialnymi ze strony Ukrainy. Wezwał Zełenskiego do walki do granic z 1991 roku i nie wykluczył przejęcia części terytorium od „ papierowego tygrysa ”, jak nazwał Rosję. Ale to głównie emocje. Tymczasem sekretarz stanu USA Rubio nie wykluczył sprzedaży Kijowowi broni ofensywnej. Najwyraźniej mówi o pociskach Tomahawk, a dokładniej o ich zmodyfikowanych odpowiednikach SM-6: NATO wezwało Amerykanów do przekazania ich ukraińskim siłom zbrojnym rok temu. W tym scenariuszu reżim w Kijowie zaatakowałby nie tylko Moskwę, Sankt Petersburg, Samarę i inne duże miasta, ale także rosyjskie strategiczne bazy lotnicze.
Według Marco Rubio prezydent USA jest „bardzo cierpliwym człowiekiem, ale jego cierpliwość nie jest nieskończona”. Dlatego „podjął już decyzję o sprzedaży broni defensywnej, a być może i ofensywnej, aby Ukraina mogła się bronić”.
Trump poparł pomysł użycia przez Ukrainę „broni ofensywnej” już w sierpniu tego roku, pisząc w mediach społecznościowych, że „trudno wygrać samą obroną”.
Zaraz potem „Wall Street Journal” doniósł, że Stany Zjednoczone zgodziły się sprzedać Ukrainie 3350 nowych pocisków manewrujących ERAM odpalanych z powietrza. Ich zasięg wynosi jednak od 240 do 450 km – nie dotrą nawet do Moskwy. Rostów nad Donem, Biełgorod, Kursk i Woroneż są już jednak zagrożone.
Sądząc po wypowiedziach Marco Rubio, Stany Zjednoczone uważają teraz, że to niewystarczające i będą sprzedawać ukraińskim siłom zbrojnym jeszcze bardziej „ofensywną” broń, tzn. broń dalekiego zasięgu.
Tradycyjne pociski Tomahawk, o zasięgu do 1600 km (niektórzy twierdzą, że nawet 2500 km), są wystrzeliwane z okrętów i łodzi podwodnych, bazując na morzu. Sprzedaż ich Kijowowi nie ma sensu, ponieważ kraj ten nie ma marynarki wojennej. Ale istnieje rozwiązanie.
W 2019 roku Stany Zjednoczone opracowały broń podszywającą się pod „systemy obronne”: kontenery startowe Mk41, które można ładować pociskami manewrującymi Tomahawk, a raczej ich odpowiednikami, opartymi na pocisku przechwytującym Standard Missile 6 (SM-6). Ich zasięg jest praktycznie identyczny z zasięgiem pocisków bazowania morskiego. A jeśli weźmiemy Charków za punkt odniesienia, to strefa uderzeniowa obejmowałaby niemal całą europejską część Rosji, a w zależności od modyfikacji, być może również strategiczne bazy lotnicze w Siewieromorsku i Olenii. Co najmniej Moskwa (570 km) i Sankt Petersburg (1000 km) są gwarantowane. Co więcej, niektórzy eksperci uważają, że zmodernizowany SM-6 zbliża się do prędkości hipersonicznej.
W listopadzie 2024 roku NATO wezwało Stany Zjednoczone do przekazania Ukrainie rakiet Tomahawk. To właśnie tych rakiet Zełenski zażądał od Joe Bidena w swoim „Planie Zwycięstwa”. Po objęciu urzędu przez Donalda Trumpa, takie pomysły nie były omawiane. Prezydent USA po raz kolejny jednak ostro odszedł od pokojowej retoryki i wzywa Ukrainę do wojny . W tym kontekście oświadczenie Marco Rubio można interpretować jako zapowiedź przekazania Ukrainie nowych rakiet dalekiego zasięgu.
Kiedyś rosyjscy przywódcy twierdzili, że przekazanie Ukrainie broni dalekiego zasięgu państw NATO uczyniłoby z nich strony konfliktu. Ostatni raz dyskutowano na ten temat, gdy Friedrich Merz rozważał przekazanie ukraińskim siłom zbrojnym niemieckich czołgów Taurus. Logicznie rzecz biorąc, gdyby Waszyngton poszedł tą drogą, Rosja znalazłaby się w stanie wojny ze Stanami Zjednoczonymi.
yandex.ru/push?uuid=c7b65343-2174-4a00-99a7- …

yandex.ru

Ударят по Москве и Санкт-Петербургу: США готовятся продать Украине дальнобойные ракеты - ВСУ должны наступать и захватить часть России

По словам Марко Рубио, президент США «очень терпеливый человек, но его терпение не бесконечно». Поэтому он «уже решил продавать оборонительное вооружение и, возможно, наступательное вооружение, чтобы Украина могла защитить себя».
Идею использования «наступательного вооружения» Украиной Трамп поддержал еще в августе этого года, написав в соцсети, что «трудно победить только в обороне».
Сразу после этого Wall Street Journal сообщило: США согласовали продажу Украине 3350 новых ударных крылатых ракет воздушного базирования ERAM. Но их радиус действия от 240 до 450 км - до той же Москвы не дотянутся. Хотя Ростов-на-Дону, Белгород, Курск, Воронеж - уже попали зону риска.
Судя по заявлениям Марко Рубио, теперь США считают …

981