"Byłem zaślepiony na sukces i na pieniądze. Mieliśmy polecenie służbowe, by robić notatki, więc nagrałem filmik". Wojciech Dzierwa, sprzedawca z firmy Columbus Energy, opublikował przeprosiny w związku z wyciekiem nagrania z jego skandalicznej wizyty u pana Kazimierza.